<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406</id><updated>2012-01-08T14:14:58.837+11:00</updated><category term='VIDEO'/><category term='LECTIO DIVINA'/><category term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><category term='NEWS FROM G.B.'/><title type='text'>MITHRANDIR</title><subtitle type='html'>Witam wszystkich! Ojcem chrzestnym tego bloga jest Bronyo, O czym będzie? O życiu Mithrandira, szarego pielgrzyma, czyli po prostu o franciszkańskim życiu i nie tylko!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>96</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-4204923688000262700</id><published>2010-09-20T22:23:00.001+10:00</published><updated>2010-09-20T22:23:41.788+10:00</updated><title type='text'>Lewicowy ekstremizm?</title><content type='html'>Kolejne dni spokojnie mijają w domu u Maryi. Kolejne tysiące pielgrzymów odwiedzających to niezwykłe miejsce. Każdy może poczuć się choć przez chwilę jak w domu. Rozmawiając z ludźmi, którzy tu przybywają wyraźnie da się odczuć to pragnienie dobra i miłości. Tej prawdziwej. Niezwykłe jest to, że kiedy „świat” chce zabijać dzieci, dokonywać niezliczone ilości aborcji tutaj matki proszą Maryję o to aby mogły począć i urodzić swoje dzieci. Dobry czas. Czas na modlitwę i refleksję nad tym co się dzieje. Towarzyszy mi w tym Peter Kreeft i jego dzieła. To on właśnie pisze, że 90% Amerykanów wierzy, że seksualne oszukiwanie małżonka jest złem. Kiedy 50% ludzi mediów uważa inaczej. 50% Amerykanów uczestniczy w uroczystościach religijnych. Czyni w ten sposób tylko 9% ludzi mass-mediów. Wreszcie 72% Amerykanów czuje, że aborcja jest czymś złym i wymaga nałożenia na nią jakiegoś prawnego ograniczenia. Tylko 3% ludzi mediów też tak uważa...Co z tym fantem zrobić? Zawsze można powiedzieć, że tak to jest w Ameryce. Nie u nas. Tylko, że jak weźmie się do ręki gazetę, posłucha radio i telewizji to człowiek zaczyna czuć się jak w Ameryce tego sondażu. komu dziś potrzebna moralność, wierność, uczciwość i prawdziwa miłość. Czy wiesz jak czuje się pies przykuty do budy przez całe życie? Na pewno głośno było o tej akcji. Psy czują i myślą jak dwuletnie dzieci. Tak głosiło hasło akcji. Pies na łańcuchu to niezgodne z prawem! Przyjdź, załóż łańcuch na szyję! Co za konkretna akcja! Nawet pani Senyszyn odpowiedziała na wezwanie! Przykuła się na krakowskim Rynku do budy! „Przykucie się to nieprzyjemne, wstrząsające przeżycie. Serdecznie zapraszam do naszej budy! Zerwijmy łańcuchy!” nawoływała pani europoseł. Czy nie jest to lewicowy ekstremizm? A walka z aborcją to ideologiczna walka Kościoła. To zabieranie prawa kobietom do własnego ciała! No i gdzie jest ta równowaga? Czy pani Senyszyn wie co i jak czuje i myśli poczęte dziecko w łonie matki? Czy wie co czuje zabijana mała ludzka istota tam gdzie powinna czuć się jak najbardziej bezpiecznie? Pod sercem matki? Czy kogoś to obchodzi co czują miliony dzieci pod sercami matek? Ten lęk zabijanego dziecka. Nigdzie nie może uciec...co więcej nawet nie chce bo przecież gdzie jest bezpieczniej niż u mamy? Niestety dla pani poseł ważniejszy jest pies...&lt;br /&gt;Kiedyś w Oxfordzie „zieloni” zorganizowali protest przeciwko badaniom na małpce. Pytam jedną z organizatorek czy są za aborcją. Odpowiedź: oczywiście, że nie! Pytam dalej, czemu więc bronią małpki podczas gdy w tym samym czasie giną mordowane dzieci..w odpowiedzi „usłyszałem” ciszę...&lt;br /&gt;Na szczęście życie ewangelią to nie prawicowy ani lewicowy ekstremizm. To głoszenie tego, że wiara ma sens, że Jezus zmartwychwstał i że jest życie wieczne. Będziemy walczyć o dobro, miłość, moralność, będziemy walczyć o te nienarodzone dzieci aby mogły cieszyć się życiem. Będziemy ewangelizować! Nie prawicowo czy lewicowo czy centro. Będziemy ewangelizować z Jezusem w Kościele!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-4204923688000262700?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/4204923688000262700/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=4204923688000262700' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4204923688000262700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4204923688000262700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2010/09/lewicowy-ekstremizm.html' title='Lewicowy ekstremizm?'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-7903910096323964890</id><published>2010-09-13T15:56:00.000+10:00</published><updated>2010-09-13T15:57:13.087+10:00</updated><title type='text'>Czy chrześcijaństwo ma sens?</title><content type='html'>Kolejny dzień w Domy Maryi mija. Ostatnie dni były bardzo ciekawe. Tysiące ludzi każdego dnia odwiedza Mereye Ana Evi czyli Dom Matki Maryi. Świadomość tego, że 8 km od tego wzgórza Słowików jest Efez i ruiny kościoła Theotokos jest niesamowita. Czy ruiny mogą przemawiać? I to jeszcze jak. Kiedy chodziłem po Efezie potęga tych ruin niesamowicie przemawiała. Świadomość tego, ze św. Jan i św. Paweł chadzali tedy powoduje, że człowiek inaczej zaczyna spoglądać na wiarę. Staje się ona jakby czymś konkretnym namacalnym. Wchodząc w ruiny kościoła Maryi człowiek zostaje ogarnięty niesamowitym duchem. Sobór Efeski miał tu miejsce. Ruiny baptysterium. Schody do sadzawki. Chrzczony w sposób konkretny wchodził (dosłownie) w śmierć Chrystusa. Kiedy tak chodzi się w ruinach tego kościoła pojawia się refleksja. Czy chrześcijaństwo ma sens? Ma i to jaki! To nie są tylko ruiny, które wskazują na historyczne fakty. To miejsce ciągle żyje! Żyje Kościołem. tym, który jest Ciałem. Żywym! I to ma sens. wracam do Domu Maryi. Ostatnie dni zakończenia ramadanu. 3 dni świąt dla muzułmanów. Oni także tłumnie przychodzą w te dni do Maryi. Razem w kolejce do Domu Maryi chrześcijanie i muzułmanie. Maryja Matka Pokoju. Chrześcijaństwo ma sens. Piotr Chryzolog w homilii na dzisiejszy dzień pisze o tym  jak Jezus odnalazł człowieka w łonie Maryi. Jak potem na krzyżu wziął go jak tą zagubioną owcę na ramiona. Potem w radości zmartwychwstania przyprowadził go do domu. Do tej radości niebiańskiej. I jak tu w chrześcijaństwie nie widzieć sensu? Jak tu nie wchodzić coraz głębiej w doświadczenie wiary? Nigdy człowiek nie jest stracony dla Boga. Tylko człowiek może przekreślić drugiego człowieka. Bóg nigdy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-7903910096323964890?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/7903910096323964890/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=7903910096323964890' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7903910096323964890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7903910096323964890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2010/09/czy-chrzescijanstwo-ma-sens.html' title='Czy chrześcijaństwo ma sens?'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3934602540379987144</id><published>2010-09-13T15:54:00.000+10:00</published><updated>2010-09-13T15:55:42.246+10:00</updated><title type='text'>W Domu Maryi</title><content type='html'>Meryem Ana Evi. Dom Maryi. Tutaj teraz jestem. Razem z naszymi współbraćmi, którzy się opiekują tym miejscem. Wzgórze słowików. Piękne miejsce. Położone powyżej ruin Efezu. Miejsce odnalezione w 1891 dzięki objawieniom Katarzyny Emmerich. Badania potwierdzają, że fundamenty tego domu są z I wieku. Zresztą wystarczy tu być. Wejść do środa, żeby nabrać przekonania, że to jest Dom Maryi. Każdego rana i wieczora (przed otwarciem i zamknięciem Sanktuarium) mamy wspólne modlitwy w Domu Maryi. Liturgia Godzin i wieczorny Różaniec. Surowe, kamienne ściany i ta głęboka cisza i spokój. Tak właśnie czuję się w Domu Maryi. Ten niesamowity fenomen. To tego miejsce przychodzą zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie. Modlą się. Do Maryi. Ona jako Matka wszystkich matek słucha. No i przede wszystkim jest. Jest i czeka aby przyjść i porozmawiać. W tym miejscu wyraźnie można doświadczyć tego, że Maryja to matka, która także wychowuje. "Zróbcie wszystko co wam powie mój Syn". To jest przesłanie niejako wychowawcze Maryi. Zaufać i powierzyć się Jezusowi.&lt;br /&gt;Będę polecał wszystkich "frondowiczów" Maryi i Jej opiece, korzystając z Jej gościnności i matczynej opieki w Jej Domu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3934602540379987144?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3934602540379987144/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3934602540379987144' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3934602540379987144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3934602540379987144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2010/09/w-domu-maryi.html' title='W Domu Maryi'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-7400874148238991611</id><published>2010-04-25T18:51:00.005+10:00</published><updated>2010-04-25T18:58:45.146+10:00</updated><title type='text'>Smutasy?</title><content type='html'>Dziś Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Ważny dzień. dla całego Kościoła. Dzień modlitwy i refleksji nad tajemnicą powołania. Benedykt XVI skierował do nas słowa następujące:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jezus wskazał głęboką jedność w miłości jako znak wyróżniający Jego uczniów: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35). W sposób szczególny kapłan powinien być człowiekiem wspólnoty, otwartym na wszystkich, zdolnym do tego, by prowadzić w jedności całą wspólnotę wierzących, którą Dobroć Boża mu zawierzyła. Ma pomagać w przezwyciężaniu podziałów, w łączeniu rozłączonych, w łagodzeniu napięć i nieporozumień, w przebaczaniu krzywd. W lipcu 2005 roku, spotykając się z duchownymi w Aoście, powiedziałem, że jeśli młodzi ludzie widzą kapłanów odizolowanych i smutnych, to z pewnością nie czują się zachęceni do naśladowania ich przykładu. Jeśli pomyślą, że taka jest przyszłość kapłana, rodzą się w nich obawy. Ważna jest zatem taka forma wspólnoty życia, która ukaże młodym ludziom piękno bycia kapłanem. Wówczas młody człowiek powie: „to może być także moja przyszłość, tak chciałbym żyć”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapłan odizolowany i smutny…Czy taka jest przyszłość kapłana? Na pewno nie! Potrzebujemy pasji i radości życia. Jak dziś Słowo do nas mówi: "Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą za Mną." To Słowo dotyka niesamowicie. Jezus zna mnie. Jestem Jego owcą. To nadaje moc tożsamości. Każdy z nas chce gdzieś przynależeć. To nadaje tożsamość. mamy różne subkultury, grupy, kluby i tak dalej. To wszystko pokazuje pragnienie tożsamości i przynależności. Moje owce… Jezus nadaje mi tożsamość i przynależność do Niego. Każde powołanie wychodzi ze wspólnoty. To Orędzie Papieża to wezwanie do nas, do każdego, kto jest częścią Kościoła. abyśmy tworzyli wspólnotę, która ma silę od Pana aby miłować. Miłować w wymiarze krzyża. Wspólnota, która żyje prawdziwie Jezusem nie ma szans na smutne i odizolowane egzystowanie! Kapłan, który wychodzi z takiej wspólnoty i żyje Jezusem nie będzie odizolowanym smutasem. Bo nie można się smucić i izolować, kiedy Jezus Zmartwychwstały wypełnia i nadaje sens życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym szczególnym dniu, proszę o modlitwę za mnie i za moich współbraci abyśmy nie ulegli pokusie bycia smutasami i odizolowanymi.&lt;br /&gt;Zapraszam także na wersję "frondową" bloga na &lt;a href="http://fronda.pl/brokangoo/blog/"&gt;Szary pielgrzym&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-7400874148238991611?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/7400874148238991611/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=7400874148238991611' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7400874148238991611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7400874148238991611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2010/04/smutasy.html' title='Smutasy?'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2462203510369761811</id><published>2009-12-13T15:28:00.003+11:00</published><updated>2009-12-13T15:33:21.214+11:00</updated><title type='text'>OP OFMCAP</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyRuLUPGJMI/AAAAAAAAAaw/dOneh0VpV4w/s1600-h/11843_236371837891_820597891_4377228_4199545_n.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyRuLUPGJMI/AAAAAAAAAaw/dOneh0VpV4w/s400/11843_236371837891_820597891_4377228_4199545_n.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414573792695821506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dominikanie. Nasi sasiedzi. Mieszkaja 10 minut samochodem od nas. W sobote bylem na swieceniach prezbiteratu i dikonatu dwoch znajomych dominikanow. Vincet (slowak) zostal wyswiecony na prezbitera i Paul ( rodem z Manly) na diakona. Swiecen udzielal Bp Fisher OP z Sydney. Polecam ich waszym  modlitwom. &lt;br /&gt;Zdjecie: Vincent, Bp Fisher i Paul&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2462203510369761811?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2462203510369761811/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2462203510369761811' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2462203510369761811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2462203510369761811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/12/op-ofmcap.html' title='OP OFMCAP'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyRuLUPGJMI/AAAAAAAAAaw/dOneh0VpV4w/s72-c/11843_236371837891_820597891_4377228_4199545_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-806599598591875840</id><published>2009-12-11T22:27:00.014+11:00</published><updated>2009-12-11T23:35:23.056+11:00</updated><title type='text'>SYDNEY</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI4kM8tfvI/AAAAAAAAAao/AK3Lu49A_n0/s1600-h/CircularQuaySydney.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 271px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI4kM8tfvI/AAAAAAAAAao/AK3Lu49A_n0/s400/CircularQuaySydney.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413951896655068914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI4dRBmd5I/AAAAAAAAAag/9vmZDGwA8-Y/s1600-h/800px-State_of_Origin_2_(24_June_2009,_Sydney)_2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI4dRBmd5I/AAAAAAAAAag/9vmZDGwA8-Y/s400/800px-State_of_Origin_2_(24_June_2009,_Sydney)_2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413951777490237330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI2TWypawI/AAAAAAAAAaQ/naVZKymqFbU/s1600-h/12731_188409584922_706789922_3923481_6086182_n.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI2TWypawI/AAAAAAAAAaQ/naVZKymqFbU/s400/12731_188409584922_706789922_3923481_6086182_n.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413949408216181506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI2GOpxoyI/AAAAAAAAAaI/FN3o8WY9ejs/s1600-h/12731_188409564922_706789922_3923479_493527_n.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI2GOpxoyI/AAAAAAAAAaI/FN3o8WY9ejs/s400/12731_188409564922_706789922_3923479_493527_n.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413949182693188386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI1uaXw2sI/AAAAAAAAAaA/_g350Bl7eMo/s1600-h/23112009(006).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI1uaXw2sI/AAAAAAAAAaA/_g350Bl7eMo/s400/23112009(006).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413948773522004674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI1c_9wygI/AAAAAAAAAZ4/09U1jfPGIqE/s1600-h/23112009(015).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI1c_9wygI/AAAAAAAAAZ4/09U1jfPGIqE/s400/23112009(015).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413948474375850498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI1EpPULTI/AAAAAAAAAZw/lbWNOKEJ5hw/s1600-h/23112009(026).jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI1EpPULTI/AAAAAAAAAZw/lbWNOKEJ5hw/s400/23112009(026).jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413948055958596914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyIz8b-2O7I/AAAAAAAAAZo/cFVs8ADpfzM/s1600-h/800px-Yarra_River_Pound_Bend.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyIz8b-2O7I/AAAAAAAAAZo/cFVs8ADpfzM/s320/800px-Yarra_River_Pound_Bend.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413946815449283506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;                                 Yarra by Nick Carson &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio bylem w Sydney. Bardzo lubie to miasto. Ma swojego ducha. Nasz klasztor jest okolo 20 minut drogi od lotniska. Budzika nie trzeba nastawiac rano. Samoloty tak nisko lataja, ze  budza. Melbourne jest bardzo europejskie. Sydney jest inne. Miasto wielu kultur i nacji no i stolica stanu NSW - oczywiscie rugby league! No i ptaki! Poranek w Sydney jest piekny. Spiew ptakow jest rewelacyjny! Ja nie naleze do rannych ptaszkow ale w Sydney nie mam problemu ze wstawaniem rano.  Rozne ptaki spac nie daja! Melbourne tez jest urocze. Teraz mamy wakacje. Lato od 1 grudnia. W czasie roku szkolnego do szkoly, gdzie bylem kapelanem, jezdzilem rowerem wzdluz rzeki Yarra (Birrarung). Poranna jazda rowerem pozytywnie nastraja do zycia. Wracajac do Sydney. Nasi bracia robia tutaj fajna robote. Tzw. Coffee van. Maly samochodzik, ktorym bracia wraz z mlodymi jezdza do miasta serwowac kawe bezdomym. Pomysl rewelacja! Nic wielkiego ale jednak! PAN dziala w malych rzeczach... Bylem na spotkaniu wolontariuszy. Tym, czym sie dzielili ze spotkania z bedomnymi nie da sie opisac. Rewelacja!&lt;br /&gt;Poza tym ostatnio bylem troche w "buszu". Polazilem troche. Nameczylem sie ale super bylo! Piekno Australii... Niedlugo czeka mnie pustynia Sipmsona ( nie Homera).&lt;br /&gt;No tak my tu o Australii a w Polsce pojawila sie odnowiona strona Kpaucynow. Koniecznie trzeba zobaczyc! &lt;a href="http://www.kapucyni.eu"&gt;www.kapucyni.eu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps. No i jak nie trudno zauwazyc zabraklo mi polskich literek....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-806599598591875840?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/806599598591875840/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=806599598591875840' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/806599598591875840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/806599598591875840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/12/sydney.html' title='SYDNEY'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SyI4kM8tfvI/AAAAAAAAAao/AK3Lu49A_n0/s72-c/CircularQuaySydney.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2531705030897906563</id><published>2009-09-07T15:10:00.003+10:00</published><updated>2009-09-07T15:20:42.307+10:00</updated><title type='text'>Confession: Search your Heart</title><content type='html'>Calkiem dobry "kawalek" na temat spowiedzi. Mysle, ze w nowej formie oddaje istote sakramentu spowiedzi. Spot zrobiony przez ksiedza z Lichtenstainu. &lt;object width="480" height="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LpbBfHXaUg8&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/LpbBfHXaUg8&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2531705030897906563?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2531705030897906563/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2531705030897906563' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2531705030897906563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2531705030897906563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/09/confession-search-your-heart.html' title='Confession: Search your Heart'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-94417776432713388</id><published>2009-09-04T16:08:00.002+10:00</published><updated>2009-09-04T16:26:04.333+10:00</updated><title type='text'>Scena Dramatu</title><content type='html'>Dawno mnie tu nie było...1 września rozpoczęła się wiosna. Upragniona, wyczekiwana...nic innego jak zapowiedź lata! Ostatnio sporo czytam Tischnera. Nowe spojrzenie na rzeczywistość życia poprzez filozofie Tischnera. Życie jako scena dramatu. To bardzo mocne stwierdzenia, ale jakże trafne. Kiedy Adam chował się przed Bogiem, ubrał się i udawał, że go nie ma, udawał, że jest częścią sceny życiowego dramatu.  Niesamowite jest, że Pan Bóg to przewidział i wcale nie ma zamiaru się poddawać w poszukiwaniu Adama. Wydaje mi się, ze Adam wchodzi w rzeczywistość kompromisu. W hipokryzje. staje się aktorem na scenie dramatu jakim jest życie. Pan Bóg chce go od tego obronić i dla tego go szuka i woła: "Adamie, gdzie jesteś?" Gdzie ja jestem w moim życiu? Czy jestem hipokrytą, aktorem, czy mam odwagę reżyserować swoje życie z Bogiem? To chyba ważne pytanie i tylko wiara pomoże dać właściwą i odważną odpowiedź.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-94417776432713388?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/94417776432713388/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=94417776432713388' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/94417776432713388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/94417776432713388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/09/scena-dramatu.html' title='Scena Dramatu'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3227111667142528437</id><published>2009-03-29T01:17:00.005+11:00</published><updated>2009-03-29T01:28:19.335+11:00</updated><title type='text'>Kto widział Boga - musi umrzeć.</title><content type='html'>Dziś Ewangelia mówi o Grekach co chcieli zobaczyć Jezusa. A Jezus co na to? Przypowieść o ziarnie co aby wydać plon musi umrzeć! Niesamowite! Zobaczyć-uwierzyć. Uwierzyć-umrzeć! Już nie ja żyje ale Chrystus co jest we mnie! Rozumiem już, że św. Paweł na serio zobaczył Jezusa! Miał odwagę umrzeć! Hans Urs von Balthasar napisał, że krzyż bez zmartwychwstania nie ma sensu! Pomału zaczyna się wszystko wyjaśniać! Jeżeli umieram z Chrystusem razem z Nim tez zmartwychwstaje! Zobaczyć Jezusa, uwierzyć, mieć odwagę umierać w codzienności to zmartwychwstać! Mieć taką wiarę aby to przyjąć bez szemrania...&lt;br /&gt;a tak na marginesie muzycznym. W tle przygrywa mi Możdżer niejaki Leszek w duecie z Makowiczem. Co za nuta!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3227111667142528437?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3227111667142528437/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3227111667142528437' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3227111667142528437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3227111667142528437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/03/kto-widzia-boga-musi-umrzec.html' title='Kto widział Boga - musi umrzeć.'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2020146454867824595</id><published>2009-03-28T19:30:00.000+11:00</published><updated>2009-03-29T01:27:25.781+11:00</updated><title type='text'>Nowe centrum Drogi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Sc4w_SAfWqI/AAAAAAAAAZY/x73MuMPAupE/s1600-h/4806.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Sc4w_SAfWqI/AAAAAAAAAZY/x73MuMPAupE/s400/4806.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318242073694919330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czym jest więc Droga? Pyta się dziennikarz the Weekly Catholic.  Droga jest dla ludzi aby na nowo odkryć wiarę i chrzest. Aby odkryć dojrzałą wiarę. Tak odpowiedział Toto, katechista, który do Australii przyjechał z żoną Ritą 32 lata temu aby głosić Dobra Nowinę. Poznałem ich parę miesięcy temu w Sydney.  Dziś w diecezji Sydney dzięki przychylności abpa Pella jest Diecezjalne Centrum Neokatechumenalne. Ma służyć diecezji w formacji wiary. Droga długa jest... słowa piosenki "Akurat". Droga długa jest ale na niej jest Zmartwychwstały!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2020146454867824595?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2020146454867824595/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2020146454867824595' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2020146454867824595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2020146454867824595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/02/nowe-centrum-drogi.html' title='Nowe centrum Drogi'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Sc4w_SAfWqI/AAAAAAAAAZY/x73MuMPAupE/s72-c/4806.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-5661279425412075347</id><published>2009-03-08T00:14:00.002+11:00</published><updated>2009-03-08T00:26:48.768+11:00</updated><title type='text'>the Visitor</title><content type='html'>Dziś obejrzałem dobry film. Nie za często można "trafić" na cos dobrego. Dziś się udało. The Visitor. Nie mam zamiaru opowiadać historii. Warto samemu zobaczyć. Film niebezpieczny. Może obudzić z letargu. Tego swoistego "przebudzenia" doznał główny bohater, który jak sam przyznał  przez 20 lat życia udawał, że coś robi, że jest zajęty. Nagle to wszystko się zmienia...zaczyna postrzegać życie inaczej...No i muzyka w tym filmie to tez jeden z głównych bohaterów. Muzyka daje nadzieję, optymizm. Polecam film! &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WYQDD8jIHFs&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WYQDD8jIHFs&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-5661279425412075347?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/5661279425412075347/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=5661279425412075347' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5661279425412075347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5661279425412075347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/03/visitor.html' title='the Visitor'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2509906388809220820</id><published>2009-02-11T18:43:00.002+11:00</published><updated>2009-02-11T18:51:32.097+11:00</updated><title type='text'>Satan is Pro-Choice</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SZKDQCuDg3I/AAAAAAAAAZQ/rUjLyfZ3mAg/s1600-h/00000000000000018733.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 252px; height: 252px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SZKDQCuDg3I/AAAAAAAAAZQ/rUjLyfZ3mAg/s400/00000000000000018733.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301444022999679858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Aborcja jest krwawą ofiarą z niewinnej krwi składaną Złemu. Kliniki są jak świątynie, lekarze jak kapłani, a lekarskie fotele są ich ołtarzami – mówi egzorcysta ks. Thomas Euteneuer. Brzmi to przerażająco, ale trzeba stanąć w prawdzie! Prawda nas wyzwoli! Na jednej z antyaborcyjnych stron amerykańskich porównali aborcje do wydarzeń 9-11. Wyobraźcie sobie, że 9-11 ma miejsce co dzień. Szokujące, prawda? W porównaniu z aborcją...no właśnie...niezliczona liczba zabitych dzieci...nigdy nie zobaczą własnej mamy...&lt;br /&gt;Tutaj wiecej na temat krwawej ofiary składanej złemu. &lt;a href="http://fronda.pl/news/czytaj/demoniczny_kult_aborcji"&gt;Fronda &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2509906388809220820?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2509906388809220820/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2509906388809220820' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2509906388809220820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2509906388809220820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/02/satan-is-pro-choice.html' title='Satan is Pro-Choice'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SZKDQCuDg3I/AAAAAAAAAZQ/rUjLyfZ3mAg/s72-c/00000000000000018733.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-496687683959707660</id><published>2009-02-02T16:47:00.002+11:00</published><updated>2009-02-02T17:04:09.611+11:00</updated><title type='text'>Jak się ma wiara do złota?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SYaMrh0FCjI/AAAAAAAAAZI/tV2jtdk9DBw/s1600-h/12_buen_pastor_iconos_del_camino_neocatecumenal_jpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 388px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SYaMrh0FCjI/AAAAAAAAAZI/tV2jtdk9DBw/s400/12_buen_pastor_iconos_del_camino_neocatecumenal_jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298076691087034930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Św. Piotr w swoim liście pisze, że wiara jest cenniejsza niż złoto. Niezwykłe to jest. z jednej strony dość proste, ale jednak jakże w tym samym czasie skomplikowane. Czym jest ta "tajemnicza" wiara. Do czego prowadzi? Ewangelia z ostatniej niedzieli pokazuje, ze nawet zły duch wie kim jest Jezus! (Mk 1,21-28)"Wiem, kto jesteś: Święty Boży". Zły duch wierzy w Jezusa? Jednak ta wiara nie jest źródłem nadziei ale strachu bo mówi: "Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić". Co za subtelna różnica. wierzy w Jezusa ale nie wierzy Jezusowi! Czemu? Bo wybrał własna drogę. Egoista. Żyje dla siebie. zawsze będzie nam wmawiał, że najlepiej zejść z krzyża. Zawsze przegrywa walkę. Chyba nie jest w stanie pojąc jednego, że Jezus pokonuje go miłosierdziem. Miłość to jedyne prawo Boga. "Kochaj i rób co chcesz" pisze św. Augustyn. Kochać miłością Jezusa. Być gotowym na  śmierć na krzyżu w każdej chwili i za każdego. To jest droga wiary. Klucz. Tu się okazuje, że nie wystarczy tylko wierzyć w Jezusa ale także konieczne jest aby wierzyć Jezusowi! Ufać, że Jego droga jest jedyna, słuszna, najlepsza dla mnie. Nawet jak ma swój finał na krzyżu. Czy to jest prawdziwy finał? Nie. Zmartwychwstanie. Chyba pomału zaczynam rozumieć św. Piotra... za złoto nie kupie zmartwychwstania...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-496687683959707660?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/496687683959707660/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=496687683959707660' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/496687683959707660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/496687683959707660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2009/02/jak-sie-ma-wiara-do-zota.html' title='Jak się ma wiara do złota?'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SYaMrh0FCjI/AAAAAAAAAZI/tV2jtdk9DBw/s72-c/12_buen_pastor_iconos_del_camino_neocatecumenal_jpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1081506456323409156</id><published>2008-11-16T16:03:00.002+11:00</published><updated>2008-11-16T16:05:23.558+11:00</updated><title type='text'>CZASAMI CZUJĘ SIĘ TAKI ZAGUBIONY...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SR-p6k956ZI/AAAAAAAAAXA/JKBdFgAgTfU/s1600-h/cartoonwars_lost.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 272px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SR-p6k956ZI/AAAAAAAAAXA/JKBdFgAgTfU/s400/cartoonwars_lost.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269116912867600786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1081506456323409156?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1081506456323409156/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1081506456323409156' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1081506456323409156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1081506456323409156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/11/czasami-czuj-si-taki-zagubiony.html' title='CZASAMI CZUJĘ SIĘ TAKI ZAGUBIONY...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SR-p6k956ZI/AAAAAAAAAXA/JKBdFgAgTfU/s72-c/cartoonwars_lost.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2743681840937787379</id><published>2008-11-03T18:46:00.001+11:00</published><updated>2008-11-03T18:53:00.029+11:00</updated><title type='text'>DZIWNY MALARZ</title><content type='html'>Puste kieszenie i torba pełna snów… Bo to malarz dziwny, który bywa tu… Stara jak świat piosenka Dżemu. Kto nie zna Dżemu…Tą piosenkę znam od wielu lat…jeszcze jak byłem nastolatkiem. Zawsze mi się kojarzyła z wolnością i poszukiwaniem własnej tożsamości. „Malowanie” własnego  życia… tak to widziałem. Wiem, wizja trochę hippisowska, ale tak było. Mijają lata… dalej puste kieszenie, Torba pełna snów, ale już nie sam maluję obraz. Jaki ze mnie artysta? Żaden. Na szczęście poznałem kogoś, kto się zna na sztuce malowania życia. Malarz nad malarzami. Czasami pozwalam Mu coś namalować w obrazie mojego życia. Barwy niesamowite! Piękne jest to, że te farby, które ja odrzucam On umie świetnie wykorzystać! Szkoda, że nie zawsze potrafię to docenić. Ale uczę się sztuki malowania życia. Mam nadzieję, że dzięki pomocy tego Malarza, będę mógł kiedyś zapukać tam, gdzie się białą farbą maluje wieczny czas…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2743681840937787379?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2743681840937787379/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2743681840937787379' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2743681840937787379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2743681840937787379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/11/dziwny-malarz.html' title='DZIWNY MALARZ'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3919307961825450023</id><published>2008-11-01T19:44:00.002+11:00</published><updated>2008-11-01T19:53:21.193+11:00</updated><title type='text'>LEFT TO TELL...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;object width="420" height="336"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.com/swf/k1XkjE5lgiaA45JYfV&amp;related=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.com/swf/k1XkjE5lgiaA45JYfV&amp;related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="420" height="336" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.com/video/x6iu03_1-the-diary-of-immaculee_news"&gt;1- The diary of Immaculée&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Uploaded by &lt;a href="http://www.dailymotion.com/LiliTheKing"&gt;LiliTheKing&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Immaculee...w 1994 przeżyła masakrę w Rwandzie. Jedynym logicznym wytłumaczeniem tego jest obecność Boga. Immaculee ma wiarę aby zobaczyć Boga tam gdzie wszystkim się wydaje, że GO nie ma...Przysłowie rwandyjskie mówi, że Bóg przechadza się po całym świecie a nocuje w Rwandzie...&lt;br /&gt;Bóg jest na pewno tam gdzie jest cierpienie, ból, samotność...potrzebna jest łaska wiary aby GO zobaczyć...&lt;br /&gt;Powyżej polecam film koniecznie do obejrzenia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3919307961825450023?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3919307961825450023/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3919307961825450023' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3919307961825450023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3919307961825450023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/11/left-to-tell.html' title='LEFT TO TELL...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-5097618378025583328</id><published>2008-10-19T17:04:00.002+11:00</published><updated>2008-10-19T17:16:57.047+11:00</updated><title type='text'>SZARY PIELGRZYM</title><content type='html'>Znowu nastał czas powrotu do twórczości Tolkiena. Kolejny raz odkrywam wielkość tego Człowieka. Każda postać, każda historia napisana przez Tolkiena ma ogromny przekaz. Dziś w sposób szczególny  dzięki twórcy Władcy Pierścieni na nowo odkrywam o co chodziło św. Franciszkowi z Asyżu. Dokładnie, nie pomyliłem się. Otóż postać Mithrandira-Szarego Pielgrzyma pomaga mi odkryć Franciszka na nowo. Kiedyś w Środziemiu pojawiło się pięciu Istarich, wśród nich był Gandalf. Ślad po dwóch "zaginął" pozostali to Saruman i Radagast. Saruman osiadł w wieży i uległ pokusie władzy. Radagst (opiekun zwierząt,znał język zwierząt) za bardzo się zajął zwierzętami. Jedynie Gandalf nigdzie nie osiadł i został szarym pielgrzymem - tym który wypełnił swoje powołanie jako Istari...Św. Franciszek też jest swoistym szarym pielgrzymem, nie chciał nic posiadać, nie chciał nigdzie zamieszkać na stałe...chciał tylko wypełnić wolę Najwyższego...Nie jest łatwo być szarym pielgrzymem, ale to moje powołanie jako Brata Mniejszego Kapucyna...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-5097618378025583328?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/5097618378025583328/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=5097618378025583328' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5097618378025583328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5097618378025583328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/10/szary-pielgrzym.html' title='SZARY PIELGRZYM'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-5862561101475679740</id><published>2008-10-18T10:49:00.003+11:00</published><updated>2009-11-23T20:00:14.949+11:00</updated><title type='text'>KATECHEZA O KRZYŻU</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SPkmUw56JgI/AAAAAAAAAWc/u9R7Jh6xo30/s1600-h/0479098929.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SPkmUw56JgI/AAAAAAAAAWc/u9R7Jh6xo30/s320/0479098929.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258276178098791938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No takiej katechezy jeszcze nie miałem. Tryptyk o dojrzewaniu krzyża. Taką ikonę namalował mój współbrat Piotr Doleżoł. "Jest się dojrzałym, kiedy rozumie się tajemnicę cierpienia..." Tak trudno zrozumieć tajemnicę cierpienia i w zasadzie lepiej od niej uciekać. Ro chyba nasza codzienna praktyka. Uznać, że jestem słaby, grzeszny...o nie dziękuję, przecież świat chce mnie mieć jako doskonałego, perfekcyjnego...i tak z pułapki w pułapkę wpadamy. A ON chce tylko abyśmy uznali swoją słabość i JEGO MOC! Poniżej komentarz do ikony samego Autora. &lt;br /&gt;"Tryptyk o dojrzewaniu do krzyża"... 1. Kiedy jest się dzieckiem, nawiązuje się kontakt ze wszystkim, włącznie z królikiem, i jedno rozumie się ze wszystkim... 2. Później przychodzą milczenia, nieobecności, zajęcia które wyciągają na zewnątrz, zdrady. Czeka się na spotkanie, przybycie. Ktoś czeka na nas.... 3. Jest się dojrzałym, kiedy rozumie się tajemnicę cierpienia, rany, kiedy obejmuje się krzyż, kiedy pragnie się ciszy, kiedy spotykamy, w naszych krzyżach, Ukrzyżowanego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-5862561101475679740?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5862561101475679740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5862561101475679740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/10/katecheza-o-krzyu.html' title='KATECHEZA O KRZYŻU'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SPkmUw56JgI/AAAAAAAAAWc/u9R7Jh6xo30/s72-c/0479098929.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6400550179931542451</id><published>2008-10-09T19:16:00.003+11:00</published><updated>2008-10-09T19:23:31.757+11:00</updated><title type='text'>Hulek</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SO2_NARu5sI/AAAAAAAAAWU/9Wa89Xmrkxk/s1600-h/Photo+029.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SO2_NARu5sI/AAAAAAAAAWU/9Wa89Xmrkxk/s320/Photo+029.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255066570344818370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mój dobry kolega z Mazur - Paweł Hulecki (ojciec biały)obeceni mieszka w Afryce. Tam pracuje. Ostatnio w wakacje po wielu latach spotkałem się z nim. Obok na blogu zamieszczam jego album ze zdjęciami z Afryki pt. "Hulek w Afryce". Wczoraj Paweł udostępnił mi album. Hulek serdecznie pozdrawiam i trzymaj się!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6400550179931542451?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6400550179931542451/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6400550179931542451' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6400550179931542451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6400550179931542451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/10/hulek.html' title='Hulek'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SO2_NARu5sI/AAAAAAAAAWU/9Wa89Xmrkxk/s72-c/Photo+029.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6864114054237068315</id><published>2008-10-07T10:21:00.001+11:00</published><updated>2008-10-07T10:26:47.281+11:00</updated><title type='text'>Rugby</title><content type='html'>Sport… Nigdy nie byłem „specjalistą” od sportu. Okazuję się jednak, że australijski duch sportu także w pewien sposób i mnie zaczyna ogarniać. Piłka nożna nie jest zbyt popularna tutaj. Raczej rugby. Są trzy specyficzne odmiany AFL (tzw. Aussie Rules) Rugby Union i Rugby League czyli NRL (National Rugby League). Zdecydowanie wybieram NRL. Wczoraj odbył się mecz finałowy (Grand Final). Grały dwa zespoły Storm z Melbourne i Sea Eagles z Manly (Sydney). Oczywiście kibicowałem ekipie ze stanu w którym mieszkam czyli Nowej Południowej Walii. Początek meczy o 17.15. czasu australijskiego. Cztery kwarty. Końcowy wynik-szok! 40 do 0 dla Sea Eagels! Rewelacja! No i tak to się stałem fanem Sea Eagels. Teraz pozostaje czekać do końca lata, kiedy to rozpoczną się mecze sezonu 2009. Pierwsze mecze już w lutym 2009. Warto dodać, że bardzo fajnie się kibicuje meczom rugby. Ten sport ma coś w sobie! Rewelacja jak dla mnie. &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/h14rZQXRlUg&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/h14rZQXRlUg&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="400" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6864114054237068315?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6864114054237068315/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6864114054237068315' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6864114054237068315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6864114054237068315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/10/rugby.html' title='Rugby'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3880446919005378376</id><published>2008-09-14T22:15:00.002+10:00</published><updated>2008-09-14T22:25:19.089+10:00</updated><title type='text'>ONE LOVE</title><content type='html'>One Love. Ostatnio oglądałem super film (jak dla mnie) z Kymani Marleyem i Cherine Anderson. Jedna miłość, jedna piosenka, jedno marzenie... Jamajka, reggae...cóż trzeba zobaczyć, żeby poczuć klimat. Pani Cherine Anderson będzie śpiewać 14 października - uwaga...w Sydney! I tak trzymać! A w styczniu Ziggy Marley w Sydney! Już kocham to miasto! I love Sydney! Why? ;-)&lt;br /&gt;poniżej trochę video z filmu i z panią Anderson&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jGzWQehD5kw&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/jGzWQehD5kw&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="405" height="324"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DqoLbSgW76w&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DqoLbSgW76w&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="405" height="324"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3880446919005378376?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3880446919005378376/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3880446919005378376' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3880446919005378376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3880446919005378376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/09/one-love.html' title='ONE LOVE'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-176077447262218473</id><published>2008-08-19T09:58:00.001+10:00</published><updated>2008-08-19T10:03:44.086+10:00</updated><title type='text'>Bez żądła?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SKoNy4MCowI/AAAAAAAAARo/IxUTmpBBCCk/s1600-h/bee.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SKoNy4MCowI/AAAAAAAAARo/IxUTmpBBCCk/s320/bee.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5236012684499133186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SKoNazrBBwI/AAAAAAAAARg/f-Y1EDaVU34/s1600-h/19082008.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SKoNazrBBwI/AAAAAAAAARg/f-Y1EDaVU34/s320/19082008.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5236012270970013442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czy bywają pszczoły bez żądła? Owszem! Mamy takie tutaj! Hodujemy sobie je w naszym małym ogródeczku – mamy trzy białe domki dla pszczółek, które występują między innymi w NSW i oczywiście w Sydney. Nazywają się stngless bees i w sumie fizycznie mają jakieś tam żądło ale nigdy nie używają tego do obrony, więc stąd ta nazwa. Są malutkie od 3 do 5 mm i dużo miodu nie produkują ale zawsze troszkę jest. No i są bardzo przyjazne! Takie „słodkie” małe latające stworki…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-176077447262218473?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/176077447262218473/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=176077447262218473' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/176077447262218473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/176077447262218473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/08/bez-da.html' title='Bez żądła?'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SKoNy4MCowI/AAAAAAAAARo/IxUTmpBBCCk/s72-c/bee.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-4759336630682977834</id><published>2008-07-22T17:30:00.002+10:00</published><updated>2008-07-22T17:38:37.376+10:00</updated><title type='text'>MySpace</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_jCajdi_4JYI/SIWOYYBYHgI/AAAAAAAAARY/hlkbgS6jo18/s1600-h/MySpace.com+-+Mithrandir+-+32+-+Male+-+AU+-+www.myspace.com-reggaebro_1216712127093.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp0.blogger.com/_jCajdi_4JYI/SIWOYYBYHgI/AAAAAAAAARY/hlkbgS6jo18/s320/MySpace.com+-+Mithrandir+-+32+-+Male+-+AU+-+www.myspace.com-reggaebro_1216712127093.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225739492049559042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fajnie jest mieć swój kawałek cybeprzestrzeni ;-) też już mam na MySpace ;-) Oczywiście jest to reggaekawałek przesztrzeni (ale nie tylko) zapraszam na  &lt;a href="  http://www.myspace.com/reggaebro  "&gt;http://www.myspace.com/reggaebro  &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-4759336630682977834?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/4759336630682977834/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=4759336630682977834' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4759336630682977834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4759336630682977834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/07/myspace.html' title='MySpace'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_jCajdi_4JYI/SIWOYYBYHgI/AAAAAAAAARY/hlkbgS6jo18/s72-c/MySpace.com+-+Mithrandir+-+32+-+Male+-+AU+-+www.myspace.com-reggaebro_1216712127093.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1489594790335130161</id><published>2008-07-19T12:56:00.002+10:00</published><updated>2008-07-19T13:03:16.593+10:00</updated><title type='text'>WYD 2008</title><content type='html'>Dni młodzieży w pełni! Na razie podaje trochę zdjęć. Jako kapucyni stanowi największą grupę zakonników na WYD 08! Są bracia z USA, Papui N.G., Puerto Rico, Guam, a nawet 2 postulantów ze Wschodniego Timoru. Bezpośrednio przed WYD miało miejsce spotkanie post nowicjatu konferencji kapucynów NAPCC. Piękne doświadczenie kapucyńskiego życia poprzez pryzmat prawie całego świata. &lt;br /&gt;&lt;table style="width:194px;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td align="center" style="height:194px;background:url(http://picasaweb.google.com/f/img/transparent_album_background.gif) no-repeat left"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/marcinofmcap/NAPCCWYD08Sydney"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/marcinofmcap/SIFLP0bC2jE/AAAAAAAAAUE/y-ZSF0btSeQ/s160-c/NAPCCWYD08Sydney.jpg" width="160" height="160" style="margin:1px 0 0 4px;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/marcinofmcap/NAPCCWYD08Sydney" style="color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;"&gt;NAPCC &amp;amp; WYD 08 Sydney&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1489594790335130161?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1489594790335130161/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1489594790335130161' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1489594790335130161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1489594790335130161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/07/wyd-2008.html' title='WYD 2008'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/marcinofmcap/SIFLP0bC2jE/AAAAAAAAAUE/y-ZSF0btSeQ/s72-c/NAPCCWYD08Sydney.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8758574256388429296</id><published>2008-06-23T19:43:00.007+10:00</published><updated>2008-06-24T02:11:22.653+10:00</updated><title type='text'>Maleo Reggae Rockers for Africa - Lublin</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF_LCL93uwI/AAAAAAAAARQ/VWdYM1bT9Hw/s1600-h/Maleo_04.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF_LCL93uwI/AAAAAAAAARQ/VWdYM1bT9Hw/s320/Maleo_04.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215110131950795522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF90BXGG-PI/AAAAAAAAARI/7369LsCIClQ/s1600-h/foto+101.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF90BXGG-PI/AAAAAAAAARI/7369LsCIClQ/s320/foto+101.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215014460246653170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF9yShh0szI/AAAAAAAAARA/vCLk8WqWMeA/s1600-h/foto+131.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF9yShh0szI/AAAAAAAAARA/vCLk8WqWMeA/s320/foto+131.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215012556081771314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF9xOoJwu5I/AAAAAAAAAQw/IDvSKz0sZDI/s1600-h/foto+053.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF9xOoJwu5I/AAAAAAAAAQw/IDvSKz0sZDI/s320/foto+053.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5215011389628791698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;21 czerwca miał miejsce u nas w Lublinie koncert na rzecz budowy szpitala w naszej misji w Gabonie. Ekipa Maleo RR dała super koncercik! Były nawet dwa meganowe kawałki na bis! Zamieszczam parę fotek autorstwa Szymka Janowskiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8758574256388429296?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8758574256388429296/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8758574256388429296' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8758574256388429296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8758574256388429296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/06/maleo-reggae-rockers-for-africa-lublin.html' title='Maleo Reggae Rockers for Africa - Lublin'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SF_LCL93uwI/AAAAAAAAARQ/VWdYM1bT9Hw/s72-c/Maleo_04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2096176093350179398</id><published>2008-05-07T04:45:00.001+10:00</published><updated>2008-05-07T04:49:14.607+10:00</updated><title type='text'>Jedynie w Bogu...Psalm 62</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SCCn8ursSzI/AAAAAAAAAQg/Otb2KoGjAqg/s1600-h/ncw17.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SCCn8ursSzI/AAAAAAAAAQg/Otb2KoGjAqg/s320/ncw17.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5197338631750830898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poszukiwanie szczęścia &lt;span style="font-style:italic;"&gt;in the pursuit of happiness…&lt;/span&gt; gonimy za szczęściem…a szczęście obok nas. ONO nas stworzyło, dało życie i kocha. Poszukiwacze zbawienia jak poszukiwacze skarbów. Sami chcą zdobyć dla siebie. Każdy z nas ma coś w sobie z takiego poszukiwacza. Ale zbawienie przychodzi od NIEGO! Co więcej to dar totalnie za darmo! Droga, która prowadzi do spokoju, spokoju w NIM. Na tej drodze różnie jest i różni ludzie. Mieć tyle wiary, która pozwoli zobaczyć, że JEDYNIE W BOGU SPOKÓJ…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2096176093350179398?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2096176093350179398/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2096176093350179398' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2096176093350179398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2096176093350179398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/05/jedynie-w-bogupsalm-62.html' title='Jedynie w Bogu...Psalm 62'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SCCn8ursSzI/AAAAAAAAAQg/Otb2KoGjAqg/s72-c/ncw17.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6791773274700150480</id><published>2008-04-18T06:52:00.001+10:00</published><updated>2008-04-18T06:59:22.762+10:00</updated><title type='text'>515</title><content type='html'>Film o naszym kapucyńskim życiu - szczególnie w Seminarium. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="420" height="365"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.com/swf/x50sq1&amp;v3=1&amp;related=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.com/swf/x50sq1&amp;v3=1&amp;related=0" type="application/x-shockwave-flash" width="420" height="365" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6791773274700150480?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6791773274700150480/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6791773274700150480' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6791773274700150480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6791773274700150480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/04/515.html' title='515'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8742959141491254678</id><published>2008-04-18T02:51:00.005+10:00</published><updated>2008-05-08T21:20:34.755+10:00</updated><title type='text'>Szpital w Essaza - Maleo Reggae Rockers Lublin koncert  21 czerwca</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SCLh6q27b0I/AAAAAAAAAQo/0hj838uoCyM/s1600-h/Kopia+21czerwca.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SCLh6q27b0I/AAAAAAAAAQo/0hj838uoCyM/s320/Kopia+21czerwca.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5197965317992312642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczynamy zbierać środki finansowe na Medyczny Ośrodek w Essaza. Będzie to mały szpitalik przy naszej parafii. Projekt ma rekomendację Konsula Polski w Gabonie. Zapraszam wszystkich chętnych w włączenia się w realizację tego projektu. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami projektu można pisać na adres kapucyni.misje@wp.pl  lub dzwonić pod numer +48600407349. Zapraszam do współpracy! 21 czerwca (sobota) w Lublinie na Poczekajce o godz. 19.00 odbędzie sie koncert Maleo Reggae Rockers w ramach Reggae Mission for Africa właśnie na rzecz budowy szpitala w Essaza. Jeśli ktoś chce wesprzeć projekt finansowo można to uczynić wpłacając pieniądze na następujące konto:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                  Kapucyni, Prowincja Warszawska&lt;br /&gt;                                         ul. Kapucyńska 4&lt;br /&gt;                                          00-245 Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                 Nr 81 1060 0076 0000 3200 0118 2162&lt;br /&gt;                                     z dopiskiem Szpital Essaza&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8742959141491254678?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8742959141491254678/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8742959141491254678' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8742959141491254678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8742959141491254678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/04/orodek-medyczny-w-essaza-maleo-reggae.html' title='Szpital w Essaza - Maleo Reggae Rockers Lublin koncert  21 czerwca'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/SCLh6q27b0I/AAAAAAAAAQo/0hj838uoCyM/s72-c/Kopia+21czerwca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3239434987153365873</id><published>2008-04-16T06:15:00.002+10:00</published><updated>2008-04-16T06:21:19.611+10:00</updated><title type='text'>ZMIANA KURSU</title><content type='html'>Mazury. Koniec lat 90-tych. Może trudno w to uwierzyć ale wtedy pływałem na optymistce po jeziorach Mazur. To były piękne doświadczenia. Co za radocha była jak na samym początku człowiek płynął w jedna stronę. Z czasem jak doświadczenie żeglarskie dojrzewało człowiek nauczył się zmieniać kurs. To dopiero była jazda! W życiu chyba jest podobnie. Trzeba dojrzeć aby zmienić kurs geograficzny życia. Pomału... Poniżej świetny "piece of music" Angus and Julia Stone prosto z Sydney. Tak w ramach zmiany kursu ;-)&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oXN30DpC9vk&amp;hl=en"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oXN30DpC9vk&amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3239434987153365873?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3239434987153365873/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3239434987153365873' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3239434987153365873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3239434987153365873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/04/zmiana-kursu.html' title='ZMIANA KURSU'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2393727434906287981</id><published>2008-03-07T00:29:00.004+11:00</published><updated>2008-03-07T00:33:43.343+11:00</updated><title type='text'>DEMENTI - LIVE</title><content type='html'>Poniżej można zobaczyć fragment "żywego" Dementi. Co prawda nie jest to live z Warszawy ale zawsze coś ;-) Kolejny koncert Tymoteusza 16 marca w Warszawie na Dewajtis. &lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mX99YV-tjZM"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mX99YV-tjZM" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="300"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2393727434906287981?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2393727434906287981/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2393727434906287981' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2393727434906287981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2393727434906287981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/03/dementi-live.html' title='DEMENTI - LIVE'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1234478178432937978</id><published>2008-03-03T21:16:00.005+11:00</published><updated>2008-03-03T21:38:43.291+11:00</updated><title type='text'>DEMENTI-KONCERT</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vVF5dD04I/AAAAAAAAAPQ/pCIlCMALLLo/s1600-h/IMG_8056.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vVF5dD04I/AAAAAAAAAPQ/pCIlCMALLLo/s320/IMG_8056.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173462894263915394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vTQpdD03I/AAAAAAAAAPI/c-JEaCN2siU/s1600-h/IMG_8068.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vTQpdD03I/AAAAAAAAAPI/c-JEaCN2siU/s320/IMG_8068.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173460879924253554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vSqpdD02I/AAAAAAAAAPA/DCZKvCJzvd8/s1600-h/IMG_8054.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vSqpdD02I/AAAAAAAAAPA/DCZKvCJzvd8/s320/IMG_8054.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173460227089224546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vQOZdD01I/AAAAAAAAAO4/m71QIxx-qJo/s1600-h/IMG_8092.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vQOZdD01I/AAAAAAAAAO4/m71QIxx-qJo/s320/IMG_8092.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173457542734664530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vQIJdD00I/AAAAAAAAAOw/hvqW7DjANKc/s1600-h/dementi900.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vQIJdD00I/AAAAAAAAAOw/hvqW7DjANKc/s320/dementi900.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173457435360482114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Izrael był dziecięciem, Ja go kochałem (...) i nie pojmował, ze troszczyłem sie o niego...&lt;br /&gt;Te Słowa z księgi Ozeasza można usłyszeć na koncertach "nowego" akustycznego Tymoteusza . SŁOWO, które kieruje do nas PAN w niezwykłej muzycznej oprawie 2Tm 2, 3. Ostatnio byłem na 2 koncertach promujących nowy materiał z płyty Dementi. To nie były zwyczajne koncerty, to coś więcej. Obcowanie z żywym SŁOWEM. Nic dodać nic ująć. ON jest wśród nas... &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Foto: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Sierva Maria (Gosia Michalska)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1234478178432937978?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1234478178432937978/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1234478178432937978' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1234478178432937978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1234478178432937978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/03/dementi-koncert.html' title='DEMENTI-KONCERT'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R8vVF5dD04I/AAAAAAAAAPQ/pCIlCMALLLo/s72-c/IMG_8056.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2320829403591707557</id><published>2008-02-21T23:24:00.007+11:00</published><updated>2008-02-21T23:33:07.083+11:00</updated><title type='text'>MAM SWOJE DRZEWKO!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R71uNNb_tCI/AAAAAAAAAOo/aLHfvxFHaLU/s1600-h/_1203596666453.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R71uNNb_tCI/AAAAAAAAAOo/aLHfvxFHaLU/s320/_1203596666453.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5169409120515634210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Posadziłem swoje drzewko! Potrzebuję Waszej pomocy aby ładne urosło! Niech to drzewko będzie znakiem wspólnoty! Chcesz pomóc drzewku, kliknij tu: &lt;a href="http://marcinr.posadzdrzewo.pl/"&gt;http://marcinr.posadzdrzewo.pl/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2320829403591707557?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2320829403591707557/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2320829403591707557' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2320829403591707557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2320829403591707557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/02/mam-swoje-drzewko.html' title='MAM SWOJE DRZEWKO!'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R71uNNb_tCI/AAAAAAAAAOo/aLHfvxFHaLU/s72-c/_1203596666453.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3124052761048859370</id><published>2008-02-11T06:22:00.000+11:00</published><updated>2008-02-11T06:26:16.378+11:00</updated><title type='text'>FILOSOFIA REGGAE</title><content type='html'>Niesamowity dźwięk reggae prosto z Brazylii! Warto nakłonić ucha! &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Xm3FW6bMKsg&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Xm3FW6bMKsg&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3124052761048859370?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3124052761048859370/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3124052761048859370' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3124052761048859370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3124052761048859370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/02/filosofia-reggae.html' title='FILOSOFIA REGGAE'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1158422496262427349</id><published>2008-02-07T05:43:00.000+11:00</published><updated>2008-02-07T05:59:49.437+11:00</updated><title type='text'>NOCNA „CISZA” W BUSZU</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oDl5ed6OI/AAAAAAAAAOg/GY0QQUFCbuU/s1600-h/DSCF2488.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oDl5ed6OI/AAAAAAAAAOg/GY0QQUFCbuU/s320/DSCF2488.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5163943872352348386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oCs5ed6NI/AAAAAAAAAOY/GzC9rJFPUzY/s1600-h/DSCF2478.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oCs5ed6NI/AAAAAAAAAOY/GzC9rJFPUzY/s320/DSCF2478.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5163942893099804882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oBvJed6MI/AAAAAAAAAOQ/NZxifRdWuqw/s1600-h/DSCF2468.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oBvJed6MI/AAAAAAAAAOQ/NZxifRdWuqw/s320/DSCF2468.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5163941832242882754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oA0Zed6LI/AAAAAAAAAOI/Y_GIfgnrbO0/s1600-h/DSCF2448.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oA0Zed6LI/AAAAAAAAAOI/Y_GIfgnrbO0/s320/DSCF2448.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5163940822925568178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia Jurek Flis, który już od wielu lat pracuje w Gabonie zaproponował mi „wypad” na rybki. Jurek to mój stary kumpel a więc od razu się zgodziłem. Tym bardziej, że mieliśmy się wybrać nad wodę w głębi buszu. Oczywiście w ramach atrakcji ja prowadziłem samochód po zaroślach i bezdrożach buszu. Trooper szedł jak burza przez las. Po jakimś tam czasie jazdy zajechaliśmy w piękne zaciszne miejsce, idealne na połów rybek. Cisza, tropikalne ciepełko, szum wody… Po paru godzinach łowienia niekoniecznie skutecznego naszym oczom ukazał się morski żółw-potęga. Około 350 kilo żywej żółwiowej wagi! Warto było parę godzin posiedzieć aby przez kilka sekund zobaczyć jak z wody wynurza się kolos i po chwili ginie w głębi… To są te sekundy w życiu dla których warto żyć! Słońce jednak pomału udawało się na spoczynek. Tak więc na nas nadszedł czas powrotu do domu. Nie byliśmy wtedy świadomi, że jest to dopiero początek naszej wyprawy… Zapakowaliśmy sieci i wędki na auto i ruszyliśmy w drogę. W połowie drogi byliśmy zmuszeni się zatrzymać. Droga byłą wąska i błotnista a przed nami mała Toyotka się zakopała. Okazało się, że pasażerowi małego samochodu już pracują nad odkopanie go i utorowaniem nam drogi. Niestety, nic takie się nie wydarzyło. Błoto było zbyt błotniste…Przed nami zaczęła jawić się perspektywa noclegu w buszu. Samochód terenowy, który mógł wyciągnąć Toyotę mógł przyjechać dopiero następnego dnia rano. No i tym sposobem spędziliśmy noc w buszu. Nie byłem świadomy, że busz nocą jest tak głośny! Co za hałas! Jakby miliony różnych zwierząt obok nas krążyły. Co więcej ciemność sprawiała, że były totalnie nie widoczne dla naszego oka! Wróciliśmy nad wodę i rozpoczęliśmy nocny połów. Niesamowite, ale ryby w Gabonie wcale w nocy nie śpią! Tyle ich było! Co nie znaczy, że się dawały złapać na wędkę… Poranek w buszu nadszedł szybko… Udało się wyciągnąć z błota auto i spokojnie udać się do domu…Okazało się, że gaboński busz jest bardzo przyjazny dla człowieka…no z małym wyjątkiem muszki furu dały się we znaki…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1158422496262427349?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1158422496262427349/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1158422496262427349' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1158422496262427349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1158422496262427349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/02/nocna-cisza-w-buszu.html' title='NOCNA „CISZA” W BUSZU'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R6oDl5ed6OI/AAAAAAAAAOg/GY0QQUFCbuU/s72-c/DSCF2488.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1728064353422079049</id><published>2008-01-17T09:52:00.000+11:00</published><updated>2008-01-17T10:01:05.127+11:00</updated><title type='text'>Africa unite</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R46Meyd-NxI/AAAAAAAAAOA/lu06miEwSPU/s1600-h/IMG_7907.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R46Meyd-NxI/AAAAAAAAAOA/lu06miEwSPU/s320/IMG_7907.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156213083957245714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R46MCyd-NwI/AAAAAAAAAN4/M78PdtdjrCU/s1600-h/IMG_7848.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R46MCyd-NwI/AAAAAAAAAN4/M78PdtdjrCU/s320/IMG_7848.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5156212602920908546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nasza Prowincja od 2000 roku uczestniczy w misji głoszenia Dobrej Nowiny w Afryce Równikowej w Gabonie. Obecnie przebywa tam 9 naszych braci w trzech miejscowościach: Essaza, Nutom i Cocobeach. Br. Jarosław wraz z braćmi z Essaza posługuje w maryjnym sanktuarium w Melen. Jest to Narodowe Sanktuarium Matko Bożej Gabońskiej, które zostało powierzone właśnie  Braciom Kapucynom Warszawskiej Prowincji. &lt;br /&gt;Okres tegorocznego Bożego Narodzenia spędziłem z naszymi braćmi w Gabonie. Dnia 18 grudnia , późnym wieczorem wylądowałem na lotnisku im Leona Mba, pierwszego prezydenta Gabonu, w Libreville. Od razu dało się „odczuć” afrykański klimat tropikalno-spontaniczny. Sposób obsługiwania pasażerów na lotnisku w Gabonie dalece odbiega on europejskich konwencji. Nie znaczy to, że nie jest interesujący. Spontaniczność pasażerska ma swój urok. Nie licząc długiego oczekiwania na wizę, pierwsze przyjęcie przez Afrykę było miłe. Ciepło ziemi afrykańskiej jest czymś wspaniały, szczególnie kiedy wylatuje się ze środka europejskiej zimy. &lt;br /&gt;Na lotnisku czekali na nas bracia Jarek, Jurek i Łukasz. Pierwsza nasza podróż po ziemi gabońskiej odbyła się ulicami stolicy Gabonu, Libreville. Pomimo później (a nawet bardzo później) pory dnia ulice były pełne ludzi, którzy raczej nie planowali udać się na nocny spoczynek. Co jest od razu zauważalne w Gabonie, to inna koncepcja czasu i sposób jego przezywania. Jakby człowiek był poza czasem. Czas w Gabonie istnieje, ale jakby tak obok. No i to wszechobecne ciepło afrykańskiego klimatu… Człowiekowi chce się żyć, choć w całkiem innym nieeuropejskim tempie (czytaj w zwolnionym tempie). Życie w klimacie Afryki ma swoje plusy. Człowiek nie pędzi tak w nieskończoność i ma więcej czasu na to aby zatrzymać się nad codziennością. Brak możliwości takiego korzystania ze środków komunikacji jak w Europie nie jest wcale jakimś brakiem, ale dzięki temu człowiek ma więcej czasu na personalne relacje a nie na elektroniczno – informatyczne. Nic nie jest w stanie zastąpić wieczoru spędzonego z braćmi przy zapalonej świeczce. Bo takowe wieczory też nam się trafiły. C.D.N.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1728064353422079049?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1728064353422079049/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1728064353422079049' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1728064353422079049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1728064353422079049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2008/01/africa-unite.html' title='Africa unite'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R46Meyd-NxI/AAAAAAAAAOA/lu06miEwSPU/s72-c/IMG_7907.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-177378392814958254</id><published>2007-11-30T05:04:00.000+11:00</published><updated>2007-11-30T05:10:27.115+11:00</updated><title type='text'>MISJA TURCJA</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R08AdhHo8YI/AAAAAAAAANw/Bu4eCRe1_XM/s1600-h/IMG_0245_2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R08AdhHo8YI/AAAAAAAAANw/Bu4eCRe1_XM/s320/IMG_0245_2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138326206959645058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczęta!Moi współbracia Paweł i Maciek (na zdjęciu) rozpoczęli swoją obecność w Turcji!Do tego trudnego kraju w dniu 16 listopada 2007 roku odlecieli z wielką radością. Chcą dawać świadectwo chrześcijańskiego życia czyniąc pokój i dobro wraz z kapucynami Kustodii Turcji - na początku we wspólnocie w Izmirze.&lt;br /&gt;   Długo oczekiwali na wizę turecką - „w dniu wyjazdu licząc od dnia złożenia wniosków wizowych zakończył się trzynasty tydzień naszego oczekiwania i drugi rok przygotowań”, jak wyliczył Paweł Szymala. Dodać trzeba, że przeciętny  czas oczekiwania na wizę to 6-8 tygodni. Zapraszam wszystkich na bloga o misji w Turcji &lt;a href="http://www.misjaturcja.blogspot.com "&gt;www.misjaturcja.blogspot.com &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-177378392814958254?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/177378392814958254/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=177378392814958254' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/177378392814958254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/177378392814958254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/11/misja-turcja.html' title='MISJA TURCJA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/R08AdhHo8YI/AAAAAAAAANw/Bu4eCRe1_XM/s72-c/IMG_0245_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6438140785981516704</id><published>2007-11-15T20:00:00.000+11:00</published><updated>2007-11-15T20:13:41.523+11:00</updated><title type='text'>MISJA GABON - MOŻESZ IM POMÓC!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RzwK6hHo8XI/AAAAAAAAANo/OZcW1cJyaHA/s1600-h/gabon+ok.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RzwK6hHo8XI/AAAAAAAAANo/OZcW1cJyaHA/s320/gabon+ok.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5132989675734626674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; Możesz do nich dołączyć. Możesz im pomóc. &lt;br /&gt;Swoja modlitwą i ofiarą.&lt;br /&gt;Kapucyni, Prowincja Warszawska, &lt;br /&gt;ul. Kapucyńska 4, 00-245 Warszawa&lt;br /&gt;Nr. Konta: 81 1060 0076 0000 3200 0118 2162&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6438140785981516704?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6438140785981516704/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6438140785981516704' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6438140785981516704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6438140785981516704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/11/misja-gabon-moesz-im-pomc.html' title='MISJA GABON - MOŻESZ IM POMÓC!'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RzwK6hHo8XI/AAAAAAAAANo/OZcW1cJyaHA/s72-c/gabon+ok.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3563951195922634984</id><published>2007-10-30T21:50:00.000+11:00</published><updated>2007-10-30T22:13:42.036+11:00</updated><title type='text'>HIPISI</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RycRXV0BtOI/AAAAAAAAANg/TM-qJzDyWVQ/s1600-h/rog_l_g.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RycRXV0BtOI/AAAAAAAAANg/TM-qJzDyWVQ/s320/rog_l_g.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5127085793474622690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://hipisi.alleluja.pl"&gt;Oficjalna Strona Pielgrzymki Młodzieży Różnych Dróg&lt;/a&gt;... co to takiego? Została zainicjowana w gronie osób związanych z pielgrzymką, ale nie zamyka się na kogokolwiek, i nie ma poruszać jedynie tematu pielgrzymki:) Wspomnienia z pielgrzymek na pewno znajdą tu swoje miejsce, ale prawdziwa pielgrzymka zaczyna się... po pielgrzymce - to nasza codzienność!&lt;span style="font-style:italic;"&gt; Dariusz Mazurek "Mamuk"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;                              KAŻDY MA SWOJĄ DROGĘ DO PANA..&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3563951195922634984?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3563951195922634984/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3563951195922634984' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3563951195922634984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3563951195922634984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/10/hipisi.html' title='HIPISI'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RycRXV0BtOI/AAAAAAAAANg/TM-qJzDyWVQ/s72-c/rog_l_g.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3093643998539981619</id><published>2007-10-28T09:20:00.000+11:00</published><updated>2007-10-28T19:59:09.118+11:00</updated><title type='text'>MALEO</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9xV0BtNI/AAAAAAAAANY/MVyj3kDSXAg/s1600-h/Lublin+rege+105.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9xV0BtNI/AAAAAAAAANY/MVyj3kDSXAg/s320/Lublin+rege+105.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5126149456244356306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9pl0BtMI/AAAAAAAAANQ/LcsuWS4KoB4/s1600-h/Lublin+rege+215.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9pl0BtMI/AAAAAAAAANQ/LcsuWS4KoB4/s320/Lublin+rege+215.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5126149323100370114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9PV0BtLI/AAAAAAAAANI/5cw-CYOiQuo/s1600-h/Lublin+rege+150.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9PV0BtLI/AAAAAAAAANI/5cw-CYOiQuo/s320/Lublin+rege+150.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5126148872128804018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9Cl0BtKI/AAAAAAAAANA/rKtphG99lbA/s1600-h/Lublin+rege+163.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9Cl0BtKI/AAAAAAAAANA/rKtphG99lbA/s320/Lublin+rege+163.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5126148653085471906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dawno nie byłem uczestnikiem takiego wydarzenia...niby zwyczajny koncert Maleo a jednak...nie taki zwyczajny! Cuda po prostu się dzieją! Bardzo dziękuje Ci Darku, za ten koncert i świadectwo wiary w TEGO CO ŻYJE NA SERIO! Dzięki braciom studentom za serce włożone w wieczór misyjny na Poczekajce! Reggae to jednak muza serca! &lt;span style="font-style:italic;"&gt;(foto na blogu: b. augustyniak) &lt;/span&gt;Więcej w &lt;a href="http://www.kapucyni-wsd.franciszkanie.pl/files/wieczor/album0.html"&gt;Galerii&lt;/a&gt; oraz na &lt;a href="http://www.misje.ofmcap.pl"&gt;www.misje.ofmcap.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3093643998539981619?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3093643998539981619/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3093643998539981619' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3093643998539981619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3093643998539981619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/10/maleo.html' title='MALEO'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RyO9xV0BtNI/AAAAAAAAANY/MVyj3kDSXAg/s72-c/Lublin+rege+105.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6248670773469318555</id><published>2007-10-18T03:23:00.000+10:00</published><updated>2007-10-18T03:32:19.181+10:00</updated><title type='text'>NAJLEPSZE POWOŁNIE</title><content type='html'>Chyba każdy, przy zdrowych zmysłach zastanawia się jak przeżyć swoje życie z sensem. Różnie się to nazywa: droga życia, zawód, i wreszcie powołanie. Powołanie. Pan daje nam   propozycje na życie. On wie, co dla nas jest najlepsze, warto słuchać jego głosu. A jakie jest najlepsze powołanie? Wystarczy posłuchać, co ma na ten temat do powiedzenia F. Carraro OFMCap. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed style="width:400px; height:326px;" id="VideoPlayback" type="application/x-shockwave-flash" src="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=7147339143843424306&amp;hl=pl" flashvars=""&gt; &lt;/embed&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6248670773469318555?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6248670773469318555/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6248670773469318555' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6248670773469318555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6248670773469318555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/10/najlepsze-powonie.html' title='NAJLEPSZE POWOŁNIE'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2498726476729224805</id><published>2007-10-14T22:40:00.001+10:00</published><updated>2007-10-14T22:42:41.226+10:00</updated><title type='text'>WIECZÓR MISYJNY POCZEKAJKA 2007</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RxIOqJ0cRtI/AAAAAAAAAM4/2mRSOYL6m8s/s1600-h/wiecz%C3%B3rmisyjny2007.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RxIOqJ0cRtI/AAAAAAAAAM4/2mRSOYL6m8s/s320/wiecz%C3%B3rmisyjny2007.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121171843626845906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie zapraszamy na Wieczór Misyjny, który odbędzie się 21 października o godz. 19.00 w amfiteatrze naszego kościoła w Lublinie na Poczekajce. Podczas Wieczoru będzie można obejrzeć film autorstwa Tomasza Wrońskiego OFMCap (Bronyo Film) poświęcony kapucyńskiej obecności w Wielkiej Brytanii. Będzie też okazja do spotkania ze świadkami pracy misyjnej (Siostry Misjonarki Afryki tzw Siostry Białe). Gościem specjalnym Wieczoru Misyjnego będzie Dariusz Maleo Malejonek, który da wyjątkowy koncert razem z naszymi braćmi studentami kapucyńskiego Seminarium. Będzie także wiele niespodzianek! Serdecznie zapraszamy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2498726476729224805?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2498726476729224805/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2498726476729224805' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2498726476729224805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2498726476729224805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/10/wieczr-misyjny-poczekajka-2007.html' title='WIECZÓR MISYJNY POCZEKAJKA 2007'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RxIOqJ0cRtI/AAAAAAAAAM4/2mRSOYL6m8s/s72-c/wiecz%C3%B3rmisyjny2007.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6704943380197419375</id><published>2007-09-22T07:03:00.000+10:00</published><updated>2007-09-22T07:10:53.972+10:00</updated><title type='text'>Do you come from a land down under?</title><content type='html'>Do Światowych Dni Młodzieży w Australii pozostało 298 dni. W związku z tym, wszystkim tym, którzy wybierają się do tej pięknej krainy dedykuję ten foto - muzyczny montaż. I oby do zobaczenia na ziemi misia Koala i Kangura! &lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xGJg5tRt2RI"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xGJg5tRt2RI" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6704943380197419375?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6704943380197419375/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6704943380197419375' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6704943380197419375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6704943380197419375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/09/do-you-come-from-land-down-under.html' title='Do you come from a land down under?'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3372830805614701782</id><published>2007-08-26T08:10:00.000+10:00</published><updated>2007-08-26T08:34:20.418+10:00</updated><title type='text'>Lars Danielsson i Warszawska Syrenka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCtxDwxANI/AAAAAAAAAMw/Pjrpy4nDXdU/s1600-h/lars+black.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCtxDwxANI/AAAAAAAAAMw/Pjrpy4nDXdU/s320/lars+black.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5102769436145811666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCs_zwxAKI/AAAAAAAAAMg/66lk7L9WMCQ/s1600-h/lars+1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCs_zwxAKI/AAAAAAAAAMg/66lk7L9WMCQ/s320/lars+1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5102768590037254306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCsxjwxAJI/AAAAAAAAAMY/NTFNC9hZl8U/s1600-h/Kopia+lars+1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCsxjwxAJI/AAAAAAAAAMY/NTFNC9hZl8U/s320/Kopia+lars+1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5102768345224118418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sobota, 25 sierpnia godz. 19.18. Warszawska Starówka. Finał Plenerowego, XIII już festiwalu Jazz na Starówce. Na scenę wchodzi &lt;a href="http://www.larsdanielsson.com"&gt;Lars Danielsson&lt;/a&gt; Trio! Zaczyna się! Człowiek, któremu wszelkiego rodzaju basowe instrumenty palą się pod palcami! Grał już z wieloma artystami (Path Metheny, John Scofield). Niezapomniane widowisko muzyczne... Ten koncert to jeden z wielu powodów, dla którego Warszawa da sie lubić. Wraz z Larsem grali: Jacob Carlzon - fortepian, keyboard, Xavier Desandre Navarre - perkusja, no i gość specjalny: Caecilie Norby - wokal. W sumie do końca nie jestem pewien jak to sie stało, że ta Pani była Gościem specjalnym. W sumie Lars świetnie sobie radzi z muzyką bez wokalu. Wystarczy tylko posłuchać znany utwór Nirwany Smells like teen spirit w wersji Larsa i Możdżera z płyty The Time, aby przekonać sie, że Lars świetnie umie "śpiewać" partie wokalne na kontrabasie. Generalnie występ Pani Caecilie to w sumie kwestia gustu...Wydaje mi się, że Warszawska Syrenka polubiła jazz w wykonaniu Larsa i była zadowolona z koncertu. Bo ja bardzo! No i jeszcze udało mi się zrobić parę fotek...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3372830805614701782?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3372830805614701782/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3372830805614701782' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3372830805614701782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3372830805614701782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/08/lars-danielsson-i-warszawska-syrenka.html' title='Lars Danielsson i Warszawska Syrenka'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RtCtxDwxANI/AAAAAAAAAMw/Pjrpy4nDXdU/s72-c/lars+black.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8964288079963178160</id><published>2007-07-22T08:41:00.000+10:00</published><updated>2007-07-22T08:43:53.245+10:00</updated><title type='text'>PECKHAM</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RqKL6LcBg8I/AAAAAAAAAMQ/xjV1din_yCE/s1600-h/15072007.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RqKL6LcBg8I/AAAAAAAAAMQ/xjV1din_yCE/s320/15072007.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089784360501085122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szczególne miejsce, wspólnota, ludzie od dobrych sercach, radość i trochę smutku i wreszcie ta szczególność w której PAN objawia swoją moc jako ZMARTWYCHWSTAŁY! To miejsce stało się już częścią historii… tej dobrej, tej błogosławionej. Niech pozostanie w pełni znana TEMU, który tworzył historię. Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8964288079963178160?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8964288079963178160/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8964288079963178160' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8964288079963178160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8964288079963178160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/07/peckham.html' title='PECKHAM'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RqKL6LcBg8I/AAAAAAAAAMQ/xjV1din_yCE/s72-c/15072007.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8770737983809330678</id><published>2007-07-21T21:04:00.000+10:00</published><updated>2007-07-21T22:32:10.346+10:00</updated><title type='text'>WYD 2008 SYDNEY</title><content type='html'>21 sierpnia 2005 roku Benedykt XVI zapowiedział, że kolejne Światowe Dni Młodzieży odbędą sie w Australii. Nie trudno sobie wyobrazić jaka wielka radość ogarnęła Kościół w Australii.(Poniżej można zobaczyć radość młodych z tej zapowiedzi) Do tego wydarzenia w Sydney pozostało 360 dni! Poniżej polecam do obejrzenia video z piosenką na WYD 2008 wykonywaną przez Guy Sebastiana i Paulini. &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/X7nF0_6VgTQ"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/X7nF0_6VgTQ" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JGLK1PJvExI"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JGLK1PJvExI" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8770737983809330678?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8770737983809330678/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8770737983809330678' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8770737983809330678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8770737983809330678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/07/wyd-2008-sydney.html' title='WYD 2008 SYDNEY'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8745441344734843497</id><published>2007-07-17T04:58:00.000+10:00</published><updated>2007-07-17T05:18:56.280+10:00</updated><title type='text'>KATOOMBA</title><content type='html'>&lt;object height="350" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ljRFQ8nXbkI"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ljRFQ8nXbkI" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="350" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Człowiek ma czasem różne dni gorsze, lepsze, smutne, wesołe... a ja mam dziś "aussie day" czyli po prostu dzień australijski... Znalazłem dziś na youtube kilka filmików o Australii... Jeden z nich szczególnie mi się spodobał...jest o Błękitnych Górach, po których miałem swojego czasu okazje chodzić... Łezka w oku się kręci... Po tych górach na pewno biegają elfy zielone... Katoomba - piękne miasteczko w tych górach! Nazwa jak prawie wszystkie w Australii jest zaczerpnięta z języka aborygeńskiego tłumacząc na język angielski oznacza: "shining falling water". Byłem tam w zimę, trochę było zimno ale mimo zimna - bardzo pięknie! Słynna góra "Trzy siostry". Niektórzy mówią, że Australia jest na końcu świata... Jeżeli koniec świta tak wygląda, to ja mogę tam mieszkać... Acha, jeszcze coś...Kapucyni też tam są, na tym końcu świata - i mają się wybitnie dobrze!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8745441344734843497?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8745441344734843497/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8745441344734843497' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8745441344734843497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8745441344734843497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/07/katoomba.html' title='KATOOMBA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1618091242994160347</id><published>2007-07-12T04:57:00.000+10:00</published><updated>2007-07-12T05:04:50.409+10:00</updated><title type='text'>POMYLENI</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RpUpBSHq0qI/AAAAAAAAAMI/ScNE0bfkDws/s1600-h/04.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RpUpBSHq0qI/AAAAAAAAAMI/ScNE0bfkDws/s320/04.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5086016456205456034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Życie to chyba nieustanne poszukiwanie samego siebie… Dopóki człowiek nie odnajdzie samego siebie w życiu, nie będzie w stanie szukać drugiego człowieka a także nie będzie w stanie zobaczyć ZMARTWYCHWSTAŁEGO. Ale jakoś w życiu musimy sobie z tym radzić, tak trudno nam przyznać się do tego, że ciągle nurtuje nas pytanie „co dalej”? Zdobywamy to i tamto, mamy pieniądze, prace, rodzinę, przyjaciół i to nieustanne pytanie co dalej? Często uciekamy od stanięcia twarzą w twarz z tym pytaniem… W głębi serca wiemy kim jesteśmy i wiemy na co nas stać… ale wolimy się ukrywać za maską megasparwiedliwości i prawości. Przeraża nas „gangsterski” sposób życia, układy, pieniądze…potępiamy to…tyle, że często robimy to samo…tyle, że w wykrochmalonych białych rękawiczkach…i potępiamy tych prawdziwych słabych w imię sprawiedliwości… Dobrze, że PAN nie jest sprawiedliwy po naszemu… Jego sprawiedliwość to miłosierdzie i nowe życie dla każdego za darmo. Wydaje się, że zrozumienie drugiego człowieka rozpoczyna się dopiero poza prawem… Kim być? Sprawiedliwym czy pomylonym poza prawem…Marek Grechuta śpiewał: Pomyleni mają w głowie słoneczko… pomyleni wiedzą, gdzie jest Bóg…&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:78%;" &gt;autorem obrazu powyżej jest tomasz &lt;a href="http://www.budzy.art.pl"&gt;budzyński &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1618091242994160347?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1618091242994160347/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1618091242994160347' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1618091242994160347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1618091242994160347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/07/pomyleni.html' title='POMYLENI'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RpUpBSHq0qI/AAAAAAAAAMI/ScNE0bfkDws/s72-c/04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-749139951706892</id><published>2007-06-16T22:48:00.000+10:00</published><updated>2007-06-16T22:55:13.284+10:00</updated><title type='text'>WOLNO</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już niedługo, bo 22 czerwca premiera najnowszej, akustycznej płyty Marka NAPiórkowskiego! "Obawiam" się, że będzie to muzyczna, gitarowa rewelacja tego lata i nie tylko! Szczegóły na oficjalnej stronie. PS. A tak na marginesie, 17 sierpnia Marek Napiórkowski z razem z Henrykiem Miśkiewiczem będą grali w Mrągowie (moje rodzinne miasteczko) w Galerii Wilińskiego. No i jak nie być na tym wydarzeniu? ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=7,0,0,0" id="NAP" align="middle" height="100" width="420"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="sameDomain"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.mareknapiorkowski.com/bana.swf"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="quality" value="High"&gt;&lt;br /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#ffffff"&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://www.mareknapiorkowski.com/bana.swf" quality="High" bgcolor="#ffffff" name="NAP" allowscriptaccess="sameDomain" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" align="middle" height="100" width="420"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-749139951706892?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/749139951706892/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=749139951706892' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/749139951706892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/749139951706892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/06/wolno.html' title='WOLNO'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1161749093955684253</id><published>2007-06-14T20:44:00.000+10:00</published><updated>2007-06-14T20:53:52.628+10:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'>Andżelika 4 Dżordż</title><content type='html'>Z tego co mi wiadomo ( a wiadomo!) &lt;a href="http://www.pjurek99.blogspot.com"&gt;Jurek&lt;/a&gt; polubił Angelique Kidjo. W związku z tym wlaśnie jemu dedykuję to video. Jurek, szybko wracaj do zdrowia!&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="252"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.com/swf/3L7UOpK9MXMwsa6WT"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.com/swf/3L7UOpK9MXMwsa6WT" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="252" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1161749093955684253?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1161749093955684253/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1161749093955684253' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1161749093955684253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1161749093955684253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/06/andelika-4-dord.html' title='Andżelika 4 Dżordż'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-230224680158249235</id><published>2007-06-10T03:07:00.000+10:00</published><updated>2007-06-10T03:09:42.471+10:00</updated><title type='text'>Niedokończone opowieści</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rmreo8soytI/AAAAAAAAAMA/zcCR-DRymN8/s1600-h/nasmith11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rmreo8soytI/AAAAAAAAAMA/zcCR-DRymN8/s320/nasmith11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5074112725255768786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio po raz kolejny miałem w ręku „Niedokończone opowieści”. "Niedokończone opowieści" są zbiorem opublikowanych po śmierci J.R.R. Tolkiena szkiców i wstępnych wersji tekstów będących uzupełnieniem jego twórczości. Wydania owego zbioru podjął się syn autora, Christopher Tolkien. Ale nie o Tolkienie chciałem dziś napisać…Otóż lektura „Niedokończonych opowieści” &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;przyniosła mi na myśl Dobrą Nowinę, Ewangelię, Dzieje Apostolskie, Listy… Pismo święte to właśnie swoiste „niedokończone opowieści”. Zmartwychwstanie Chrystusa otworzyło nowy rozdział dobrej nowiny w życiu człowieka…To wszystko co zostało spisane w Piśmie świętym jest swoistą niedokończoną opowieścią na temat dobrej nowiny, którą PAN „dokańcza” w życiu każdego z nas. Krzyż wcale nie jest znakiem śmierci! Choć tak nam się wydaje, dlatego tak często i skutecznie od niego uciekamy. Krzyż jest znakiem nowego życia! Znakiem zmartwychwstania! Życia każdego z nas to niesamowita opowieść, która ma coś z „niedokończoności” … swój finał będzie miała w zmartwychwstaniu!   &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-230224680158249235?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/230224680158249235/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=230224680158249235' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/230224680158249235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/230224680158249235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/06/niedokoczone-opowieci.html' title='Niedokończone opowieści'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rmreo8soytI/AAAAAAAAAMA/zcCR-DRymN8/s72-c/nasmith11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8532068246041523053</id><published>2007-06-09T05:30:00.000+10:00</published><updated>2007-06-09T05:35:06.331+10:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>Salonowe Lwy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RmmvTcsoysI/AAAAAAAAAL4/rUe6v07AlSg/s1600-h/bart11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RmmvTcsoysI/AAAAAAAAAL4/rUe6v07AlSg/s320/bart11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5073779203865365186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio zastanawiałem się w jaki sposób pośród nas jest obecny Zmartwychwstały Jezus. Dużo się o tym mówi, ale W JAKI SPOSÓB!? No I chyba pomału zaczynam rozumieć „jak’? Otóż ostatnio mieliśmy Liturgię Słowa we wspólnocie, można powiedzieć nic nadzwyczajnego ale czy oby na pewno? Liturgia się skończyła i jak zawsze po Liturgii „ktoś” mnie odwozi na dworzec, skąd pociągiem wracam do domu, i to właśnie w drodze powrotnej uświadomiłem sobie obecność Zmartwychwstałego w bardzo taki zwyczajny sposób, otóż zamiast w drodze na dworzec (jak to bywa w brytyjskim zwyczaju) rozmawiać o pogodzie, ekipa, która mnie odwoziła rozmawiała na temat Słowa jakie było na Liturgii! Zastanawiali się nad tym czym to Słowo co usłyszeli jest dla nich w życiu! Tak normalnie, bez egzaltacji, z pokora i świadomością swojej słabości i grzechu…Niesamowite! Wiele takich znaków i cudów „zwyczajnych” dostrzegam we wspólnocie. Wyraźnie widać jak w życiu ludzi coś się zmienia na lepsze! Nie dzięki ich własnym wysiłkom, ale dzięki JEZUSOWI. &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Zmartwychwstanie staje się czymś tak szalenie normalnym, że aż trudnym do przyjęcia! A jednak! JEZUS ZMARTWYCHWSTAŁ! &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;Chyba dobrze, że Jezus zbawia nas we własnym stylu…Dobrze, że zbawia nas w szarości dnia powszedniego…Ciekawe, że im bardziej człowiek doświadcza swojej słabości i grzechu, tym bardziej widzi Zmartwychwstałego…a im bardziej staje się „lwem salonowym” ( w tym miejscu serdeczne pozdro dla &lt;a href="http://www.pjurek99.blogspot.com/"&gt;Jurka&lt;/a&gt; P.) tym bardziej obecność PANA jest jakoś tak niepotrzebna…  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8532068246041523053?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8532068246041523053/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8532068246041523053' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8532068246041523053'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8532068246041523053'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/06/salonowe-lwy.html' title='Salonowe Lwy'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RmmvTcsoysI/AAAAAAAAAL4/rUe6v07AlSg/s72-c/bart11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8001713469668385189</id><published>2007-06-05T00:56:00.000+10:00</published><updated>2007-06-05T00:58:41.467+10:00</updated><title type='text'>Golgota Młodych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RmQoiKTKpdI/AAAAAAAAALw/22hMUCZ9SGA/s1600-h/logo_resize.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RmQoiKTKpdI/AAAAAAAAALw/22hMUCZ9SGA/s320/logo_resize.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5072223647671428562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="ws12"  style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt;Zapraszamy na &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.golgotamlodych.pl/"&gt;&lt;span class="ws20"  style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt;Golgotę Młodych&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="ws12"  style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.golgotamlodych.pl/"&gt; w Serpelicach&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="ws14"  style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt;w dniach 29.VIII - 1.IX 2007 r&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="ws12"  style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt;. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt;Przyjedź i przeżyj kilka dni we wspólnocie ludzi, którzy chcą stanąć u stóp Krzyża.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt; Pozwól sobie na szaleństwo zanurzenia w Miłości kochającej bez reszty, aż po śmierć.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Zurich Win95BT;"&gt;&lt;b&gt; Spędzić koniec wakacji razem z tymi, których spotykałeś w czasie wakacyjnych wyjazdów.&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8001713469668385189?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8001713469668385189/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8001713469668385189' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8001713469668385189'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8001713469668385189'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/06/golgota-modych.html' title='Golgota Młodych'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RmQoiKTKpdI/AAAAAAAAALw/22hMUCZ9SGA/s72-c/logo_resize.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2616691628819293099</id><published>2007-05-26T20:20:00.000+10:00</published><updated>2007-05-26T20:25:22.899+10:00</updated><title type='text'>Zesłanie Ducha Świętego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RlgKhqTKpcI/AAAAAAAAALo/eAZLEmnN_6w/s1600-h/ico008.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RlgKhqTKpcI/AAAAAAAAALo/eAZLEmnN_6w/s320/ico008.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5068812954012132802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podczas spotkania z Janem Pawłem II w 1998 roku na Zesłanie Ducha Świętego Kiko powiedział takie słowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Ojcze Święty, bardzo cieszymy się, że zaprosiłeś nas aby dziękować Panu, za cudowne dary apostolatu, ewangelizację, miłość i uświęcenie, które Duch Święty wzbudził w Kościele jako owoc Soboru, aby przygotować ewangelizację zsekularyzowanego świata i aby uzdolnić go do niesienia Nowej Ewangelizacji. Dziękuję za okazję, która została mi dana, podziękować Bogu wobec Piotra i wraz ze mną także wielu braci, którzy są tu obecni, w przeważającej większości byli daleko od Kościoła, którzy z powodu strachu przed śmiercią, tak jak ja, żyli w niewoli demona, jak mówi List do Hebrajczyków (2,15). Ale Bóg posłał swego Syna , aby nas uwolnić. Chrystus, przez swoją Śmierć i Zmartwychwstanie, odebrał władzę demonowi. Zmartwychwstały, wstąpiwszy do nieba, pokazując Ojcu swoje rany odniesione za wszystkich ludzi, posyła nam Ducha Świętego. Ten Duch daje Świadectwo naszemu duchowi, że jesteśmy Dziećmi Bożymi (Rz 8,16), wyrwanymi z mocy grzechu i śmierci, zbawionymi z pożądań ciała, zbawionymi od oszustw tego świata, a przede wszystkim od wyroku skazującego nas na szukanie we wszystkim samych siebie. Chrystus uczynił nas uczestnikami swojej natury. Możemy kochać tak jak on kocha, kochać ponad śmierć, ponieważ On dał nam Swoje życie, dał nam życie wieczne. (…)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niech mi wolno będzie zakończyć: Ojcze Święty , prosimy abyś dalej nam pomagał, bo to dzieło nas przerasta, czujemy się bardzo biedni, słudzy nieużyteczni, gorzej, całkowita przeszkoda. Bez Piotra nie moglibyśmy iść dalej. Dziękujemy Ojcze Święty!...."&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zesłanie Ducha Świętego…Uroczystości, która wiele mówi… Duch Święty jest swoistym znakiem „rewolty”, znakiem sprzeciwu wobec złego ducha. Trudno jest dać „ponieść się” Duchowi Świętemu, bo cięglem szukamy samych siebie. A jak można się buntować przeciwko własnemu egoizmowi? Mam Ducha&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;Świętego aby mieć siłę powiedzieć grzechowi NIE! Jezus Chrystus mocą Ducha uwalnia nas ze śmierci! Jakże często trudno w to uwierzyć, przyjąć to…Wiele rzeczy nie pojmuję…na przykład tego, że czasem ludzie chcą aby działanie Ducha Świętego było posłuszne właśnie człowiekowi…i często tak mocno krytykują i wręcz potępiają… ale staram się wierzyc, że PAN jest większy od tego wszystkiego i poradzi sobie z tym… &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2616691628819293099?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2616691628819293099/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2616691628819293099' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2616691628819293099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2616691628819293099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/05/zesanie-ducha-witego.html' title='Zesłanie Ducha Świętego'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RlgKhqTKpcI/AAAAAAAAALo/eAZLEmnN_6w/s72-c/ico008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-7667671139469991346</id><published>2007-05-05T20:06:00.000+10:00</published><updated>2007-05-05T20:11:17.895+10:00</updated><title type='text'>ID</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RjxXsD1tA8I/AAAAAAAAALg/ytkgdJt2j0c/s1600-h/id.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RjxXsD1tA8I/AAAAAAAAALg/ytkgdJt2j0c/s320/id.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5061016495714010050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Długo czekałem na ten moment! Nowa płyta A.M. Jopek ID! Premiera handlowa płyty 11 maja 2007 roku. Miałem okazje wsłuchać się w jeden „kawałek” z tej płyty pod tytułem „Teraz i tu”. Zapowiada się ciekawa płyta! A jacy muzycy na niej grają: Richard Bona, Branford Marsalis, Dhafer Youssef, Leszek Możdżer, Marek Napiórkowski, Robert Majewski, Paweł BZIM Zarecki, Kayah…chyba już starczy… O muzyce nie ma co pisać w muzykę trzeba się wsłuchać! Coś czuję, że będę potrzebował 2 egzemplarzy nowej płyty, bo szybko pierwszy „zedrę”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Historia to mgła a jutro nieważne więc sens tylko ma dziś, teraz i tu. Szczęśliwy ten z nas kto żyje uważnie, bo dotrze do prawd za granicą słów.  &lt;span style="font-size:85%;"&gt;A.M.Jopek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-7667671139469991346?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/7667671139469991346/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=7667671139469991346' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7667671139469991346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7667671139469991346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/05/id.html' title='ID'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RjxXsD1tA8I/AAAAAAAAALg/ytkgdJt2j0c/s72-c/id.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1865542624201203373</id><published>2007-05-05T03:44:00.000+10:00</published><updated>2007-05-05T03:54:57.940+10:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'>Rowlf and Fozzie bear</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniżej prezentuje video najlepszego duetu jazzowego na świecie! Przy tym duecie,  Adam Makowicz vs Leszek Możdżer nie mają żadnych jazzowych szans ;-) Jak dla mnie rewelacja! Miłego słuchania!I jak podoba się Wam? ;-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="325"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FnFQevPl_1o"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FnFQevPl_1o" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="325"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1865542624201203373?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1865542624201203373/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1865542624201203373' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1865542624201203373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1865542624201203373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/05/rowlf-and-fozzie-bear.html' title='Rowlf and Fozzie bear'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1253456582262506891</id><published>2007-04-29T06:04:00.000+10:00</published><updated>2007-04-29T06:59:45.165+10:00</updated><title type='text'>REDEMPTION SONG</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Starzy piraci rabują...tak śpiewał Bob Marley w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Redemption Song&lt;/span&gt;. Sporo tych "życiowych piratów" wokół nas... Każdy z nas w pewien sposób jest "piratem we własnym życiu". Ważne aby nie przejść na stronę piratów a i aby nie dać się im "sprzedać". Aby uniknąć   piratowania musimy śpiewać Pieśń Odkupienia. Pieśń Zabitego Baranka. "Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki". "Nasze pokolenie tryumfująco idzie na przód..." Czy aby we właściwym kierunku? "Wszystko co kiedykolwiek miałem to piosenki o wolności..." Każdy z nas pragnie wolności, PRAWDZIWEJ  a nie namiastki wolności... Odwagi w byciu WOLNYM! Polecam wszystkim niezwykłą interpretację &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Redemption Song&lt;/span&gt; Marleya w wykonaniu Cassandry Wilson. Wiedziałem, że to jednak z lepszych jazzujących wokalistek, no ale żeby była aż tak rewelacyjna nie miałem pojęcia! Warto posłuchać jej   płyt, śpiewa z rewelacyjnymi muzykami. Super jej płytki warte koniecznego odsłuchania to: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Blue Light 'Til Dawn, Traveling Miles, Thunderbird&lt;/span&gt; ...no i w ogóle wszystkie są super! Miłego słuchania i oglądania! Cassnadra Wilson we własnej osobie!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;object height="350" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rp-qDcQU6sQ"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rp-qDcQU6sQ" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="350" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A to jeszcze mała próbka artystycznego kunsztu Cassandry Wilson. Poniżej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Death Letter   &lt;/span&gt;pana o imieniu John Son House z 1967 roku oraz interpretacja tego dzieła w wykonaniu Cassandry... bez komentarza! Muzyka broni się sama!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="325" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8jN5vqEyV7g"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8jN5vqEyV7g" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="325" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="325" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1b6nYkV7ot8"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1b6nYkV7ot8" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="325" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1253456582262506891?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1253456582262506891/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1253456582262506891' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1253456582262506891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1253456582262506891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/04/redemption-song.html' title='REDEMPTION SONG'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-641718918483970125</id><published>2007-04-28T18:44:00.000+10:00</published><updated>2007-04-28T18:49:19.033+10:00</updated><title type='text'>ZAPROSZENIE</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;" lang="EN-US"&gt;&lt;object width="400" height="376"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.skyalbum.com/album/bronyoroma/462610a2114/weronika.swf"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.skyalbum.com/album/bronyoroma/462610a2114/weronika.swf" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="376"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-641718918483970125?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/641718918483970125/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=641718918483970125' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/641718918483970125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/641718918483970125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/04/zaproszenie.html' title='ZAPROSZENIE'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-42953048081556204</id><published>2007-04-06T03:15:00.000+10:00</published><updated>2007-04-06T03:19:48.950+10:00</updated><title type='text'>PASCHA NASZEGO ZBAWIENIA</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RhUu26ArpQI/AAAAAAAAALY/xP-vl70JpjE/s1600-h/icon13.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RhUu26ArpQI/AAAAAAAAALY/xP-vl70JpjE/s320/icon13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5049994077985809666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prorocy przepowiedzieli wiele rzeczy o tajemnicy Paschy, którą jest Chrystus. "Jemu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen". On zstąpił z nieba na ziemię dla cierpiącego człowieka i przyoblókłszy się w jego ciało w łonie Dziewicy wyszedł stamtąd jako człowiek. Biorąc ciało podległe cierpieniu, wziął na siebie mękę cierpiącego człowieka i zniszczył ją. Duchem zaś, który nie mógł umrzeć, zabił śmierć - morderczynię człowieka.&lt;br /&gt;Przywiedziony jak jagnię i zabity jak owca, wybawił nas niby z Egiptu od służby temu światu i wyzwolił nas z niewoli diabła, jakby z ręki faraona. Dusze nasze naznaczył własnym Duchem, a członki naszego ciała pomazał swoją krwią.&lt;br /&gt;On jest Tym, który okrył hańbą śmierć, a diabła pozostawił w nieutulonym żalu jak Mojżesz faraona. To On zranił nieprawość, a niesprawiedliwość pozbawił potomstwa, jak Mojżesz Egipt.&lt;br /&gt;On jest Tym, który nas wywiódł z niewoli na wolność, z ciemności do światła, ze śmierci do życia, spod władzy tyrana do wiecznego królestwa i uczynił nas nowym kapłaństwem oraz ludem wybranym na wieki. On jest Paschą naszego zbawienia.&lt;br /&gt;To On w wielu musiał znosić wiele. W Ablu został zabity, w Izaaku związano Mu nogi, w Jakubie przebywał na obczyźnie, w Józefie został sprzedany, w Mojżeszu podrzucony, w baranku paschalnym zabity, w Dawidzie prześladowany, w prorokach zelżony.&lt;br /&gt;Poczęty w łonie Dziewicy, zawieszony na drzewie krzyża, pogrzebany w ziemi zmartwychwstał i wstąpił na wysokości niebios.&lt;br /&gt;On jest milczącym Barankiem, Barankiem zabitym, zrodzonym z Maryi, pięknej owieczki. Wzięty ze stada i poprowadzony na zabicie, wieczorem został złożony w ofierze, a nocą Go pogrzebano. Nie łamano Mu kości na drzewie krzyża, a będąc w ziemi nie uległ rozkładowi, lecz powstał z martwych i wskrzesił człowieka wyprowadzając go z grobu otchłani.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Homilia paschalna Melitona z Sardes, biskupa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Abyśmy mieli wiarę w to, że ON&lt;br /&gt;naprawdę jest Paschą naszego zbawiania!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-42953048081556204?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/42953048081556204/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=42953048081556204' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/42953048081556204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/42953048081556204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/04/pascha-naszego-zbawienia_05.html' title='PASCHA NASZEGO ZBAWIENIA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RhUu26ArpQI/AAAAAAAAALY/xP-vl70JpjE/s72-c/icon13.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-624428139973219083</id><published>2007-04-02T01:47:00.000+10:00</published><updated>2007-04-02T01:51:24.127+10:00</updated><title type='text'>PASCHA NASZEGO ZBAWIENIA</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rg_UntojdDI/AAAAAAAAALQ/pEAUOmwwo7U/s1600-h/icx008.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rg_UntojdDI/AAAAAAAAALQ/pEAUOmwwo7U/s400/icx008.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5048487486035293234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejsza Liturgia Słowa przede wszystkim ukazuje Misterium Męski Jezusa. Nie mogę jednak zatrzymać się tylko w sposób sentymentalny nad śmiercią Jezusa, stwierdzając jak setnik, że owszem, człowiek ten był sprawiedliwy…I co dalej? Wzruszę się nad Ewangelią? A gdzie ja jestem w tych zbawczych wydarzeniach? Może jestem w tłumie, który wybiera Barabasza, czyli ludzkie sposoby rozwiązywania problemów? Jesteśmy kryminalistami. To my powinniśmy wisieć na krzyżu! Jezus przyjął na siebie nasz wyrok! Krzyż w moim życiu jest jedyną drogą do zmartwychwstania! A może jestem tym złoczyńcą na krzyżu co się strasznie „wierci” i chce zejść? Co by było gdyby „dobry łotr" uciekł przed śmiercią krzyżową? Wyobraźmy sobie… „Dobry Łotr” zostaje skazany na śmierć… Jest pewien, że umrze w okrutnych męczarniach… kombinuje ucieczkę.. udaje mu się... ucieka od śmierci krzyżowej… jest wolny! Ocalił swoje życie doczesne… no tak ale nigdy nie usłyszy słów Jezusa na krzyżu: „Dziś ze Mną będziesz  w raju!”  A tak wisi na krzyżu, ale obok niego jest Jezus, który składa mu w momencie śmierci obietnice życia! Potrzebuję mocy Jezusa aby przyjąć krzyż, aby od niego nie uciekać, bo tylko na krzyżu usłyszę SŁOWA obietnicy PRAWDZIWEGO ŻYCIA, które pochodzi od ZMARTWYCHWSTAŁEGO JEZUSA CHRYSTUSA. JEZUS – PASCHA NASZEGO ZBAWIENIA.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-624428139973219083?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/624428139973219083/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=624428139973219083' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/624428139973219083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/624428139973219083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/04/pascha-naszego-zbawienia.html' title='PASCHA NASZEGO ZBAWIENIA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rg_UntojdDI/AAAAAAAAALQ/pEAUOmwwo7U/s72-c/icx008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2251466254272753923</id><published>2007-04-01T21:06:00.000+10:00</published><updated>2007-04-01T21:15:45.372+10:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LECTIO DIVINA'/><title type='text'>NOWE LECTIO - PSALM 1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rg-S-9ojdBI/AAAAAAAAALA/b3-m5M112ps/s1600-h/Wojciech+Glowacki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rg-S-9ojdBI/AAAAAAAAALA/b3-m5M112ps/s200/Wojciech+Glowacki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5048415317699818514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Studnet 3 roku naszego WSD w Lublinie, WOJTEK GLOWACKI (oczywiście kapucyn) "zrobił" ciekawe lectio do Psalmu 1, które poniżej zamieszczam. Owocnego spotkania ze Slowem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;אשרי האיש--    אשר לא הלך, בעצת רשעים;&lt;br /&gt;ובדרך חטאים, לא עמד,    ובמושב לצים, לא ישב.&lt;br /&gt;2  כי אם בתורת יהוה, חפצו;    ובתורתו יהגה, יומם ולילה.&lt;br /&gt;3  והיה--    כעץ, שתול על-פלגי-מים:&lt;br /&gt;אשר פרייו, ייתן בעיתו--ועלהו לא-ייבול;    וכול אשר-יעשה יצליח.&lt;br /&gt;4  לא-כן הרשעים:    כי אם-כמוץ, אשר-תידפנו רוח.&lt;br /&gt;5  על-כן, לא-יקומו רשעים--במשפט;    וחטאים, בעדת צדיקים.&lt;br /&gt;6  כי-יודע יהוה, דרך צדיקים;    ודרך רשעים תאבד.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Psalm 1 jest z gatunku psalmów mądrościowych, który jako temat podejmuje Prawo Pana. Jest  Ono dane człowiekowi do wypełnienia i w konsekwencji życia w szczęściu. Psalm ten jest napisany po niewoli w Babilonie, a więc gdy Chwała Pana (Szekina Adonai) opuściła Świątynię Pańską, a relację z Bogiem Jedynym Izraelici odnajdują w kulcie „synagogalnym”, dokładniej mówiąc w zgłębianiu Tory Pana.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Samo słowo (תורה ) jest  w tym Psalmie odczytywane nie tylko jako pierwsze pięć ksiąg Starego Testamentu, ale jako cały żydowski Tanach (Prawo, Prorocy i Pisma) - spisany na tamte czasy.&lt;br /&gt;Ten kontekst pobieżnej tylko historii, już pokazuje, że  to zgłębianie Słowa Bożego jest najważniejsze, bo na daną chwilę to Ono stwarza nam prawdziwą relacje z Bogiem Żywym.&lt;br /&gt;Większość komentarzy oraz same tytułowanie tego Psalmu nastawia czytelnika, że jest to utwór opisujący życiowe wybory (drogi), przed którymi każdy człowiek staje. Słowo droga&lt;br /&gt;ma wiele znaczeń, w Piśmie jest to synonim konkretnej postawy, sposobu życia, postępowania. Droga zakłada dynamizm, rozwój, szeroko pojętą aktywność i tak też jest  w Ps 1.&lt;br /&gt;1   Werset pierwszy zaczyna się od stwierdzenia, że opisywany jest sposób życia człowieka szczęśliwego. Poprzez postawienie rodzajnika określonego   mamy konkret, określonego człowieka, który jest zadowolony, szczęśliwy, spełniony, wolny, autentyczny (nie chcę tu podać „masła maślanego”, ale postaram się każdy z tych synonimicznych dookreśleń-błogosławionego- uargumentować przez konkretne wyjaśnienie ). Autor natchniony pokazuje postawę tego szczęśliwego za pomocą jego zachowania, postawy i nie skłaniania się ku konkretnym rzeczom, zdarzeniom.&lt;br /&gt;( לא ) nie, które wyraża zakaz stały, ciągłe nie (por. Wj 20;Pwt 6) na (הלך) czyli kroczenie, podążanie, skłanianie się ku (עצת ) dokładnie-nie wchodzenie w radę, wskazówkę, podszept רשעים)  ) złych, występnych, ludzi występujących przeciwko Prawu. Następnie dobrze robi ten kto w (דרך )  drodze, postawie, sposobie życia ( הטאים )  grzeszników, nie (עמד ) stoi, przystaje, nie zatrzymuje się. A także szczęśliwy jest ten kto w (מושב ) zamieszkaniu, kolektywie, miejscu przebywania (לצים ) szyderców (ישב  לא) nie zamieszka, nie zasiedli się, nie zostanie. W tym pierwszym wersecie można odczytać w sposób bardzo żywy, narastający, pełen wewnętrznej akcji obraz kategorycznego zerwania ze złem. Jest tu zawarta pewna pedagogia, ponieważ zaczyna się od słuchania, tego co mówią-podpowiadają, radzą ludzie źle postępujący. Można to porównać z opinią ludzką w którą tak łatwo można się uwikłać, przez przylgnięcie i utożsamienie się z nią. Stwarza to też niebezpieczeństwo zaniku krytycznego własnego spojrzenia, wyrażającego się w konkretnej opinii i nie skrępowanym postępowaniu. Nie poddawanie się w to gwarantuje wolność, a co za tym idzie autentyczność. Historia Zbawienia pokazuje, że od słuchania podszeptów zaczyna się współpraca ze złem, od rozpoczęcia dialogu (por. Rdz 3). Jako postawę wzorcową w postępowaniu ze złym podszeptem mamy przykład Jezusa podczas  Jego kuszenia (zob. Mt 4,1-11), On nie dyskutuje z kusicielem, nie wchodzi w dialog, ale ucina i od razu odpowiada Słowem, a dokładnie Prawem Pana. Księga Przysłów również pokazuje, że nie ma co słuchać złych podszeptów np. Prz  10,11, ponieważ usta (רשעים ) występnych kryją gwałt.&lt;br /&gt;Ale idąc dalej w tej „dynamice” odpierania sił zła przechodzimy do (עמד) ,a więc przystanięcia, zatrzymania się. Jest to już zadatek większego zaangażowania się, to już nie tylko słuchanie, ale to jakby czyn do którego dochodzi się przez obserwację-wzrok. Nie przystawać w drodze, postawie, sposobie życia grzeszników. Zbierając to można stwierdzić, że jest to nie naśladowanie zewnętrznych czynów, postaw, schematów postępowania grzeszników. Może być to rozumiane tak w bardzo współczesnej formie: -  jak nie płynięcie z "prądem” tego świata, z modą panującą. Historia Narodu Wybranego pokazuje jak jest ważne to nie naśladowanie czynów pogan. Bóg wielokrotnie przez usta proroka Mojżesza napomina lud, by nie bratali się z ludami Kanaanu do którego zmierzali, aby się tam osiedlić, do tego stopnia, że odcinali się od nich przez eliminowanie zbrojne. Bóg jest Bogiem zazdrosnym, który nie daje się bezcześcić przez odwracanie się od Niego, a naśladowanie Baalów. Stąd całe prawo i przepisy dotyczące czystości zewnętrznej kapłanów...Z królów Izraela można przytoczyć w tym miejscu pewien przykład tego zakazu, mianowicie król Salomon, który posiadał od Pana niesamowitą wiedzę, którą podziwiał cały ówczesny świat, nie wytrwał w wierności swemu Bogu do samego końca. Nie podporządkował się prawu dotyczącemu wiązania się z kobietami pogańskimi i gdy już były jego żonami skłoniły go do naśladowania czynów pogan przez czczenie Baalów (1 Krl 11).  Idąc dalej tą drogą dochodzimy do nie mieszkania, osiedlania się w środowisku życia szyderców. To jest koniec dynamizmu, osiedlenie na stałe kończy drogę, to już przylgnięcie. To takie zbratanie , oswojenie się ze złem, że mieszkanie pośród źle czyniących nie robi problemu. A przecież stałe przebywanie w jakimś miejscu to coś takiego co angażuje całą istotę, to przyjęcie tego za swoje. Jako przykład trzeba by powtórzyć napomnienia Mojżesza, aby hebrajczycy nie mieszkali pośród pogan, to także i napomnienia innych proroków Izraela. Chodzi o to, aby być wolnym i nie skrępowanym dla Pana,  całkowicie się Jemu oddać. Można to zrobić tylko wtedy gdy nie jesteśmy uzależnieni od czyjejś opinii, gdy nie naśladujemy i nie wchodzimy w  czyny i nawyki ludzi złych. Gdy w końcu nie przebywamy ciągle w środowisku złym. To wszystko to ciągła pogoń za pożądaniami, które nas zniewalają. Ma to charakter narastający jak to widać we wchodzeniu w zło, to wszystko nie nasyca, tylko zwiększa pragnienie. Rodzi się więc pytanie, co nasyca?; albo, po co mamy być wolni? Otóż odpowiedź jest zawarta w dalszych wersetach tekstu Świętego.&lt;br /&gt; 2     W wersie drugim mamy wyraźny zwrot za pomocą hebrajskiej zbitki słownej ( אם כי ) co tłumaczy się jako lecz. Człowiek szczęśliwy jest skierowany na Pana. ( חפץ ) to upodobanie, pragnienie, pożądanie, to skierowanie się wszystkimi siłami ku (תורה ) Prawu, Nauce Pana, albo dosłownie spoczęcie w Nim. Przez taką postawę naszego serca, całej naszej osoby można dopiero w Nim-Prawie ( הגה ) rozważać, rozmyślać, szeptać, medytować. Zawsze, dniami i nocami. Tylko w Bogu jest ujście naszych pragnień, tylko Jego tak naprawdę pragniemy (Ps 23;42;63), albo jak mówi proroctwo Izajasza w 55 rozdziale, tylko Pan nas nasyci. Sam Jezus (J 4) mówi o wodzie, która gasi pragnienie. Słowo-Prawo trzeba przyjąć sercem (Pwt 6; Prz 3,1), aby je uspokoić od innych dążeń, które nie mogą być zaspokojone. To przyjęcie Prawa jest zależne od naszego nastawienia, wewnętrznej postawy. Tu konkretnie trzeba miłować, pragnąć tego Słowa, aby je rozważać, medytować. Trzeba się w Nim „zakochać” by nieustannie je nosić w sercu „ Ja śpię, lecz serce me czuwa”(Pnp 5,2). Analogicznie  do tego fragmentu jest tekst wcześniejszy, podstawowy tekst-modlitwa każdego Żyda, „Szema Izrael” z księgi Pwt 6,4nn. W tym fragmencie jest ukazana postawa człowieka otwartego na Boga trzeba kochać Pana, aby móc Go słuchać. Zawsze musimy być czemuś poddani(Rz 6,16n), tylko, że posłuszeństwo wszystkiemu poza Panem zniewala i prowadzi do śmierci, zaś posłuszeństwo Prawu daje życie i to w obfitości, a przez swoje wskazania nie ogranicz, tylko umożliwia rozwój. W tym miejscu można przejść do wersetu trzeciego.&lt;br /&gt;  3    Werset ten pokazuje sytuację, możliwości, warunki i korzyści jakie płyną z przylgnięcia do Pana. Człowiek taki będzie( ץעכ) tak jak drzewo, które najlepszy ogrodnik bierze i własnoręcznie שתול ) )  posadzone w ziemię najkorzystniejszą przy płynącej żywej wodzie. Jest to obrazowe, typowo semickie przedstawienie rzeczywistości jaką stwarza Bóg człowiekowi, który otwiera się na Niego.שתול )  ) słowo posadzone użyte w stronie biernej ukazuje darmowość takiego daru ze strony Boga. Przez obraz drzewa i zdrojów wód narzuca się niemalże automatycznie paralela do drugiego rozdziału księgi Rodzaju. Jest to sytuacja ogrodu Eden, który nie tyle był konkretnym miejscem, co obrazowym przedstawieniem specyficznej, pierwotnej relacji z Bogiem. Bliskiej z Nim zażyłości (Rdz 3,8). Jako wynik takiej paraleli można wyciągnąć następujący wniosek, mianowicie rozważanie Słowa Pana, wchodzenie w Prawo przenosi nas , albo stwarza, odnawia na nowo tę pierwotną bliską relację z Bogiem. Można by to uargumentować także kontekstem historycznym powstania tego tekstu (co zrobiłem na początku pracy). Ale ta Łaska Boga zobrazowana za pomocą korzystnych warunków rozwoju daje konkretne owoce i nadzieje. Natchniony autor zapewnia, że drzewo to, będzie wydawać owoc, a więc coś co go spełnia, a na dodatek w jego dogodnym czasie. Jest mądrością odczytać odpowiedni czas, a cechą nadprzyrodzoną nieustanna czujność. A to właśnie się wyraża w rodzeniu owocu w jego czasie. Nie znamy przecież godziny kiedy Pan przyjdzie, abyśmy zdali rachunek z naszego życia, czyli pokazali jego  owoc. Figowe drzewo z ewangelicznej przypowieści nie wykazało się mądrością i czujnością, przez co zostało potępione. Dalej autor Psalmu zapewnia, że liście tego drzewa nie zwiędną, a wszystko co czynić będzie, pomyślnie będzie się wiodło. Łaska Boża będzie wspomagać, że człowiek ,który ufa Bogu i w Nim pokłada całkowitą nadzieje, nie zachwieje się i nie upadnie, jest mocny siłą daną z góry od Boga. Wszystkim czynom tego człowieka Pan błogosławi, jest tu zawarta obietnica zawarta w Przymierzu z Bogiem. Adonai obiecał Noemu, Abrahamowi i Patryjarchą, że przez wierność Jemu, Jego Przymierzu, Prawu, On sam będzie błogosławił i dobrze czynił w najdalszych pokoleniach. Historia Zbawienia to potwierdza, że z każdej sytuacji Bóg wyprowadzi dobro dla tych, których miłuje (por. Rdz 37-45).&lt;br /&gt;   4   W wersecie czwartym jest przedstawienie losów ludzi złych, występnych. Jest z nimi zupełnie inaczej, są oni jak plewa, którą toczy wiatr. Gdy pojawia się przyrównanie występnych do plewy, a szczęśliwych do drzewa, to jeszcze dobitniej widać jak różne jest życie z Bogiem i bez Niego. Są to dwie rożne rzeczywistości:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drzewo-ludzie prawi                                                                              &lt;br /&gt;-posadzone nad zdrojami wód                   &lt;br /&gt;-posiada korzeń przez co jest trwale osadzone i nie jest chwiejne, stabilne&lt;br /&gt;-ma piękny wygląd, który nie więdnie i rodzi owoc, daje życie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plewy-ludzie nieprawi&lt;br /&gt;-smagane przez wiatr po pustkowiu&lt;br /&gt;-nie ma w sobie korzenia, jest niestabilne i słabe&lt;br /&gt;-jest suche, nie rodzi owoców i marnie wygląda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przez porównanie tych dwóch obrazów wyraźnie dostrzega się całkowite przeciwieństwo na każdej płaszczyźnie. Inne jest środowisko życia, inny jest wygląd, inne jest przeznaczenie.&lt;br /&gt;Bardzo podobny co do istoty zagadnienia, fundamentu-korzenia jest fragment perykopy ewangelicznej mówiący o dobrej i złej budowli (Mt 7,24-29). Jest to mowa Jezusa skierowana do słuchających Go tłumów, jako swoista konkluzja tzw. ”nowej Tory”, czyli ostatecznego wyjaśnienia i rozumienia starego Prawa. Chrystus pokazuje w mowie jaka winna być postawa człowieka słuchającego i jak należy przyjmować Słowa Boga. Jest to bardzo dobry komentarz ilustrujący konieczność zachowywania Prawa Bożego, aby żyć. Przestrzeganie prawa jest tak jak korzeń, który pozwala stabilnie trwać, nawet podczas prób, pokus, cierpień, wątpliwości, które symbolizuje wiatr. Mając na uwadze trwanie można przejść do następnego wersetu.&lt;br /&gt;    5  Werset ten mówi o tym, że występni nie ostoją się w (משפט) sądach, prawym postępowaniu, a grzesznicy nie wytrwają w ( עדת ) radzie sprawiedliwych. Jest w tym miejscu również widoczny brak oparcia, stałości, brak korzenia u złych. Nie pozwala im to na trwanie w dobrym, człowiek chwiejny jest zbyt zmienny, miotany ciągłymi pragnieniami i pożądaniami. Nie jest mocny,  na tyle by trwać pośród ludzi prawych, zwyczajnych, może często na pierwszy rzut oka przewidywalnych.&lt;br /&gt;  6     W tym wersecie natchniony autor nakreśla relacje Boga do ludzi prawych i  występnych.&lt;br /&gt;( ודע ) ten czasownik wyraża bardzo bliska zależność, niemalże intymną bliskość. Bóg w ten sposób zna człowieka sprawiedliwego, a dokładnie jego (דרך ) więc drogę, sposób życia, postawę. Jest to poznanie dogłębne jak z  Ps 139, z tym, że tutaj można to odczytać jako bardzo bliskie towarzyszenie Boga człowiekowi, który pełni jego wolę w postaci zachowania Jego prawa. Postawa natomiast ludzi przestępujących Prawo jest dla Pana nie znana, a nawet (תאבד) zaginie. Odczytując słowo (משפט) z wersetu wcześniejszego jako Sąd Ostateczny, należy tłumaczyć, że zostanie droga występnych stracona, potępiona. Idąc dalej odczytując w tym kluczu, to czasownik ( ודע ) należy rozważać jako błogosławieństwo przebywania z Bogiem w bliskiej zażyłości.                                                                                                                                                                  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2251466254272753923?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2251466254272753923/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2251466254272753923' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2251466254272753923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2251466254272753923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/04/nowe-lectio-psalm-1.html' title='NOWE LECTIO - PSALM 1'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rg-S-9ojdBI/AAAAAAAAALA/b3-m5M112ps/s72-c/Wojciech+Glowacki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1340316481883060910</id><published>2007-03-31T06:38:00.001+10:00</published><updated>2007-03-31T06:42:09.098+10:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'>God In The Streets of New York City</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;ZMARTWYCHWSTANIE DNIA POWSZEDNIEGO&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NX5X2cXMh0o"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NX5X2cXMh0o" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1340316481883060910?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1340316481883060910/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1340316481883060910' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1340316481883060910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1340316481883060910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/god-in-streets-of-new-york-city.html' title='God In The Streets of New York City'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1362162005149969917</id><published>2007-03-30T04:46:00.000+10:00</published><updated>2007-03-30T04:50:18.495+10:00</updated><title type='text'>NOWE NJUSY Z GABONU</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RgwKVdojdAI/AAAAAAAAAKw/BRf9nxwwz-8/s1600-h/Obraz+024.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RgwKVdojdAI/AAAAAAAAAKw/BRf9nxwwz-8/s200/Obraz+024.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5047420646223737858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mój współbrat z roku przysłał kolejny list z Gabonu, który przedstawiam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Cocobeach 16.03.2007&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pokój  i dobro!         &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mijają już trzy miesiące mojego pobytu w Gabonie. Podczas kapituły braterskiej, która się odbyła w Essassa, w styczniu czasie wizyty ojca prowincjała, zdecydowano przydzielić mnie do placówki w Cocobeach. W zasadzie od mego przyjazdu tam właśnie przebywam, ale podczas kapituły miała paść ostateczna decyzja, gdyż rozważany był również dom w Nutom jako miejsce mojej przyszłej pracy. Argumentem przemawiającym za Cocobeach były przede wszystkim urlopy o. Darka i br. Sławka przypadające w tym roku. O. Dariusz wyrusza do Polski już 19 marca, dlatego zaistniała potrzeba, by ktoś go zastąpił. W taki oto sposób pozostałem w miejscu, do którego przez miesiąc już się nieco przyzwyczaiłem i trochę poznałem.&lt;br /&gt; Przez ten czas już nieco obeznałem się z funkcjonowaniem parafii w samym Cococbeach, teraz pozostało poznać też wioski należące do niej. Dlatego w ostatnim czasie zacząłem częściej jeździć z o. Darkiem w teren, aby też ludzie przychodzący do poszczególnych kaplic mogli poznać nowoprzybyłego kapłana. Jedną z pierwszych wiosek, którą miałem okazje bliżej poznać był Makak. Co prawda nie byłem jeszcze&lt;br /&gt;w tamtejszej kaplicy i nie celebrowałem tam mszy świętej, ale na początku stycznia błogosławiłem tamtejsze domy, zastępując o.Darka, który w tamtym czasie zachorował na malarię. Większość wiosek należących do naszej parafii znajdują się na głównej drodze do Nutom. Jest również kilka wsi do których, by dojechać trzeba skręcić w bok i wjechać w drogę, która nie zawsze i nie w każdym miejscu jest łatwa do przejechania. Są też wsie, do których dociera się pirogą. Przykładem tych ostatnich jest Ekorodo i Boutika - miejscowości położone w pobliżu Gwinei Równikowej. Tam to na początku stycznia udał się biskup Basil, w ramach wizytacji duszpasterskiej, z o. Darkiem, z naszym prowincjałem i grupą chórzystów. Podróż trwała dwa dni, dlatego potrzebny był nocleg. Tą sprawa zajęli się mieszkańcy Ekorodo, przygotowując pokoje i łóżka dla gości. Wizyta Pasterza była niezwykłym przeżyciem dla mieszkańców tej wsi, dlatego postanowili upamiętnić ten dzień w szczególny sposób. W nocy nadarzyła się ku temu okazja. Właśnie w tym czasie w jednej z rodzin przyszedł na świat mały chłopiec. Dla Ekorodyjczyków był to znak błogosławieństwa, dlatego zdecydowali się ochrzcić go następnego dnia z rana nadając mu imię Bazil. Chrztu udzielił o. Darek a biskup pobłogosławił dzieciątko. Drugiego dnia w drodze powrotnej Biskup wraz z całą ekipą udał się do Boutika, gdzie spotkał się z wiernymi&lt;br /&gt;i nawiedził zniszczone mury dawnego seminarium. Oczywiście głównym momentem spotkania z ludźmi była eucharystia, odprawiana w obydwu miejscowościach. Wszyscy wrócili zadowoleni z tej wyprawy. Widać było, że dla biskupa spotkanie&lt;br /&gt;z wiernymi, gdzieś tam w buszu wywarło ogromne wrażenie. O. Prowincjał przy ogólnym zadowoleniu nie ukrywał nutki rozczarowania. To przede wszystkim&lt;br /&gt;z powodu motorówki, która poruszała się zbyt szybko, co przeszkadzało&lt;br /&gt;w podziwianiu krajobrazów i wykonaniu porządnego zdjęcia. Dla o. Darka wyprawa w tamte strony nie była nowością, ponieważ był tam po raz drugi. Tym razem wrócił stamtąd&lt;br /&gt;z prawdziwym trofeum w postaci głowy słonia. Co prawda sam jej nie upolował, ale skorzystał z okazji i przyjął prezent od jednego z mieszkańców Boutika, który znalazł ją gdzieś w buszu. Trochę żałowałem, ze ja nie mogę tam pojechać, ale tu musiał ktoś zostać, by odprawić msze świętą, a także popilnować domu i zająć się trochę kierowca biskupa, który czekał na niego w naszym domu. Myślę jednak ze będę miał jeszcze okazje. Byłem wtedy sam, bo br. Sławek w tym czasie wyjechał do stolicy zrobić zakupy i pozałatwiać różne sprawy. Na szczęcie zostawił cos niecoś do jedzenia, bo gdyby tego nie zrobił to byłby mały problem. Oczywiście gdybym był sam to by się jakoś przeżyło, w lodówce zawsze coś jest. Ale przygotować samemu dla gościa to już troszeczkę trudniej. Ale jak już pisałem jedzenie było, także ja i kierowca biskupa mogliśmy zjeść razem obiad, a z rana wypiliśmy wspólnie kawę, przegryzając coś niecoś. Te posiłki wspólne stały się okazja, by trochę porozmawiać ze sobą. Dowiedziałem się ze ten człowiek, dobrze zbudowany, wyglądający na około 50 lat, pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej i minął już dobry kawał czasu, gdy jest stałym towarzyszem podróży biskupa, w charakterze szofera. Czyni to na zmianę wraz innym kierowcą. Jest ojcem rodziny i mieszka wraz z żoną i dziećmi w Libreville. Miedzy innymi opowiadał mi o swoich podróżach do Franchville pociągiem. Dotąd nie wiedziałem, ze w Gabonie funkcjonują tez pociągi, no ale czy poza Franchville, gdzieś jeszcze jeździ to niestety nie wiem. Być może ze jest to jedyna trasa, ponieważ tu raczej takim najpewniejszym środkiem lokomocji, jeśli chodzi o dłuższe trasy na terenie Gabonu (i nie tylko oczywiście) jest samolot. To, co było najciekawsze z tego podróżowania pociągiem to przede wszystkim właśnie sama jazda, szczególnie w dzień bo w nocy to już nie ma takiej atrakcji. Ta atrakcja polega przede wszystkim na tym, ze podczas takiej wycieczki można zobaczyć żywa naturę gabońską w postaci dzikiej zwierzyny typu żyrafy, słonie, goryle itp. Słuchając tych opowieści nabrałem ochoty wybrać się na taką wyprawę. Ma nadzieje ze przyjdzie taki dzień, że uda mi się zrealizować tę myśl. Gdy jeszcze kiedyś rozmawiałem na ten temat z jedną kobietą opowiedała mi jak to ona kiedyś wybrała się do tego miasta. Podróż, która odbywała się w dzień. musiała być nieco przerwana na dzikim odludziu z powodu awarii pociągu. Kazano wszystkim pozamykać okna, by zwierzęta gromadzące się wokół pociągu nie mogły dostać się do środka i nie zrobiły z kogoś smacznego kąska.&lt;br /&gt; Wracając do duszpasterstwa wiosek na początku marca udałem się z o. Dariuszem do wsi, w której on sam jeszcze wcześniej nie odwiedzał. Znajduje się ona w sumie niedaleko Cocobeach, ale dostęp do niej jak dotąd nie był łatwy. Ostatnio jednak poprawiono drogę prowadzącą tam wiec nadarzyła się okazja, by się tam wybrać. By móc wjechać na tę drogę o. Darek musiał wcześniej załatwić specjalne pozwolenie od odpowiednich osób. Przed wjazdem postawiona jest barierka&lt;br /&gt;i przeprowadzana jest kontrola by nie przepuszczać byle kogo. Te wszystkie formalności są po to by zapobiec przemytowi nielegalnych rzeczy do Gwinei.&lt;br /&gt;Z załatwieniem pozwolenia nie było większych problemów, dlatego ta wyprawa mogła się zrealizować. Nie pojechaliśmy tam jednak by odprawić mszę świętą ale po prostu odwiedzić to miejsce i spotkać się z tamtejszymi ludźmi. Towarzyszył nam pan Simon szef chóru i pomocnik w różnych sprawach dotyczących parafii (pragnę przypomnieć, że ta sama osoba towarzyszyła mi podczas kolędy w Cocobeach¬). Najpierw zajechaliśmy do końca tzn aż do brzegu morza. Spotkaliśmy tam ludzi wykonujących jakąś pracę na kutrze. Wśród Afrykańczyków można było odróżnić jedną postać białą stojącą na brzegu i widać kierującą wszystkim. Ta postacią okazał się Francuz - pan w średnim wieku, którego wcześniej już spotkaliśmy w Cocoeach. Okazało się ze są tu po to by przygotować to miejsce do transportu drzewa. Według opowieści tego pana tam gdzieś jeszcze przed 30 laty mieszkało o wiele więcej ludzi i ta miejscowość wtedy była bardziej rozwinięta niż Cocobeach. Obecnie jednak świeci pustkami. Ludzie, którzy tu mieszkali przenieśli się w okolice głównej drogi z Cocobeach do Libreville zaraz po jej skonstruowaniu. Taka sama sytuacja jest z innymi wioskami położonymi gdzieś w głąb buszu (np. Ekorodo, Boutika). Francuz oprowadził nas po ruinach domu zbudowanego jakieś 50 lat temu przez białych, prawdopodobnie Niemców. Wiadomo, że ten dom był również zamieszkiwany przez Anglików. Tę epokę pamięta pan Simon, którego ojciec pracował tutaj jako kucharz. Gdy już zobaczyliśmy okolicę, pojechaliśmy spotkać się z ludźmi tu mieszkającymi. Głównym celem tej wizyty było to, że o. Darek chciał zapowiedzieć i przygotować wizytację biskupa w tym miejscu w lipcu.&lt;br /&gt; Nie zwiedziłem i nie poznałem jeszcze wszystkich wiosek, ale i tak już byłem w wielu a reszta w swoim czasie. Bardzo lubię wizyty na wioskach i msze w kaplicach To wszystko ma swoja specyfikę i różni się nieco od mszy w Cocobeach. Odbywa się to przede wszystkim w mniejszym gronie, co też nadaje swojskiego klimatu. Często po takiej mszy jesteśmy zapraszani na posiłek afrykański: maniok w różnym wydaniu, banany gotowane, potrawa z liści manioku, kurczak inne mięso, które nie zdążyło uciec przed myśliwym lub ryba w sosie z orzechów palmowych itp.&lt;br /&gt;  Jest jeszcze dużo rzeczy do opisania nie da się tego ująć w jednym liście, reszta powinna się ukazać w następnym. W każdym razie musze stwierdzić ze czas mi tu mija miło. Oczywiście jak to w życiu są chwile wzlotów i upadków tak samo na misjach raz na wozie raz pod wozem. Są chwile radości, ale tez chwile smutku, zmęczenia i zniechęcenia, ale to normalne. Jeśli to wszystko przeżywa się z wiarą to każda chwila nawet ta trudna nabiera uroku. Bo czego możemy się obawiać, dlaczego mamy być smutni, jeśli wiemy ze nie jesteśmy sami, lecz z nami jest, kto dał nam Życie, Ktoś kto nas powołał, a poza tym jest z nami cała gromada przyjaciół, którzy pamiętają o nas w swoich modlitwach. Dziękuje wam za to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Z modlitwa Br. Daniel Stelmaszek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1362162005149969917?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1362162005149969917/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1362162005149969917' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1362162005149969917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1362162005149969917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/nowe-njusy-z-gabonu.html' title='NOWE NJUSY Z GABONU'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RgwKVdojdAI/AAAAAAAAAKw/BRf9nxwwz-8/s72-c/Obraz+024.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-4776447048836079692</id><published>2007-03-26T05:34:00.000+10:00</published><updated>2007-03-31T01:42:29.488+10:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LECTIO DIVINA'/><title type='text'>Dzban mąki nie wyczerpie się ..</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RgbS-CCpE6I/AAAAAAAAAKo/dNmGYaN-D5E/s1600-h/0540.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RgbS-CCpE6I/AAAAAAAAAKo/dNmGYaN-D5E/s200/0540.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5045952395656893346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1Krl 17,10-16&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wtedy wstał i zaraz poszedł do Sarepty. Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Więc zawołał ją i powiedział: Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił. Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał na nią i rzekł: Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba! Na to odrzekła: Na życie Pana, Boga twego! Już nie mam pieczywa - tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy. Eliasz zaś jej powiedział: Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i twemu synowi zrobisz potem. Bo Pan, Bóg Izraela, rzekł tak: Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię. Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze co mnie zaskoczyło tym czytaniu to fakt, że Eliasz prosi o....ciastko! Najpierw prosi o kęs chleba i wdowa odpowiada, że nie ma już מעוג maog: ciastko, placek, a także coś upieczonego, że została jej tylko garść כף kaf dosł. dłoń (tyle co się zmieści w dłoni, takie bardzo obrazowe określenie, prawie jakby to mówiąc wyciągała w jego stronę dłoń z odrobiną mąki), tyle co nic, nie wystarczające na utrzymanie przy życiu, bo zjedzą to i umrą. A na to Eliasz: zrób jak powiedziałaś, tylko najpierw zrób z tego dla mnie ciasteczko עגה קטנה uga (ciastko, placek) ktana (mała). I ciekawe jest jeszcze, że kiedy wdowa mówi o tej mące i oliwie to mówi: przygotuję (zrobię) to sobie i swojemu synowi i zjemy to i pomrzemy, dla niej jest to tylko garstka jedzenia, takie „nic” bo nie używa nawet słowa związanego z pokarmem, jedzeniem, nie mówi jaką potrawę zrobi tylko używa zaimka: toהו   hu (dosłownie „to” nie w rodz. nijakim bo tego nie ma w hebr. ale w rodz. męskim). W hebr. nawet zaimek ten nie występuje  samodzielnie tylko jest „doklejony” do czasowników „zrobię” i „zjemy”. Natomiast dla Eliasza, to jej „nic” jest jednak ”czymś” można z tego zrobić np. smaczne ciasteczko, małe bo małe ale b. dobre.  Ona pewnie zrobiłaby z tego coś w rodzaju zupy: wrzuciłaby do wody mąkę i oliwę, bo jak inaczej podzielić takie „nic” na dwie osoby, a tak przynajmniej mieliby wypchane żołądki (podobnie jak uczniowie Elizeusza 2Krl 4,38-41), a Eliasz mówi jej: nie psuj tego, z tego na prawdę można zrobić coś b. wartościowego. To mi pokazało, że podobnie jest z życiem ludzkim, nieraz je tak schrzanimy, że życia to w nim jest tylko garstka, tak mało, że stoimy na krawędzi śmierci i nie widać możliwości wyjścia, i wtedy nikt nie myśli o tym, co dobrego jeszcze mu zostało, raczej łapie się wtedy takiego „doła”, że jedyną pewną rzeczą, która zbliża się nieuchronnie i  na która czekamy jest śmierć. A Bóg mówi przez proroka: zrób z tego małe smaczne ciasteczko - zostało Ci jeszcze tyle, że możesz z tego zrobić pieczywo ofiarne i złożyć je Mnie, taką wspaniałą rzecz możesz zrobić zawsze, nawet wtedy gdy masz tak mało dobra, że dla ciebie samego nie wystarczy, dla mnie ono ma b. dużą wartość. Tu trochę przeskoczyłem, bo wprowadziłem pojęcie złożenia tego „nic” w ofierze dla Boga. Otóż kiedy Eliasz prosi o chleb, wdowa odpowiada przysięgą: Żyje JHWH  twój Bóg. Co to nam  mówi?:  Ona zna Imię Boga, wie kim On jest, a poza tym rozpoznaje w Eliaszu Żyda, sługę tego Boga, a sam fakt, że przysięga, iż nic nie ma do jedzenie, oznacza, że uważa Eliasza za kogoś wielkiego, kogo powinna nakarmić mimo głodu, przypuszczam, że rozpoznała w nim proroka JHWH. I dlatego upieczenie placuszka i danie Eliaszowi można interpretować jako złożenie ofiary Bogu. I zobacz, że tak samo postępuje wdowa z ewangelii wrzucająca grosz do skarbony (Mk 12,41-44), ma za mało, żeby przeżyć, ale wystarczająco dużo, żeby złożyć ofiarę, która „przebije” ofiary wszystkich innych.&lt;br /&gt;I wniosek praktyczny jest taki, że zawsze choćbyśmy schrzanili i poplątali swoje życie (albo stało by się ono takie przez winy czy zaniedbania innych np. rodziców), tak, że nie nadaje się ono już do niczego, to zawsze można jeszcze zrobić z niego arcydzieło, coś pięknego ,smacznego”, żywiącego nie tylko mnie ale i innych oddając je Bogu - nie ma sytuacji straconych, i człowiek nigdy nie jest przegrany.&lt;br /&gt;I jeszcze jedna rzecz: w wersecie 15 jest napisane: „i jadł on i ona i jej dom”, a w hebr. „on i ona” wygląda tak: הוא־והיא hu-wahi, (hu – on, wahi – i ona) ta kreseczka pomiędzy wyrazami hebrajskimi (makef) oznacza, że wyrazy które łączy tworzą logiczną jedność (przestają istnieć samodzielnie, tracą osobny akcent, mogą zmieniać się w nich samogłoski, czyta się je razem. Od momentu połączenia makefem tworzą jedność – nowe pojęcie). Użycie tej konstrukcji nie było konieczne, co więcej, bardziej naturalne i logiczne byłoby połączyć te wyrazy przy pomocy spójnika a nie makefu. Skoro jednak został on użyty, a w Piśmie ani kreska ani jota nie jest bez znaczenia, trzeba się zastanowić co to oznacza. Fakt ten pokazuje mi to, że przez te wydarzenia przestają oni (wdowa i prorok) być obcymi, co więcej stają się tak bliscy sobie, że Eliasz w szyku logicznym zdania „wskakuje” pomiędzy nią i jej syna (można powiedzieć, że tworzą taką jedność jakby byli małżeństwem). On i Bóg w imieniu którego przyszedł,  są jej bardziej bliscy niż rodzony syn! Ona odtąd przestaje być samotną wdową, o którą nikt się nie troszczy; ma opiekuna i to zarówno człowieka jak i Boga.&lt;br /&gt;Sugeruje to sens takich trudnych wydarzeń w życiu człowieka: mają prowadzić do jedności z Bogiem, do doświadczenia Jego miłującej obecności, która troszczy się o nas, a  także do jedności z innymi ludźmi.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;JAK ZAWSZE, AUTOREM TEKSTU JEST BR. PIOTR RUSZCZAK OFMCAP&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-4776447048836079692?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/4776447048836079692/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=4776447048836079692' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4776447048836079692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4776447048836079692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/dzban-mki-nie-wyczerpie-si.html' title='Dzban mąki nie wyczerpie się ..'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RgbS-CCpE6I/AAAAAAAAAKo/dNmGYaN-D5E/s72-c/0540.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8188282909927112290</id><published>2007-03-19T06:58:00.000+11:00</published><updated>2007-03-19T07:08:41.859+11:00</updated><title type='text'>AUSTRALIJSKIE CLIFFY...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2bKXiCooI/AAAAAAAAAKg/N9ZWt8RpFBg/s1600-h/cliff2+%282%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2bKXiCooI/AAAAAAAAAKg/N9ZWt8RpFBg/s200/cliff2+%282%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043357760142615170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2bCniConI/AAAAAAAAAKY/br0Vh45Cxtw/s1600-h/cliff1+%282%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2bCniConI/AAAAAAAAAKY/br0Vh45Cxtw/s200/cliff1+%282%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043357626998628978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2ay3iComI/AAAAAAAAAKQ/2PNoEgPrkp0/s1600-h/cliff5+%282%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2ay3iComI/AAAAAAAAAKQ/2PNoEgPrkp0/s200/cliff5+%282%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043357356415689314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ziom - z narażeniem życia robił zdjęcia :-)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to jeszcze jedna historyjka z klimatów z krainy OZ. Kiedyś razem z Przemkiem (moim ziomkiek) i Rafałem byliśmy na karkołomnej wyprawie. Australia jest niewątpliwie miejscem, które można odkrywać całe życie…Dzikie pustynie niezdobyte tereny, no i oczywiście niedostępne cliffy, ale czy oby na pewno niedostępne? Już nie… W pewien niedzielny dzień nasza ekipa cliffowych wspinaczy zdobyła cliffy, które wznoszą się nad dzikim oceanem… Tego dnia jednak zarówno ocean jak i skały były dla nas bardzo przyjazne… To była wspaniała wyprawa! Mój ziomek, Przemek (też kapucyn) z narażeniem zycia "pstrykał" zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8188282909927112290?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8188282909927112290/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8188282909927112290' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8188282909927112290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8188282909927112290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/australijskie-cliffy.html' title='AUSTRALIJSKIE CLIFFY...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf2bKXiCooI/AAAAAAAAAKg/N9ZWt8RpFBg/s72-c/cliff2+%282%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1225516286478441905</id><published>2007-03-19T04:19:00.000+11:00</published><updated>2007-03-19T04:48:03.161+11:00</updated><title type='text'>SAMURAJSKIE MIECZE...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf16xXiColI/AAAAAAAAAKI/fE2m0JY1kLQ/s1600-h/CalSamurai.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf16xXiColI/AAAAAAAAAKI/fE2m0JY1kLQ/s200/CalSamurai.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043322146273796690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Chiński piktofonogram znaczący po japońsku 'samuraj'. Składa się z klucza (po lewej) 'człowiek' oraz elementu fonetycznego (pinyin: si), ozaczającego 'świątynię'. Po chińsku znak wymawia się "shi", i oznacza on 'służyć'.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf16I3iCojI/AAAAAAAAAJ4/vazAEohbouE/s1600-h/samurai.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf16I3iCojI/AAAAAAAAAJ4/vazAEohbouE/s200/samurai.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043321450489094706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf15zniCoiI/AAAAAAAAAJw/FW0i_TbnpYk/s1600-h/swords.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf15zniCoiI/AAAAAAAAAJw/FW0i_TbnpYk/s200/swords.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5043321085416874530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten blogowy post to mała "prowokacja" ze strony kompana blogowego Grzegorza SJ (Raj bez Ewy). Otóż  mam napisać  historyjkę ze swojego życia... Było to w lipcową sobotę 2005 roku. Tego dnia udałem się na "podbój" Art Gallery of NSW. Słońce tego dnia pokazało, jakie jest naprawdę. No może nie do końca, bo przecież lipiec jest miesiącem zimowym w Australii. Niemniej jednak pogoda była wyjątkowo piękna. Droga do Art Gallery prowadziła przez Royal Botanic Garden. W ogrodzie botaniczny panował istnie rajski klimat. Papugi, ptaki rózniaste i przeróżne, rośliny małe, duże i wielkie…no i przede wszystkim piękna słoneczna pogoda…No i wreszcie dotarłem do Art Gallery. Czemu własnie tutaj? Koniecznie tam zaszedłem, ponieważ od jednego znajomego japończyka dowiedziałem się, że można tam zobaczyć prawdziwe miecze samurajskie. Rzeczywiście, nie kłamał. Zobaczyłem tam dość pokaźną wystawę mieczy japońskich. A nawet zrobiłem pare fotek… o dziwo można było robić zdjęcia…To było moje marzenie na własne oczy zobaczyć prawdziwy samurajski miecz! Może nic wielkiego, ale dla mnie to było przeżycie! Jak ktoś czytał troszkę "bushido", oglądał Siedmiu Samurajów Kurosawy albo chociażby bardziej wsółczesne samurajskie historie jak Ostatni Samuraj czy Ghost Dog to powinien zrozumić "ważność" tego wydarzenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Z Bushido:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wiecznie niespokojny, powinieneś przez całe życie poszukiwać odpowiedzi, jak sprostać regułom Drogi, praktykować wytrwale i bez ustanku. To właśnie jest Droga"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Krańcowy wyraz miłości męskiej to gotowość do poświęcenia życia. Jeśli mężczyzna tego nie zrobi, okryje się hańbą"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1225516286478441905?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1225516286478441905/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1225516286478441905' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1225516286478441905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1225516286478441905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/samurajskie-miecze.html' title='SAMURAJSKIE MIECZE...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rf16xXiColI/AAAAAAAAAKI/fE2m0JY1kLQ/s72-c/CalSamurai.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2659721283219055903</id><published>2007-03-16T04:59:00.000+11:00</published><updated>2007-03-16T05:02:37.792+11:00</updated><title type='text'>AIR MARIA - INTERNETOWA TELEWIZJA</title><content type='html'>CIEKAWY PROJEKT :) &lt;a href="http://www.airmaria.com/"&gt;AIR MARIA - INTERNETOWA TELEWIZJA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jyw7Qb3JZYM"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/jyw7Qb3JZYM" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2659721283219055903?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2659721283219055903/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2659721283219055903' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2659721283219055903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2659721283219055903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/air-maria-internetowa-telewizja.html' title='AIR MARIA - INTERNETOWA TELEWIZJA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1204891723536819608</id><published>2007-03-14T22:10:00.000+11:00</published><updated>2007-03-15T05:48:22.750+11:00</updated><title type='text'>WORLD YOUTH DAY 2008</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RffblNQL6tI/AAAAAAAAAJo/MYqvw9I9b3w/s1600-h/father_stan_promo_poster_articleimage.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RffblNQL6tI/AAAAAAAAAJo/MYqvw9I9b3w/s200/father_stan_promo_poster_articleimage.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5041739740123753170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do &lt;a href="http://www.wyd2008.org/index.php/en"&gt;Światowych Dni Młodzieży w Sydney&lt;/a&gt; pozostało 488 dni! 2 marca na rozpoczęcie oficjalnego odlicznia do WYD kardynał Geroge Pell powiedział, że do Australii jest daleko z innych stron świata i nie można tak po prostu wsiąśc do autobusu w &lt;b&gt;Warszawie&lt;/b&gt; i przyjechać tu. (It's a long way to Australia from other parts of the world; you can't just get on a bus in Warsaw and drive here)&lt;br /&gt;W Australii przygotowania do WYD rozpoczęły się na dobre!  &lt;a href="http://www.francescoproductions.com/"&gt;Fr. Stan Fortuna&lt;/a&gt; z Bronxu już niedługo rozpocznie  koncertowanie po Australii. Adelaide - March 29, Melbourne - March 30,Brisbane - March 31,Sydney - April 1.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/L-FVOFT-9MY"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/L-FVOFT-9MY" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1204891723536819608?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1204891723536819608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1204891723536819608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/world-youth-day-2008.html' title='WORLD YOUTH DAY 2008'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RffblNQL6tI/AAAAAAAAAJo/MYqvw9I9b3w/s72-c/father_stan_promo_poster_articleimage.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6156231405032376704</id><published>2007-03-10T07:24:00.000+11:00</published><updated>2007-03-10T07:28:58.710+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LECTIO DIVINA'/><title type='text'>FIGOWIEC</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RfHDedQL6sI/AAAAAAAAAJg/z2ogfg6sC9A/s1600-h/Xto%2520de%2520la%2520Lagrima%2520negra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RfHDedQL6sI/AAAAAAAAAJg/z2ogfg6sC9A/s200/Xto%2520de%2520la%2520Lagrima%2520negra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5040024386020305602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. I ujrzawszy z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie, ale gdy się zbliżył do niego, nie znalazł nic poza liśćmi, nie była to bowiem pora na figi. A odezwawszy się, rzekł do niego: Niechaj nikt na wieki z ciebie owocu nie jada. (...) A przechodząc rano ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzenia (Mk 11,12-14.20)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Pytasz się dlaczego od człowieka Bóg wymaga owocowania zawsze, a nie tylko w czasie „gdy pora na figi” i czy w ogóle jest możliwe takie wydawanie owocu „wbrew naturze”.&lt;br /&gt;Zacznę od Jr 17,5-8, jest tam mowa o człowieku-krzaku stepowym i człowieku-drzewie nad wodą. Krzaki stepowe są zielone na wiosnę, wczesną wiosną kwitną i w lecie wydają owoc, dlatego, że tylko na wiosnę jest tam woda: w Izraelu pada zimą i to sporo, tak, że na wiosnę pustynia wygląda jak klomb z kwiatami, wszystko kwitnie, tyle że krótko, deszcze ustają, przychodzi upał i wszystko obumiera, aż do następnej zimy i wiosny. Człowiek-krzak na stepie wydaje owoc kiedy temu sprzyjają warunki, tj. rodzi wg natury: kocha tych co go kochają , czyni dobro w odpowiedzi na dobro. Ale Jezus przychodzi wtedy kiedy nie jest pora na owoce, On przychodzi w letniej spiekocie kiedy wszystko walczy o utrzymanie się przy życiu, nie myśląc nawet o wydawaniu owoców.&lt;br /&gt;Co cechuje takiego człowieka? Jeremiasz mówi, że jest on tym, kto pokłada nadzieję w człowieku, w ludzkich możliwościach, siłach, jest tym, kto nie wierzy ( chodzi o wiarę w sensie praktycznym tj. nie opiera się w życiu o moc Boga). Ale taka postawa w oczach Bożych jest niewystarczająca: ten kto na stepie walczy tylko o życie, o to by utrzymać zielone liście, w konsekwencji straci te liście (jak figowiec przeklęty przez Jezusa).&lt;br /&gt;Inną postawą jest człowiek-drzewo nad wodą. Są w Izraelu takie miejsca gdzie zielono jest przez cały rok: brzegi Jordanu, mokradła, lub inne miejsca nad wodami, które nie wysychają w lecie. Drzewo, które rośnie w takim miejscu rodzi cały rok, dla niego niema znaczenia czy spadnie deszcz (dozna dobra od innych ludzi, będzie mieć dobry dzień i inne), czy też nie, bo korzeniami sięga do wody i dlatego nawet w środku straszliwej spiekoty i suszy (np. niszcząca wspólnota zakonna czy rodzinna) wydaje owoc. To jest niejako wbrew naturze, poza normalnym porządkiem przyrody w Izraelu, gdzie wszystko, cała wegetacja zależy od deszczu.&lt;br /&gt;Chcąc dowiedzieć się czym jest owa nie wysychająca woda, dająca możliwość owocowania przez cały rok, trzeba spojrzeć do Psalmu1. Pokazuje on dwie postawy życiowe, które można określić jako „człowiek drzewo” i „człowiek plewa”, ta plewa hebr. kec, to albo jest wymłócona słoma (ktoś co stracił swoje dobro) albo osty rosnące na stepie (znowu ktoś, kogo życie, zdolność kochania jest zależna od „deszczu” tj. dobra jakie dostaje od innych), które wysychają, łamią się i są roznoszone przez wiatr.&lt;br /&gt;Człowiek-plewa jest tym kto w przeciwieństwie do człowieka-drzewa chodzi (postępuje, ma styl życia; taki jest mniej więcej zakres znaczeniowy hebr. halach) wg rady grzeszników, to jest ktoś, kto słucha świata, (przy czym w życiu zakonnym i w chrześcijaństwie też już pojawiają się idee, ze świata, nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem, na przykład całe to psychologizujące gadanie o samorealizacji), to jest ten kto czerpie z wody wysychającej.&lt;br /&gt;Natomiast człowiek-drzewo "nad Torą Pana medytuje (recytuje, uczy się powtarzając)&lt;br /&gt;dniem i nocą". On czerpie z rzeki Słowa Bożego. Psalm 1 pokazuje, że człowiek nie jest w stanie tak żyć, by nie czerpać od kogoś wskazówek, żyć nikogo nie słuchając: albo się słucha świata, i swojego cielesnego rozumu, albo zaczyna się słuchać Słowa z Jego absurdalną logiką. Przy czym to słuchanie nie jest czymś biernym, ale to coś czynnego, najlepiej pasuje do tego słowo "studiuje", to jest ciągły trud zżywania się ze Słowem, tak jak ludzka przyjaźń, po jakimś czasie bez spotykania się, pisania czy telefonów obumarła by, tak samo jest z przyjaźnią ze Słowem, trzeba sobie nawzajem poświęcać czas. Następnie psalm dodaje, że ten kto wydaje owoc, tego liście nie więdną, to jest ta zasada, o której mówi Jezus: „kto ma temu będzie dodane a kto nie ma temu zabiorą i to co ma”. Ten kto zarobił dziesięć talentów dostał także ten, który odebrano temu, co swój zakopał- jeśli zaczniemy żyć dla siebie, tak by nam było wygodnie, przyjemnie, byśmy się samorealizowali (jak gdyby w ogóle człowiek był w stanie się sam zrealizować), to zostanie nam zabrane to co mamy - stracimy liście. Jedyną drogą do zachowania „liści”- tego kim jesteśmy, (to jest prawdziwa realizacja siebie) jest wydawanie owoców, tego co da życie innym, popatrz do Jr 8,13: "Choćbym chciał zebrać u nich zbiór-mówi Pan- nie ma winogron na krzewie winnym, nie ma fig na drzewie figowym, nawet liść zwiądł; co im dałem to od nich odeszło”. Nie ma innej drogi zachowania tego co dostaliśmy niż ta: poprzez pozorne tracenie - wydawanie owocu z którego korzyść idzie dla innych, a  dla nas jest to umieranie, zresztą to samo mówi Jezus ,”kto chce zachować swoje życie straci je, a kto je straci z mego powodu zachowa je”. Zob. też Syr 6,2n: „Nie oddawaj siebie na wolę swych żądz, abyś jak bawół nie był nimi miotany. Liście zmarnujesz, owoce zniszczysz i pozostawisz siebie jak uschłe drzewo”. Taki jest skutek życia dla siebie, tak by było miło i przyjemnie. &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;AUTOREM LECTIO JEST JAK ZWYKLE PIOTR RUSZCZAK&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6156231405032376704?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6156231405032376704/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6156231405032376704' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6156231405032376704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6156231405032376704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/figowiec_09.html' title='FIGOWIEC'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RfHDedQL6sI/AAAAAAAAAJg/z2ogfg6sC9A/s72-c/Xto%2520de%2520la%2520Lagrima%2520negra.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2849228657771238405</id><published>2007-03-08T22:33:00.000+11:00</published><updated>2007-03-10T03:14:41.459+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LECTIO DIVINA'/><title type='text'>Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu...</title><content type='html'>&lt;blink&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kolejne lectio zrobione przez Piotra Ruszczaka...rewelacja!&lt;/span&gt;&lt;/blink&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pnp 8,6&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu, jak obrączkę na swoim ramieniu. Albowiem miłość jest mocna jak śmierć, namiętność twarda jak Szeol.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;שִׂימֵנִי כַחוֹתָם עַל-לִבֶּךָ, כַּחוֹתָם עַל-זְרוֹעֶךָ .כִּי-עַזָּה כַמָּוֶת אַהֲבָה, קָשָׁה כִשְׁאוֹל קִנְאָה.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytaj: simeni chachotam al-libbecha, kachotam al-zeroecha. ki-aza chamawet ahawa, kasza chiszeol kina.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze słowo „simeni”  שימני,jakie przetłumaczono „połóż mnie”, jest rozkazem skierowanym do osoby płci męskiej, tyle że czasownik „sim” שים  znaczy oprócz „położyć” także: „umieścić, przyłożyć” - czasowniki odnoszące się do położenia w sensie „przestrzennym” ale też: „uczynić, zrobić, sprawić” – czasowniki odnoszące się do czynności sprawczych, oraz: „wyznaczyć, zamianować, ustanowić” – nadać czemuś nowe znaczenie. Czasownik „sim” użyty jest w trybie rozkazującym : połóż, uczyń, ustanów i do niego dołączony jest zaimek os. „ni”  ני który oznacza „mnie”, i trzeba tu dodać ,że owo „ja” (Oblubienica) występuje w tym wyrażeniu w sposób bierny, tak więc z jednej strony mamy rozkaz skierowany do Oblubieńca, ale z drugiej strony rozkaz ten oznacza, że ona oddaje się całkowicie Jemu: On ma działać względem Niej. Można by to tłumaczyć: Połóż (umieść) mnie! Uczyń, ustanów mnie! Warto tutaj dodać, że w Piśmie czasownik ten używany jest najczęściej w stosunku do rzeczy. Tak, że może to mówić o potędze miłości, która z jednej strony daje Oblubienicy „władzę” nad Ukochanym – może Mu rozkazywać, a z drugiej pokazuje, że jej celem nie jest panowanie nad drugim ale całkowite oddanie się jemu (jak rzecz).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Następnie mamy „chachotam”  כחותם  „cha” (lub „ka”) jest to partykuła porównawcza „jak”, „jakby” a za nią mamy b. ciekawy rzeczownik „chotam” חותם,  ma on szeroki zakres znaczeniowy, o wiele większy, niż użyte w tłumaczeniu słowo „pieczęć”. „Chotam” oznacza: pieczęć, sygnet, stempel, plombę, piętno, podpis. Rdzeń חתם chtm oznacza ideę podpisania się, opieczętowania, zakończenia, zamknięcia. Tak ,iż z jednej strony mamy „pieczęć” jako coś, co zamyka, kończy jakieś dzieło, zabezpiecza przed zmianami, a z drugiej jest to znak przypisany do konkretnej osoby, będący częścią tożsamości jak podpis, coś tak osobistego, czego nie dajemy innym (w dzisiejszych czasach np. dowód osobisty), z czym się nie rozstajemy, a jeśli do tego dojdzie, to staramy się jak najszybciej to odzyskać, bardzo dobrze widać takie znaczenie pieczęci w Rdz. 38,17n: Nierządnica ( a właściwie Tamar - synowa Judy) żąda od niego jako zastawu właśnie pieczęci („dowód tożsamości”) , laski (oznaka władzy jaką posiada w swoim rodzie)  i sznura (co on oznacza niestety nie wiem  ) jako dowód, że zapłaci jej za „usługi”, zobacz też Jr. 22,24 albo Syr. 21,21. Tak więc prośbę - nakaz Oblubienicy można także tłumaczyć: uczyń mnie podpisem, czymś będącym częścią twojej tożsamości, albo uczyń mnie pieczęcią – czymś, z czym nigdy się nie rozstajesz. Słowo „chotam” może oznaczać zarówno sam przedmiot którym się pieczętuje, stempluje: pieczęć, sygnet, oraz inne przedmioty używane do tego celu, a także ślad pozostawiony przez ten przedmiot: znak, piętno, odbicie.&lt;br /&gt;Kolejne słowa wnoszą także trochę światła w zrozumienie tego wersetu. „al-libbecha” על-לבך  „al” : na, obok, z, „libbecha” לבך złożenie słów „lew”לב - serce , oraz „cha” ך zaimek os. „twoje”. Może to oznaczać bądź „na twoim sercu” w sensie „przestrzennym” to jest: na piersi, bądź w sensie przenośnym: serce oznacza całe wnętrze człowieka, to kim on jest: czyli „na sercu” znaczyłoby: w tym kim jesteś, co określa Twoją tożsamość, co sprawia ,że jesteś kimś innym niż pozostali ludzie. „al-zeroecha”על-זרועך : „zeroa” זרוע +”cha” ך (twoje), „zeroa” oznacza ramię, rękę , odnogę ale też siłę, moc, czyli podobnie jak „lew”- serce, może być rozumiane w sensie podstawowym: ramię, ręka ale także odnosić się do  innej rzeczywistości: siły, mocy, działania Ukochanego. O ile prośba o położenie na sercu oznaczała by umieszczenie w, nazwijmy to, jego„świecie wewnętrznym”, to położenie na ramieniu dotyczyłoby „świata zewnętrznego”: działalności, pracy, relacji Ukochanego z innymi ludźmi.&lt;br /&gt;Próbując to zebrać: można tłumaczyć ten werset tak, jak np. ukazują to komentarze w BT: Oblubienica pragnie stać się „pieczęcią, sygnetem, obrączką” Ukochanego, tj. czymś z czym On nigdy się nie rozstaje, a prośba o umieszczenie na jego sercu – piersi oraz na ramieniu – ręce, wynika z tego prostego faktu, że są to miejsca gdzie noszono takie przedmioty.  Próbując „przetłumaczyć” tą jej prośbę można by włożyć w jej usta takie słowa: „Nie zostawiaj, nie porzucaj mnie NIGDY!”.&lt;br /&gt;Innym tłumaczeniem byłoby wyjście od znaczenia „chotam” jako podpisu, pieczęci będącej „śladem” człowieka (np. dowodem, że bierze odpowiedzialność za realizację jakichś zobowiązań zapisanych w dokumencie), pieczęci, podpisu będącego częścią tożsamości człowieka. Wychodząc od tego znaczenia, prośba Oblubienicy oznaczała by pragnienie zjednoczenia, tak by odtąd Ona stała się częścią Jego i odwrotnie.&lt;br /&gt;Kiedy natomiast przyjmiemy „chotam”, jako coś co kończy, zamyka jakąś sprawę, stwierdza osiągnięcie jakiegoś założonego stanu (doskonałości) i zabezpiecza przed zmianami, to słowa Oblubienicy oznaczały by chęć stania się dla Ukochanego „dopełnieniem”. I jest to całkiem sensowna interpretacja zważywszy na Rdz. 2,18-24.  Adam samotny nie jest „tow” טוב dobry, ukończony jak reszta stworzenia, i potrzeba dopiero kobiety, żeby stał się kimś pełnym, ukończonym. A w Rdz. 1,27 gdzie Pismo mówi: „I stworzył Bóg człowieka na obraz swój . Na obraz Boga stworzył go. Mężczyzną i kobietą (dosł. zachar unkewa  זכר ונקבה tj. męskim i żeńskim(  stworzył ich”. Człowiek dopiero w relacji miłości do drugiej osoby, jest obrazem Boga a najpełniejszą formą takiej miłości jest miłość mężczyzny i kobiety, dlatego w tym wersecie obrazem Boga jest relacja tego co męskie (zachar) do tego co żeńskie (nkewa). I dlatego Oblubienica staje się dla Oblubieńca tą, dzięki której, On staje się pełnym, ukończonym. Można zauważyć tutaj także wymiar wyłączności cechujący ich miłość: serce Oblubieńca zostaje „zapieczętowane”: odtąd On należy tylko do Niej a Ona do Niego.&lt;br /&gt;Takie możliwości rozumienia tego fragmentu  oferuje nam lectio (tj. uważne czytanie i analizowanie znaczenia poszczególnych słów) tego wersetu. Kiedy jednak wejdziemy głębiej i spróbujemy dotrzeć do ukrytego sensu poprzez poszukiwanie miejsc podobnych w Piśmie (meditatio w tradycji chrześcijańskiej lub „drasz” דרש w tradycji żydowskiej) to otwierają się nam zupełnie nowe znaczenia.  Poszukując miejsc w Piśmie, gdzie użyte jest słowo „pieczęć” חותם trafiłem na rozdział 28 Wj opisujący szaty kapłanów. Przeczytaj wersety 6-12, zacytuję wersety 11 i 12: „Jak rytownik rżnie pieczęcie ( w oryginale l. poj.: pieczęć „chotam”), tak ty wyryjesz na obu kamieniach imiona synów izraelskich i otoczysz je oprawą ze złota. Te dwa kamienie umieścisz na naramiennikach efodu,  jako kamienie pamiątkowe dla synów izraelskich; i nosić będzie Aaron ich imiona przed  Panem na swych obu ramionach na pamiątkę”. Aaron ma nosić na ramionach (rękach) kamienie-pieczęcie. Następne wersety mówią o utworzeniu napierśnika ,w którym będą osadzone drogocenne kamienie. „A kamieni tych będzie, według imion synów izraelskich, dwanaście według ich imion; na każdym będzie wyryte jak na pieczęci imię jednego z dwunastu plemion”. Natomiast w wersecie 29 czytamy o umieszczeniu napierśnika z kamieniami – pieczęciami na piersi kapłana: „Aaron będzie nosił imiona synów izraelskich na napierśniku wyrocznym na swoim sercu, gdy będzie wchodził do miejsca świętego, ku stałej pamięci przed Panem”. Tak, że mamy w tym rozdziale kamienie – pieczęcie  na ramionach i sercu arcykapłana, trudno nie zauważyć wyraźnego podobieństwa omawianego wersetu Pnp z tym opisem. Co to wnosi do rozumienia prośby (rozkazu) Oblubienicy? Przede wszystkim, każe spojrzeć na tą sytuację dwojga kochających się ludzi jako obraz rzeczywistości szerszej, dotyczącej całego ludu. Zresztą, gdyby tak nie było, to Pieśń nad Pieśniami nie znalazłaby się w kanonie Biblii Hebrajskiej. Tak więc spojrzenie przez pryzmat 28 rozdz. Wj. zmusza nas do odniesienia relacji Oblubieniec – Oblubienica do innej: Bóg – Jego Lud. A teraz popatrzmy na to przez pryzmat Listu do Hebrajczyków, który przedstawia nam Jezusa jako arcykapłana, który „wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia” Hbr 9,12. Jezus wchodzi przed Oblicze Ojca niosąc nas wyrytych jak pieczęcie na przebitym sercu i zranionych dłoniach – rękach. On jest tym Oblubieńcem o jakiego woła Oblubienica w Pieśni. W Nim spełnia się to, o czym mówi werset 8,6 i to najpełniej, bo pokazał że faktycznie miłość jest mocna jak śmierć, że przez grób prowadzi do zmartwychwstania. I możemy z tej perspektywy spojrzeć na J,19n: „A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po szabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął po środku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, ukazał im ręce i bok. Uradowali się tedy uczniowie ujrzawszy Pana”. Jezus pokazuje im (i nam) jak bardzo nas kocha, że wysłuchał prośby Oblubienicy i od teraz na zawsze jesteśmy Jego pieczęcią. Trudno się dziwić ,że reakcją uczniów była radość.&lt;br /&gt;Znalazłem jeszcze jedno tłumaczenie, na jakie naprowadziło mnie czytanie NT w wersji hebrajskiej. To samo sławo „chotam” użyte jest w Apokalipsie w rozdz. 7, gdzie jest mowa o pieczętowaniu na czole wybranych, pieczęć ta chroni później wybranych od plag ,jakie maja nadejść (jak Taw w Ez 9 ). Kiedy natomiast spojrzymy na Ap 14,1, to widzimy ,że tą pieczęcią na czole wybranych jest Imię Baranka i Ojca.  Popatrzmy teraz do 1J 4,7n: „Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością”. A w 3,14 Jan pisze: „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci” – każda osoba, która kochamy jest dla nas pieczęcią, Imieniem Boga Miłości, które chroni przed śmiercią, tu też wypełnia się ,że jak śmierć potężna jest miłość. Osoby, które autentycznie się kochają stają się dla siebie nawzajem takimi pieczęciami, bo ich miłość jest udziałem w Miłości, i dlatego oblubienica prosząc Oblubieńca by uczynił ją swoją pieczęcią, prosi Go o właśnie o miłość.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2849228657771238405?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2849228657771238405/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2849228657771238405' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2849228657771238405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2849228657771238405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/po-mnie-jak-piecz-na-swoim-sercu.html' title='Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6020109530713166575</id><published>2007-03-08T20:48:00.000+11:00</published><updated>2007-03-08T21:17:51.615+11:00</updated><title type='text'>Katechista prawde ci powie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Re_f5YRqjPI/AAAAAAAAAJY/g7F7bsxwstQ/s1600-h/gse_multipart53682.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Re_f5YRqjPI/AAAAAAAAAJY/g7F7bsxwstQ/s200/gse_multipart53682.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5039492684912954610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tomek Wroński (up) Jurek Pikuliński (down)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Re_dDoRqjNI/AAAAAAAAAJI/xtwCN9n0t50/s1600-h/gse_multipart30618.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Re_dDoRqjNI/AAAAAAAAAJI/xtwCN9n0t50/s200/gse_multipart30618.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5039489562471730386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio katechisci wzięli się do roboty! "Bombardują" mnie Słowem! Chyba PANU na czymś bardzo zależy bo takiego intensywnego "ataku" nie miałem :) Tomek Wroński, Jurek Pikuliński, Marek Przeczewski...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bądź JEREMIASZEM&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Jeśli mnie prześladowali, i was prześladować będą" No i what's the matter?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stary - kiedyś na starość usiądziemy w klasztorku gdzieś w Szkocji i przy Stouciku powspominamy te czasy, jakimi byliśmy kretynami szarpiąc się i wierzgając za młodu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czyż Pan Bóg nie jest naszym Życiem? Czyż nie jes też w pewnym sensie naszą śmiercią?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bądź jak Łazarz czasami...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6020109530713166575?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6020109530713166575/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6020109530713166575' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6020109530713166575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6020109530713166575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/03/katechista-prawde-ci-powie.html' title='Katechista prawde ci powie...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Re_f5YRqjPI/AAAAAAAAAJY/g7F7bsxwstQ/s72-c/gse_multipart53682.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-5749974474676801776</id><published>2007-02-27T11:13:00.000+11:00</published><updated>2007-02-27T11:19:07.375+11:00</updated><title type='text'>Dzieło Sztuki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReN4vLG4AbI/AAAAAAAAAIo/JJp9w9D0l8Y/s1600-h/Kopia+pati+10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReN4vLG4AbI/AAAAAAAAAIo/JJp9w9D0l8Y/s200/Kopia+pati+10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5036001560161157554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;a to sama Artystka :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReN4brG4AaI/AAAAAAAAAIg/oBjJ3_MaLVY/s1600-h/DSC_0002.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReN4brG4AaI/AAAAAAAAAIg/oBjJ3_MaLVY/s200/DSC_0002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5036001225153708450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;dzieło sztuki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ostatnio dostałem prawdziwe dzieło sztuki. Mój portret namalowany przez wspaniałą artystkę. Udostępniam to dzieło do wglądu, niestety nie planuje sprzedarzy tego obrazu, bo po prostu jest BEZCENNY! A młoda artystka ma na imę PATRYCJA.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-5749974474676801776?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/5749974474676801776/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=5749974474676801776' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5749974474676801776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5749974474676801776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/dzieo-sztuki.html' title='Dzieło Sztuki'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReN4vLG4AbI/AAAAAAAAAIo/JJp9w9D0l8Y/s72-c/Kopia+pati+10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3147334056513277860</id><published>2007-02-27T10:46:00.000+11:00</published><updated>2007-03-10T03:15:21.859+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LECTIO DIVINA'/><title type='text'>PSALM 1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReNyX7G4AZI/AAAAAAAAAIQ/qNUzTIp9pCk/s1600-h/2006_3_23.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReNyX7G4AZI/AAAAAAAAAIQ/qNUzTIp9pCk/s200/2006_3_23.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5035994563659432338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReNyBrG4AYI/AAAAAAAAAII/2ZRlXT76OiA/s1600-h/2006_2_16.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReNyBrG4AYI/AAAAAAAAAII/2ZRlXT76OiA/s200/2006_2_16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5035994181407342978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Br. Piotr Ruszczak...obecnie mieszka w Zakroczymiu w Centrum Duchowości Honoratianum. Jak byłem diakonem wiele pomagał mi w pracy nad homilią. Uwielbia "szperać" w Bibli. Oto owoce jego szperania. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lectio divina do Pslamu 1.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;  אשרי האיש--    אשר לא הלך, בעצת רשעים;&lt;br /&gt;ובדרך חטאים, לא עמד,    ובמושב לצים, לא ישב.&lt;br /&gt;2 כי אם בתורת יהוה, חפצו;    ובתורתו יהגה, יומם ולילה.&lt;br /&gt;3  והיה--    כעץ, שתול על-פלגי-מים:&lt;br /&gt;אשר פרייו, ייתן בעיתו--ועלהו לא-ייבול;    וכול אשר-יעשה יצליח.&lt;br /&gt;4  לא-כן הרשעים:    כי אם-כמוץ, אשר-תידפנו רוח.&lt;br /&gt;5  על-כן, לא-יקומו רשעים--במשפט;    וחטאים, בעדת צדיקים.&lt;br /&gt;6  כי-יודע יהוה, דרך צדיקים;    ודרך רשעים תאבד.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;אשרי האיש (aszre haisz) „Szczęśliwy ten człowiek” - Pismo nie daje nauk ogólnych, ale zwraca się do konkretnego człowieka: Ciebie i mnie. Psalm ten jest odpowiedzią na podstawowe pytanie człowieka: Jak żyć, żeby być szczęśliwym. אשרי האיש (aszre haisz) jest zdaniem nominalnym, niezawierającym orzeczenia, najczęściej tłumacząc takie konstrukcje należy podstawić czasownik „jest” w odpowiedniej formie. Kiedy tego dokonamy, otrzymujemy zdanie: Szczęśliwym jest ten człowiek. Ps. zaczyna się od konstrukcji, którą należy tłumaczyć w czasie teraźniejszym: Jest szczęśliwy już teraz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;אשר לא הלך, בעצת רשעים (aszer lo halach, baacat reszaim) następuje zmiana czasu, dalsza część wersetu pierwszego posiada czasowniki w formie perfectum, która we współczesnym hebr. oznacza czas przeszły, natomiast w hebrajszczyźnie biblijnej, jeśli dotyczy to tak zwanych „verba actionis” tj. czasowników nazywających czynności oznacza czas przeszły, może jednak być tłumaczona także jako czas teraźniejszy, jeśli określa czynności, których skutki trwają do dzisiaj. Dlatego ten werset możemy tłumaczyć w czasie przeszłym: „który nie chodził” lub w czasie teraźniejszym „który nie chodzi”, co może oznaczać, że nigdy tego nie robił, albo, że jeśli nawet tą czynność kiedyś wykonywał, to obecnie stan ten uległ zmianie. Teraz zastanowimy się troszkę nad znaczeniem poszczególnych słów:  אשר לא הלך (aszer lo halach) – „który nie chodził”. Czasownik הלך (halach) oprócz idei przemieszczania się w przestrzeni zawiera także ideę podążania w kierunku jakiegoś celu życiowego, może on oznaczać dążenia, ukierunkowanie życiowe człowieka, sumę jego pragnień, to co chce osiągnąć w życiu. I ważna jest dalsza część tego wersetu: בעצת רשעים (baacat reszaim) - „w, według, przy pomocy rady bezbożnych”: człowiek ten nie określa swoich planów, celów życiowych na podstawie tego co radzą ludzie wrogo nastawieni do Boga. רשעים (reszaim) są to ludzie walczący z Bogiem, albo żyjący tak jakby Go nie było. Tak więc pierwszą przeszkodą w osiągnięciu szczęścia jest stawianie życiu celów jakie nie wypływają z relacji służby, lub miłości do Boga. Życie wbrew Bogu, albo nie licząc się z Jego Obecnością. Takiego wyboru celu życiowego sprzecznego z zamysłem Boga, dokonali pierwsi rodzice, za radą istoty która można określić jako rasza רשע – bezbożnik, zły, kiedy przekroczyli Boży nakaz, i zapragnęli stać się jak bogowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ובדרך חטאים, לא עמד (uwderech hataim, lo amad) „i na drodze grzeszników, nie stawał” „droga” דרך (derech) oprócz drogi – traktu komunikacyjnego oznacza także styl, sposób życia, metodę osiągnięcia czegoś, łączy się z ideą aktywności, działalności. „grzesznicy” חטאים (hataim) są to ludzie grzeszący nie z powodu buntu przeciw Bogu jak רשעים (reszaim), ale raczej na skutek słabości. „nie stawał” לא עמד (lo amad): czasownik עמד (amad) oprócz czynności stania, zatrzymywania się, trwania oznacza także udzielenie pomocy, wsparcia, popieranie kogoś. Czyli kolejną przeszkodą w osiągnięciu szczęścia jest zgoda na przeciętność życiową, brak postawy nawracania się, ale przyjęcie swojej i innych grzeszności jako faktu z którym nie można i nie warto nic robić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ובמושב לצים, לא ישב (uwmoszaw lecim, lo jaszaw) „i w zgromadzeniu, posiedzeniu, obradach szyderców (albo pyszałków) nie zasiadał”.  מושב(moszaw) jest rzeczownikiem o bardzo szerokim znaczeniu, pochodzi od czasownika  ישב(jaszaw) oznaczającego ideę siedzenia ale także mieszkania, przebywania. A więc można to słowo tłumaczyć jako miejsce gdzie się siedzi np. fotel (sędziowski) albo pomieszczenie gdzie odbywają się posiedzenia, obrady, lub jako „osiedle”, miejsce zamieszkania. לצים (lecim) jest to l.mn. rzeczownika לצ (lec) oznaczającego szydercę, błazna, a także człowieka pyszniącego się, mówiącego o sobie wielkie rzeczy, niemające jednak pokrycia w rzeczywistości. לא ישב (lo jaszaw) „nie zasiadał, przebywał” lub „mieszkał”, albo to samo tylko w czasie teraźniejszym. Cały ten fragment można więc tłumaczyć podobnie do „nie postępował według rady bezbożnych” jako „nie zasiadał w miejscu obrad szyderców” tj. nie radził się ich co do swojego życia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Można to też tłumaczyć inaczej: nie dzielił z takimi ludźmi swojego życia poprzez zamieszkiwanie, przebywanie w ich osiedlach. Mamy tu trzecią przeszkodę do bycia szczęśliwym: przebywanie w towarzystwie ludzi szydzących z Boga, lub pyszniących się, widzących sens życia we własnej wielkości (niekoniecznie autentycznej), bo niestety tak już jest, że z otoczenia przejmujemy wiele postaw zupełnie nieświadomie, i może tu chodzić o otoczenie bezpośrednie np. to co wynieśliśmy z dzieciństwa, z domu rodzinnego ale także w znaczeniu szerszym np. społeczeństwo czy kultura w jakiej żyjemy, to także ciągle wpływa na nasze wybory, sposób wartościowania. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jest jeszcze jedno znaczenie zawarte w czasowniku ישב (jaszaw): o ile słowa דרך (derech) „droga” i הלך (halach) „chodził” zawierają ideę aktywności, pracy, to „jaszaw” kojarzy się z wypoczynkiem. W dalszej części rozważania tego psalmu odwołamy się do tekstu z Pwt. 6,4-9 „Szema Israel”, ale już teraz chciałbym zwrócić uwagę na podobieństwo omówionego przez nas wersetu 1 tego psalmu do tego właśnie tekstu. W Szema usłyszymy: ”będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu”. To co przetłumaczono jako „przebywając w domu, w czasie podróży” po hebr. brzmi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;בְּשִׁבְתְּךָ בְּבֵיתֶךָ וּבְלֶכְתְּךָ בַדֶּרֶךְ (besziwtecha bewetecha uwlechtecha waderech). (besziwtecha bewetecha) „w twoim siedzeniu, przebywaniu w domu”, (uwlechtecha waderech) „i w twoim chodzeniu po drodze”. Mamy tu te trzy słowa co w omawianym wersecie: „droga”, ”chodzić”, „siedzieć, mieszkać” i oznacza to całe życie człowieka, na które składa się aktywność i wypoczynek. Podobnie możemy rozumieć 1 werset PS. 1: zestawiając słowa określające aktywność i odpoczynek możemy rozumieć, że wskazówki te odnoszą się do całego życia człowieka, tj. że ten kto chce osiągnąć szczęście nie pozostawił w życiu takiej przestrzeni, w której kierowałby się mądrością świata.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przejdźmy teraz do wersetu drugiego:  כי אם בתורת יהוה, חפצו(ki im betorat adonaj chefco) „lecz w Torze Pana, miłość, upodobanie jego (jest)”, następuje zmiana czasu: czasowniki wersetu pierwszego występowały w formie perfectum, tłumaczonej najczęściej w czasie przeszłym, a tu pojawia się zdanie nominalne, nieposiadające orzeczenia, które oznacza w hebr. czas teraźniejszy. Zmiana czasu może oznaczać iż zaszło wydarzenie, które zmienia wygląd życia człowieka, jakiś przełom. כי אם (ki im) „lecz” następuje zmiana: wcześniej było o tym, czego nie należy robić a teraz psalmista zaczyna mówić o drodze na jakiej można stać się szczęśliwym. בתורת יהוה (betorat adonaj) „w Torze Pana”. Tora תורה pochodzi od czasownika הורה (hore) oznaczającego: uczyć, wykładać, wskazać, nakazać, pouczyć, i choć najczęściej słowo „tora” tłumaczone jest jako „prawo” to bliższym byłoby „pouczenie, nauka, wskazówka”. חפצו (chefco) słowo to składa się z rzeczownika חפצ (chefec) i zaimka osobowego 3 os. l. poj. r. m. ו (o) „jego”. Chefec tłumaczone jest jako „upodobanie”, ale w hebr. posiada o wiele obszerniejszy zakres znaczeniowy, zawiera się w nim: chęć, pragnienie, pożądanie, upodobanie, ukochanie, przyjemność, zainteresowanie, zajęcie, interes, życzenie. Próbując to zebrać: chefec jest to pociąg człowieka ku komuś lub czemuś obejmujący całą jego osobę: ciało, psychikę i ducha. I ten kto chce być szczęśliwym powinien w taki sposób, całym sobą pragnąć pouczenia, nauki dawanej przez Boga poprzez Jego Słowo, bo Tora oznacza także Pięcioksiąg (dla Żyda serce Pisma) a także w sensie szerszym całe Pismo Święte oraz tradycję. To jest podobna postawa do tej jaką pokazuje nam Ps. 63: „Boże mój, Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza; ciało moje tęskni za Tobą jak zeschła ziemia i łaknąca wody”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 3&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Usłyszymy teraz jakie owoce przynosi taka zażyłość z Pismem, werset trzeci opowiada właśnie o tym, czyni to w sposób typowy dla mentalności semickiej, nie na drodze logicznego wykładu lub argumentacji (co jest właściwe dla naszego kręgu kulturowego) ale poprzez obraz, przypowieść. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;והיה  כעץ, שתול על-פלגי-מים (wehaja keec, szatul al-palge-majim) „i będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód”. Warto zatrzymać się nad słowem שתול (szatul) „zasadzony”: jest to imiesłów bierny pochodzący od czasownika  שתל (szatal) oznaczającego sadzenie, szczepienie roślin. Słowo to występuje w Piśmie Św. tylko w dwóch miejscach: w Psalmie 1 oraz u Jeremiasza 17,8: „Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców”. Cały ten fragment (Jr 17,5-8) zaczynający się od słów „To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku...” słyszeliśmy dwie niedziele temu jako pierwsze czytanie, i warto przy medytacji Ps 1 sięgać do tego właśnie fragmentu, bo mówi on także o tym jakie są konsekwencje budowania życia w oparciu o Boga, a jakie w kierowaniu się tylko tym co ludzkie (niestety z braku czasu nie uda się nam porównać tych dwóch tekstów). Wracając do słowa שתול (szatul): pokazuje ono ważną prawdę, że to drzewo zostało przez kogoś celowo zasadzone, że ono się samo nie wysiało, ale że jest ogrodnik, który o nie dba. Także wybór miejsca (nad potokami wody) nie pochodzi od drzewa: to, że ktoś się nawraca i przechodzi od słuchania świata do słuchania Boga to działanie łaski, tego człowiek sam z siebie nie jest w stanie zrobić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;אשר פרייו, ייתן בעיתו (aszer pirjo jiten beito) „które wydaje owoc w odpowiednim czasie” warto spojrzeć w tym miejscu do Ewangelii Marka 11,12-14: „Nazajutrz, gdy wyszli oni z Betanii, odczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: Niech nikt nigdy nie je owocu z ciebie! Słyszeli to Jego uczniowie.” I wiemy jaki był dalszy ciąg tej historii – drzewo uschło. Jezus przeklął drzewo pomimo że to nie był czas na owocowanie,  czas Boga jest inny niż czas natury, i może się zdarzyć, że On wymaga od człowieka owocu w najmniej sprzyjających okolicznościach, i tu potrzebne jest ciągłe wsłuchanie się głos Boga, by nie stać się jak tamta figa, żeby rozpoznać Jego nadejście i wydać owoc choć po ludzku nie jest na to pora.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;ועלהו לא-ייבול (we alehu lo-jibol) „a liść jego nie zwiędnie, nie uschnie”. Biblia często używa obrazu usychającej roślinności dla wyrażenia przemijalności ludzkiego życia, jak wiemy w Palestynie wegetacja trwa cały rok tylko w tych miejscach gdzie występuje woda, a na większości terenów zielono jest w okresie deszczów: od późnej jesieni do końca wiosny, nadejście letnich upałów sprawia że wszystko usycha. Ale kiedy spojrzymy do Izajasza 40,6-8: „Głos się odzywa: Wołaj! - I rzekłem: Co mam wołać? - Wszelkie ciało to jakby trawa, a cały wdzięk jego jest niby kwiat polny. Trawa usycha, więdnie kwiat, gdy na nie wiatr Pana powieje. Prawdziwie, trawą jest naród. Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki.”,  to możemy zobaczyć, że Słowo Boże jest wieczne i nieprzemijające, a ten kto czerpie z Niego swoje życie, staję się do Niego podobny: ma życie wieczne. (zob. też Ps 103, 15-18). Jest jak drzewo, które nigdy nie usycha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;וכול אשר-יעשה יצליח (wechol aszer-jaase jaclijach) „a wszystko co uczyni, będzie udane, powiedzie się, będzie właściwe, na swoim miejscu”. Człowiek, dla którego punktem odniesienia jest Bóg i jego Słowo, zyskuje swoistą mądrość życiową, tak że to co robi, jest właściwe, i staje się to dla niego naturalne, jak naturalnym jest dla drzewa rodzenie owoców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 4&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wersety 4 i 5 mówią o losie bezbożnych. Werset 4 czyni  to przy pomocy obrazu: לא-כן הרשעים (lo-chen hareszaim) „nie tak bezbożni” כי אם-כמוץ (ki im-kamoc) „lecz (są) jak plewa”, אשר-תידפנו רוח (aszer tidefenu ruah) „którą rozwieje, rozproszy wiatr, tchnienie”. Warto zatrzymać się nad tym obrazem. Wiąże się on ze sposobem młócenia zboża na terenach Bliskiego Wschodu, opis tej czynności pojawia się w wielu miejscach Pisma. Warto spojrzeć np. do Iz 41, 15n: „Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę; ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. (...)”. Wyglądało to mniej więcej tak, że na przygotowane uprzednio klepisko: plac wyrównany i utwardzony gliną, wykładano zboże, po którym następnie przepędzano bydło (często krowy ciągnęły dodatkowo walce lub specjalne sanie). Racice zwierząt oraz te dodatkowe przyrządy powodowały wykruszanie się ziaren z kłosów. Większe kawałki słomy były wygrabiane i na klepisku pozostawało zboże, oraz drobniejsze kawałki słomy, kłosów oraz właśnie plewy. I aby oddzielić zboże od tych zanieczyszczeń wykorzystywano wiatr, przy pomocy szufli podrzucano do góry zboże wraz z fragmentami słomy i plewami, i wiatr porywał to co lżejsze tj. słomę oraz plewy, a na klepisko spadało czyste ziarno. Przy oparciu się o ten obraz ludzie bezbożni okazują się kimś bezwartościowym (jak plewa) i w dniu sądu (młocka) zostaną oddzieleni i odrzuceni. Możemy jednak skorzystać z innego obrazu: plewą nazywane są różne części roślin niesione razem z piaskiem i pyłem przez wichurę na terenach stepowych. Iz 17, 13: „będą porwane na góry jak plewa przez wicher i jak tuman kurzu przez burzę”, używa zestawienia „plewa” מוץ (moc) i to słowo które BT tłumaczy jako „kurz” w hebr. jest גלגל (galgal) dosłownie „koła”, chodzi tu o fragment uschłych ostów, mające kulisty kształt i toczone przez wiatr na bardzo duże odległości. Takie zestawienie plewa i fragmenty ostów – galgal, sugeruje nam trochę inne spojrzenie na plewę, już nie pod kątem wartości jak w zestawieniu plewa – ziarno, ale jako coś co nie ma stałego miejsca, coś co nie trzyma się ziemi, coś bardzo nietrwałego, takie zestawienie widzimy we wspomnianym już fragmencie Jr 17,5-8, gdzie człowiek oparty o Boga jest jak zakorzenione drzewo, grzesznik natomiast nazwany jest ערער (arar): słowo to we współczesnym hebr. jest nazwą gatunkową i oznacza jałowiec, natomiast w hebr. biblijnym może oznaczać krzew, roślinę samotną, ogołoconą, bez liści, po prostu suchą, tak jak wspomniane גלגל – galgal, której nie wiele potrzeba, a zostanie wyrwana przez wicher i miotana po pustyni (czasownik ערער arer oznacza: zachwiać, załamać, naruszyć, podważyć, poderwać). Takim właśnie jest człowiek niezakorzeniony w Bogu. Wcześniej czy później przyjdą wydarzenia życiowe, którym nie będzie w stanie stawić czoła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 5&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;על-כן, לא-יקומו רשעים--במשפט (al ken, lo-jakumu reszaim bamiszpat), על-כן (al-ken) „dlatego” לא-יקומו (lo jakumu) „nie powstaną, nie ostoją się, nie będą trwać” רשעים במשפט (reszaim bamiszpat) „bezbożni w, na sądzie”. Warto zatrzymać się nad znaczeniem słowa משפט (miszpat), bo oprócz znaczenia „sąd, rozprawa sądowa”, oznacza ono także: „prawo, sprawiedliwość, to co jest właściwe, to co jest obowiązkiem”.  Tak więc możliwe jest tłumaczenie, że bezbożni nie wytrwają w tym co sprawiedliwe. Następna część wersu 5: וחטאים, בעדת צדיקים (wechataim baadat cadikim) „i grzesznicy w zgromadzeniu sprawiedliwych”. Tu warto zatrzymać się nad słowem עדת (adat) oznacza ono także „przykazanie, świadectwo”, zarówno משפט (miszpat) jak i עדת (adat) są stosowane w Biblii jako synonimy przykazań albo całego Pisma. Tak więc werset ten możemy tłumaczyć na wiele sposobów. Najczęściej spotykany: grzesznicy nie ostoją się na sądzie Bożym przy końcu czasów, inny: bezbożni i grzesznicy nie są w stanie wytrwać w tym co dobre, co nakazane przez Boga - samo życie okazuje się sądem odkrywającym kim są, co noszą w sercu. Można to tłumaczyć także w ten sposób, że bezbożni nie wytrwają w obcowaniu z Torą – Pismem, które w tym wersecie oznaczają משפט (miszpat) i עדת (adat). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 6&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Werset 6 jest podsumowaniem całego psalmu, odpowiada dlaczego aby być szczęśliwym trzeba porzucić sposób życia proponowany przez wrogów Boga i zacząć kierować życiem w oparciu o Jego Słowo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;כי-יודע יהוה, דרך צדיקים (ki jodea adonaj derech cadikim) „ponieważ zna Pan drogę sprawiedliwych”. יודע (jodea) jest imiesłowem czynnym od czasownika ידע (jada) imiesłowy są jedną z form, przy pomocy których tworzy się w hebr. czas teraźniejszy. Warto zauważyć, że w tym samym czasie tłumaczyliśmy początek psalmu: Szczęśliwym (już teraz) jest.... I ostatni werset wyjaśnia dlaczego to szczęście jest doświadczane już teraz, choć zewnętrznie wcale życie człowieka żyjącego Słowem nie musi wyglądać różowo, żeby to zrozumieć trzeba na chwilę zatrzymać się nad zakresem znaczeniowym czasownika ידע (jada) „znał, poznał”, oprócz poznania intelektualnego (jakie kojarzy się nam ze słowem znać) zawiera on w sobie mnóstwo innych znaczeń, m. in. „zauważyć, zobaczyć, doświadczyć, odczuć, troszczyć się, współżyć seksualnie”  cechą wspólną tych wszystkich znaczeń jest być w relacji do czegoś lub kogoś i jest to relacja o wiele bogatsza niż tylko samo poznanie intelektualne, zawiera ona kontakt z jakąś rzeczywistością, w który angażowana jest cała osoba, tak, że można by powiedzieć, iż jest to poznanie jakie wypływa z zażyłości, bliskości z kimś. Teraz zaczyna się stawać zrozumiałe, dlaczego to, że Bóg mnie יודע (jodea) „zna” jest źródłem mojego szczęścia: bo ono jest owocem tej zażyłości i wspólnoty z Nim, jakiej kosztowali pierwsi rodzice w Eden, a jaka staje się ponownie możliwa w życiu człowieka, który się nawraca i zaczyna żyć według Tory – pouczenia Bożego. Natomiast życie według własnego planu kończy się katastrofą i o tym mówią ostatnie słowa Psalmu Pierwszego: ודרך רשעים תאבד (wederech reszaim towed) „a droga bezbożnych zaginie”, תאבד (towed) jest formą czasownika אבד (awad), który oznacza także „zginąć, zniszczeć, zmarnieć, zagubić się, pobłądzić”, warto dodać, że ten sam rdzeń אבד (awad) zawarty jest w słowie אבדון (awaddon BT: abaddon), które oznacza miejsce zatracenia, piekło. To jest miejsce do którego człowiek zmierza układając życie wyłącznie według swojego planu i nie przyjmując Bożego pouczenia.&lt;/span&gt; ובתורתו יהגה, יומם ולילה &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(uwtorato jechege jomam walajla) „i o Torze Jego będzie rozmyślał, mówił dniem i nocą”. W tej części wersetu 2 po raz pierwszy pojawia się czasownik w formie imperfectum, tłumaczonej najczęściej jako czas przyszły. W poprzednim wersecie mieliśmy czas przeszły, początek tego wersu był w czasie teraźniejszym, a od tego miejsca reszta psalmu będzie miała czasowniki w formie imperfectum, to tak jakby mówiąc o tym, co oddziela od Boga psalmista mówił o czymś co było, moment nawrócenia opisał jako coś co dzieje się teraz, a dalsza część psalmu opowiadała o owocach życia z Bogiem, które nadejdą, które wypełnią się w życiu człowieka, który ukochał Pismo. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na czasownik יהגה „jechege” (forma podstawowa הגה „chega”), w BT tłumaczony jako „rozmyśla”. Rozmyślanie, medytacja kojarzy się nam z pracą intelektu, z docieraniem do prawdy przy pomocy logicznego rozumowania. Tymczasem w kulturze bliskiego wschodu medytacja jest odkrywaniem prawdy ale w inny sposób: przez naukę na pamięć i powtarzanie, niejako chodzenie i życiem ze Słowem, które przez takie obcowanie pomału odsłania przed człowiekiem swoje tajemnice (Przykładem takiego medytowania Słowa mogą być m. in. Ojcowie Pustyni, którzy uczyli się na pamięć fragmentów Pisma – najczęściej psalmów albo ewangelii i później recytowali je w trakcie pracy fizycznej).  I czasownik chega הגה zawiera właśnie takie pojęcie rozmyślania, posiada on także inne znaczenia np. mówić, powtarzać, uczyć się (też przez opanowanie pamięciowe i powtarzanie), próbując to zebrać oznacza on przebywanie ze słowem, którego się człowiek uczy na pamięć, powtarza, o nim myśli i mówi. I ostatnie słowa tego wersetu: יומם ולילה (jomam walajla) „za dnia i nocą”. Jest to zwrot który można by tłumaczyć jako „zawsze”, owa medytacja, obcowanie ze Słowem ma przeniknąć całe życie człowieka. I widać tu dlaczego ważne było zrozumienie innych znaczeń słowa „chefec” חפצ (w BT „upodobanie”), bo sam fakt, że ktoś ma w czymś tylko upodobanie, nie sprawia jeszcze tego, że to przemienia całe jego życie. Przykład: to że podoba mi się Pismo Święte, nie sprawi jeszcze, że Ono stanie się stałym towarzyszem mojego życia, taką moc ma tylko miłość, rozkochanie się w Świętym Tekście. על-פלגי-מים (al-palge-maim) „nad, obok, przy strumieniach wód”, szkoda ,że w tłumaczeniach oddawane to jest najczęściej w l. poj. „nad strumieniem”, bo l. mn. Jest nawiązaniem do Ogrodu Eden, w Rdz 2, 10-14 czytamy: ”Z Edenu zaś wypływała rzeka, aby nawadniać ów ogród, i stamtąd się rozdzielała, dając początek czterem rzekom. Nazwa pierwszej - Piszon; jest to ta, która okrąża cały kraj Chawila, gdzie się znajduje złoto. A złoto owej krainy jest znakomite; tam jest także wonna żywica i kamień czerwony. Nazwa drugiej rzeki - Gichon; okrąża ona cały kraj - Kusz. Nazwa rzeki trzeciej - Chiddekel; płynie ona na wschód od Aszszuru. Rzeka czwarta - to Perat.”  Dwie ostatnie to Tygrys i Eufrat natomiast druga Gichon, opływająca Kusz to zapewne Nil: Ogród Eden to miejsce w którym płyną największe rzeki znane natchnionemu autorowi, to miejsce pełne wody, od której jak wiemy na Bliskim Wschodzie zależy życie. Drzewa rosnące w Eden, rosły właśnie nad potokami wód. Człowiek który zaczyna słuchać i żyć Bożym Słowem wraca z powrotem do Ogrodu, staje się jak jedno z drzew rosnące pomiędzy czterema rzekami. Posłuchanie się rady złego רשע (rasza) sprawiło, że ludzie utracili stan szczęścia, zażyłości z Bogiem, zostali wygnani z Eden. Ale poprzez nawrócenie się, odejście od kierowania się w życiu mądrością świata i pójście za głosem Boga człowiek ma możliwość wrócić do Raju. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3147334056513277860?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3147334056513277860/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3147334056513277860' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3147334056513277860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3147334056513277860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/psalm-1.html' title='PSALM 1'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReNyX7G4AZI/AAAAAAAAAIQ/qNUzTIp9pCk/s72-c/2006_3_23.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-4664843633172775454</id><published>2007-02-27T01:22:00.000+11:00</published><updated>2007-02-27T01:26:07.328+11:00</updated><title type='text'>Żyj zdrowo!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReLt2LG4AXI/AAAAAAAAAH8/Fif8ezkjsoo/s1600-h/HPIM1250.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReLt2LG4AXI/AAAAAAAAAH8/Fif8ezkjsoo/s200/HPIM1250.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5035848848303980914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;blink&gt;Br. Adam Piasecki zachęca do zdrowego trybu życia, szczególnie w Wielkim Poście!&lt;br /&gt;&lt;/blink&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-4664843633172775454?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/4664843633172775454/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=4664843633172775454' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4664843633172775454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4664843633172775454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/yj-zdrowo.html' title='&lt;blink&gt;Żyj zdrowo!'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReLt2LG4AXI/AAAAAAAAAH8/Fif8ezkjsoo/s72-c/HPIM1250.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3737775098378906269</id><published>2007-02-25T06:28:00.000+11:00</published><updated>2007-02-25T06:40:48.433+11:00</updated><title type='text'>MISJA SZWECJA</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReCUX7G4AWI/AAAAAAAAAHs/FzXrkqx7QfI/s1600-h/23.02.07.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReCUX7G4AWI/AAAAAAAAAHs/FzXrkqx7QfI/s200/23.02.07.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5035187522124644706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Prawdziwa zima w Szwecji...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReCUGLG4AVI/AAAAAAAAAHk/tdMaP18y5bc/s1600-h/IMG_2625.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReCUGLG4AVI/AAAAAAAAAHk/tdMaP18y5bc/s200/IMG_2625.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5035187217181966674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Br. Adam Piasecki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Podczas gdy w Wielkiej Brytanii prawie wiosna, moi bracia "walczą" z zimą w Szwecji! Jeden z braci, Adam Piasecki przysłał mi pozdrowienia i zdjęcia na bloga.  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zimowe pozdrowienia ze Skandynawii trochę zimy mamy ale już niedlugo przeciez wiosna...Shalom!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3737775098378906269?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3737775098378906269/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3737775098378906269' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3737775098378906269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3737775098378906269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/misja-szwecja.html' title='MISJA SZWECJA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/ReCUX7G4AWI/AAAAAAAAAHs/FzXrkqx7QfI/s72-c/23.02.07.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8131734439094356663</id><published>2007-02-14T06:40:00.000+11:00</published><updated>2007-02-12T07:04:06.250+11:00</updated><title type='text'>MISJA GABON</title><content type='html'>Ostatnio dostałem list od mojego współbrata z roku - Daniela Stelmaszka, który pracuje w Gabonie. Więc dzielę się tym listem i paroma zdjęciami z Gabonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIVKbzQNLI/AAAAAAAAAGc/H0tB88FM-3E/s1600-h/daniel+195.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIVKbzQNLI/AAAAAAAAAGc/H0tB88FM-3E/s200/daniel+195.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5031107002731869362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Daniel Stelmaszek OFMCap&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pokój i dobro !&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Witam wszystkich serdecznie !&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu 13 grudnia o godz. 15.40 samolot, między innymi ze mną w środku wystartował do Paryża. Przed odlotem w zasadzie wszystko odbyło się bez problemów. Nie licząc tego że przed samym rozpoczęciem odprawy celnej zauważyłem w mojej kieszeni klucz od jednego z pomieszczeń klasztoru warszawskiego. Wykonałem szybki telefon. Na szczęście br. Piotr Wardawy i moja siostra, którzy mnie odwieźli na lotnisko nie odjechali jeszcze zbyt daleko. Po kilku minutach spotkałem się z moja siostrą jeszcze raz i oddałem rzecz bez której bracia z Warszawy nie mieli by wstępu do tzw. loży, chyba żeby znaleźli inny sposób otwarcia drzwi. Przed 18 byłem juz w Paryżu. Do następnego samolotu miałem mnóstwo czasu, bo około 5 godz. Ten czas spędziłem na poczekalni, pożywiając się nieco. Kupiłem też kartę telefoniczna i wykonałem kilka telefonów, miedzy innymi do br. Łukasza, który na drugi dzień miał czekać na lotnisku. Przed 23 zacząłem wchodzić do samolotu, chociaż br. Jurek Flis, który leciał z Polski późniejszym samolotem jeszcze nie przybył. Spotkaliśmy się w samolocie kilka minut przed odlotem. Okazało się ze nasze miejsce znajdowały się nie daleko od siebie, a korzystając z okazji, że koło mnie siedział inny Polak, br. Jurek się z nim zamienił i usiadł na jego miejscu. Czas w samolocie spędziliśmy trochę na spaniu, trochę na zamienieniu paru słów miedzy sobą. Była tez możliwość obejrzenia jakiegoś filmu lub sprawdzenia parametrów lotu np. wysokość, temperatura, odległość, jaka jeszcze pozostała do przebycia, gdzie obecnie się znajdujemy itp. Lot minął spokojnie i około 6 z rana wylądowaliśmy w Libreville. Wychodząc z samolotu i przechodząc tunelem na lotnisko można było poczuć ciepły powiew wilgotnego powietrza, który dla mnie nie był aż tak szokujący. Br. Jurek, który nie po raz pierwszy znajdował się na lotnisku gabońskim przeszedł szybko do pomieszczenia z bagażami. Ja poczekalem jeszcze co najmniej pół godziny by otrzymać wizę. Gdy dołączyłem do br. Jurka on był w trakcie szukania swego bagażu, o którym juz zaczynał myśleć, że jest zagubiony. Na szczęście po kilku chwilach bagaż znalazł się z boku taśmy gdzie ktoś musiał go odłożyć. Ja problemu z bagażem nie miałem tylko nieco zdziwiłem się jego stanem, gdyż wyglądał jakby przebył co najmniej 10 podróży, a nie jakby był kupiony zaledwie kilka dni temu. No, ale najważniejsze, że wszystkie nasze rzeczy były na miejscu i mogliśmy z br. Jurkiem przejść dalej i dołączyć w końcu do br. Łukasza i br. Franciszka, którzy już na nas czekali. Gdy wsiedliśmy do samochodu br. Franciszek spytał mnie o pierwsze wrażenia. W zasadzie trudno mi było w tamtym momencie je sprecyzować, ale to co tak od razu się rzuciło mi w oko to chaos na szosie i pełno jeżdżących gruchotów. Ale to było tylko pierwsze wrażenie, oczywiście gruchotów nie brakowało, były to przede wszystkim czerwono-białe taksówki i busy gabońskie, trzeba jednak przyznać że można było tez zobaczyć nie mało wozów całkiem przyzwoitych. Do Essassa dotarliśmy miedzy godz. 8 a 9. Br. Jarka w tym czasie nie było w domu, ale spotkałem się z nim popołudniu. On jako przełożony misji zdecydował, że do czasu przybycia prowincjała będę przebywał we wspólnocie w Cocobeach razem z br. Darkiem i br. Sławkiem. Br Darek przyjechał z rana do Essassa, by zabrać mnie do Cocobeach. Z Libreville do Cocobeach jest około 120 km. Na tej drodze też znajdują się nasze dwie placówki , jakieś ponad 20 km od stolicy  położona jest Essasa mniej więcej w tej odległości od Essassa jest Ntoum i ok. 80 km z Ntoum do Cocobeach. Po drodze z Darkiem zajechaliśmy na chwile odwiedzić Jerzego Siedleckiego i Pawła  i ruszyliśmy w dalszą podróż. Od Ntoum kończy się asfalt i zaczyna się piaskowa droga z atrakcjami, są to przede wszystkim dziury, które pozwalają na jazdę slalomem raz po prawej a raz po lewej stronie jezdni . Można też jechać po dziurach nie omijając ich, to też zapewnia inny rodzaj atrakcji, którą chyba można nazwać jazda w podskokach. Na dłuższą metę nie jest to jednak najprzyjemniejsze i trzeba pamiętać, że samochód też ma swoją wytrzymałość, wiec najlepiej jest stosować system zwolnienia i omijania przeszkód . W czasie drogi porozmawialiśmy trochę z Darkiem o różnych rzeczach. On mi opowiadał nieco o misjach o Gabonie, o tutejszych ludziach, przyrodzie. Pokazał mi miedzy innymi mosty związane z wypadkami o. Jerzego i jego. A ja mu opowiedziałem, co dzieje się w Polsce i o moim pobycie we Francji. Niecałe dwie godz. minęły szybko. W Cocobeach byliśmy jeszcze przed południem. Br. Sławek przywitał nas, szczególnie mnie jako nowo przybyłego i poczęstował dobrym obiadem robionym sposobem polsko-gabońskim. Na drugi dzień po moim przybyciu do Cocobeach zacząłem zapoznawać się z tutejszymi parafianami. To była sobota, wiec przy kościele i przy naszym domu nie brakowało przede wszystkim przedstawicieli młodszej generacji. W sobotę i w środę spotykają się ministranci i dwa chóry: dziecięcy i młodzieżowy. Jest wtedy niezwykle wesoło i głośno. Potem okazało się ze cały tydzień był taki. Ministranci i chóry przychodziły codziennie by przygotować się na Boże Narodzenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; W poniedziałek przed świętami mieliśmy okazje do braterskiego spotkania. Cała dziewiątka, wszyscy bracia zjechali się do Cocobeach, by razem świętować imieniny Darka. Kilka dni później w całym komplecie spotkaliśmy się razem w Nutom na wieczerzy wigilijnej, przygotowanej przez Br. Sławka i gospodarzy domu w Ntoum. Po wieczerzy ja, br Sławek i Darek wróciliśmy do Cocobeach około 20.&lt;br /&gt; Uroczystość Bożego Narodzenia w Cocobeach zrobiła na mnie wrażenie, przede wszystkim, dlatego że te święta po raz pierwszy przeżywałem w Afryce. Dotąd Boże Narodzenie kojarzyło mi się, jeśli nie ze śniegiem to przynajmniej z chłodem. Teraz było zupełnie inaczej zamiast zmarznąć na pasterce to byłem cały mokry z gorąca. Ale to nie klimat miał największy wpływ na moje przeżywanie tego święta. Z Darkiem ustaliliśmy, że je będę przewodniczył na pasterce i powiem homilie. Była to moja pierwsza uroczysta msza w Gabonie (nie liczę kilku mszy w dni powszednie, gdy przewodniczyłem i mówiłem krótkie słowo do niewielkiej liczby ludzi). Gdy byłem jeszcze w Polsce widziałem film nakręcony rok temu Gabonie podczas Bożego Narodzenia. Byłem wtedy pod wrażeniem przeżywania liturgii przez tutejszych ludzi. Teraz znalazłem się w tym samym miejscu, osobiście. Moje serce biło z radości i dziękowałem Bogu, że mogę tu być z nimi i razem świętować przyjście Jezusa na świat.&lt;br /&gt;Od 26 grudnia z Darkiem rozpoczęliśmy „koledę”. Ja w Cocobeach a Darek w pobliskich wioskach. To było dla mnie, muszę przyznać niezwykle doświadczenie. Raz tylko w Polsce uczestniczyłem w takiej formie duszpasterstwa jako diakon, ale tutaj w Afryce to miało nieco inny charakter. Dzięki wizycie duszpasterskiej mogłem przede wszystkim zobaczyć jak żyją ci ludzie. Dziennie odwiedzałem kolo 20 mieszkań, ale więcej to było by po prostu trudno ze względu na duszne powietrze i słońce. Oczywiście nie zostałem zostawiony sam sobie. Miałem ze sobą przewodnika pana Simona, który jest odpowiedzialny za chór dorosłych i dużo tez pomaga przy parafii. On mnie zaprowadził do domów katolickich. Okazuje się, że Cocobeach nie jest takie małe jak mogłoby się wydawać ponieważ przez te kilka dni pobłogosławiłem około 140 domów. Ludzie przyjęli mnie bardzo życzliwie i myślę że dla nich była  to wielka radość przyjąć księdza katolickiego w swoim domu.&lt;br /&gt;W czasie, gdy dziele się z wami moimi pierwszymi wrażeniami z pobytu w Gabonie przebywa tu z nami Prowincjał. Jutro w Essassa ma się odbyć kapituła całej naszej wspólnoty Kapucynów w Gabonie. Miedzy innymi zostanie jutro podjęta decyzja do jakiej wspólnoty zostanę przydzielony by pracować przez najbliższy czas. Pamiętam o Was wszystkich w modlitwie i gorąco pozdrawiam.&lt;br /&gt;                                                                           &lt;br /&gt;Br. Daniel Stelmaszek, Cocobeach 29. 01. 2007&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIXebzQNMI/AAAAAAAAAGk/usF7FIgXogk/s1600-h/daniel+105.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIXebzQNMI/AAAAAAAAAGk/usF7FIgXogk/s200/daniel+105.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5031109545352508610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;bracia: Darek i Łukasz na misji Gabon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIYa7zQNNI/AAAAAAAAAGs/mGYQu-AfRUs/s1600-h/daniel+099.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIYa7zQNNI/AAAAAAAAAGs/mGYQu-AfRUs/s200/daniel+099.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5031110584734594258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;br. Paweł Truszkowski, rodem z Giżycka - ziomek :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIZJ7zQNOI/AAAAAAAAAG0/cVvpWsN4QrY/s1600-h/daniel+098.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIZJ7zQNOI/AAAAAAAAAG0/cVvpWsN4QrY/s200/daniel+098.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5031111392188445922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;bracia: Franciszek (był moim mgr 2-go nowicjatu) i Jarek (przełożony Misji Gabon)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIZ8bzQNPI/AAAAAAAAAG8/pVPtu8IZo3U/s1600-h/gabon+1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIZ8bzQNPI/AAAAAAAAAG8/pVPtu8IZo3U/s200/gabon+1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5031112259771839730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;a to Jurek Flis rodem Kraśnik współbrat i kumpel z nowicjatu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8131734439094356663?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8131734439094356663/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8131734439094356663' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8131734439094356663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8131734439094356663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/misja-gabon.html' title='MISJA GABON'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RdIVKbzQNLI/AAAAAAAAAGc/H0tB88FM-3E/s72-c/daniel+195.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-7290999668299529445</id><published>2007-02-10T05:33:00.000+11:00</published><updated>2007-02-08T05:25:23.500+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>Mieszkanie przed ślubem "u" Maćka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio br. Maciej Sokołowski (na zdjęciu) podzielił się ze mną tekstem rekolekcji, które przygotowuje dla młodzieży. Warte poczytania i przemyslenia!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rcy_OLzQNKI/AAAAAAAAAGQ/Q9VnWrZif28/s1600-h/maciej.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rcy_OLzQNKI/AAAAAAAAAGQ/Q9VnWrZif28/s200/maciej.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5029605134272836770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mieszkanie zakochanych razem przed ślubem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dlaczego tak – dlaczego nie. Co na to Kościół?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powszechne dziś zjawisko, jakim jest wspólne mieszkanie przed ślubem stanowi poważny problem we wspólnocie Kościoła. Bo te słowa, które pisze są przede wszystkim skierowane do ludzi wierzących, czyli tych, którzy ufają Jezusowi, który kieruje ich życiem. Zatem to nie kilku mądrali w sutannach wymyśla poniższe argumenty, ale to sam Jezus jak przyjaciel, któremu zależy na życiu człowieka i szczęściu kieruje te słowa.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;           Sytuacja ekonomiczna wielu studentów, pragnienie dopasowania się, przeżycia swego rodzaju symulacji małżeństwa skłania ich do decyzji, aby zamieszkać razem. Są w sobie zakochani, planują wspólne życie i takie zamieszkanie razem według nich jest bardzo dobrą okazją by się lepiej poznać, dopasować się, zobaczyć własne zalety i wady, by przypadkiem ni ujawniły się po ślubie, bo wtedy nie ma już odwrotu, chyba, że rozwód, ale wtedy to skandal w rodzinie. Zatem takie wspólne zamieszkiwanie ma pokazać czy chłopak jest estetyczny, czy dba o siebie, czy potrafi być czuły i grzeczny, czy nie ma jakiś nałogów, albo złych znajomości, czy potrafi być błyskotliwy i zabawny. Z kolei od dziewczyny wymaga się umiejętności „kobiecych”, czy dba o mieszkanie, czy potrafi gotować, jak długo zabiera jej przygotowanie się do wyjścia na imprezę – oczywiście to tylko wybrane elementy. Odrębną rzeczywistością jest fakt czy pasują do siebie w łóżku, no bo nie roztropnie „kupować kota w worku”, trzeba się sprawdzić, a jeśli ktoś coś ma przeciw to niech wie, że miłość usprawiedliwia wszystko. Nota bene, wielu mówi, żeby księża się nie czepiali, bo pewnie sami by tak chcieli, a poza tym Pan Jezus kazał się miłować, wiec, o co chodzi? No właśnie gdzie leży problem? Dlaczego Jezus jednak będzie się czepiał, a może inaczej, dlaczego poprzez kościół walczył o tych zakochanych? Będzie walczył o nich, bo widzi, że ich życie zmierza do śmierci, bo wchodzą w rzeczywistość grzechu, który jest zaprzeczeniem miłości, a czystym egoizmem oraz stają się zgorszeniem dla słabszych. Poniższa opinia nie opiera się jednak na zdaniu – nie mieszkajcie razem, bo to grzech, ale nie mieszkajcie razem bo to niebezpieczne, można się bardzo poranić, po prostu skrzywdzić. Wypowiedź oparłem o konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza oraz książki pani prof. Wandy Pułtawskiej, aby ewentualnie sięgnąć po więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Było to w Nazarecie. Przychodzi sobie anioł do Maryi, która miała może 13-14 lat i mówi do niej oto jesteś Maryjo wybrana, Bóg cię wybrał abyś była matką Jego Syna i ona zmieszała się na te słowa, zawstydziła się. Dlaczego? Bo anioł wyciągnął na świtało dzienne jest najskrytsze myśli i pragnienia, dotknął jej najczulszej struny o której nikt nie wiedział. Maryja wiedziała, ze jest blisko Boga to była jej najświętsza rzecz. To była jej tajemnica, ona nikomu nie mówiła jak Boga kocha. Ona się zawstydziła, bo ta największa świętość została pokazana publicznie, ktoś to zobaczył. Maryja się zawstydziła. Podobne przeżycie ma człowiek, który pisze pamiętniki. Wkłada tam swoje najskrytsze pragnienia, emocje, doznania, marzenia, co do innych osób. Dziewczyna może pisać o swej miłości do tego przystojnego bruneta, który dziś właśnie popatrzył na nią tymi głębokimi jak szyby naftowe niebieskimi oczami. Ale ktoś zabrał jej ten pamiętnik i w szkolnym radiowęźle na długiej przerwie wobec całej szkoły przeczytał najbardziej osobiste fragmenty. Ta dziewczyna jest spalona, ze wstydu i rozpaczy. Przykład Ani, która się powiesiła po tym jak była prześladowana na gruncie swojej seksualności przez kolegów z klasy pokazuje, że człowiek bardzo silnie strzeże sfery intymnej własnego ciała i duszy. Dlaczego budzi się zmieszanie, nawet agresja, gdy ktoś przekroczy te granicę wstydu? Bo ktoś naruszył przestrzeń intymności, mojej tajemnicy, mojej sfery zastrzeżonej tylko dla mnie.&lt;br /&gt;Oczywiście Maryja nie zdenerwowała się na anioła, bo nie było takiej potrzeby, ale okazała reakcję typowo ludzką w takiej sytuacji, a której nie mają inne stworzenia, mianowicie – wstyd. Zwierzęta są w wielu cechach podobne do ludzi. Piesek może np.: płakać, zawodzić, smucić się. Ale również może bez żadnego skrępowania kopulować na środku rynku w mieście nie odczuwając wstydu. Zresztą nie mógłby się i tak zaczerwienić gdyby ktoś go podejrzał bo nie ma takiej zdolności dermatologicznej, bo ma sierść. Wszystko jedno gdzie to robią ze swoją suczką, na pewno nie powie widzom ich stosunku – no, co się gapisz? Ma to w swoim pieskim nosie. Człowiek wręcz przeciwnie, zawstydzi się, zarumieni, ukryje to, co intymne i godne szacunku. Odsłoni tylko w wyjątkowej sytuacji, mając pewność, że nie zostanie skrzywdzony. Tu dotykamy kwestii wstydu jeśli chodzi o erotykę. Weźmy choćby wesele, kiedy jest zwyczaj by para młoda po słowach piosenki gorzko, gorzko - pocałowali się. Oczywiście są opory, nie za bardzo chcą to zrobić, pani młoda czerwieni się, a pan młody chrząka by mu dobrze wyszło, ale mają opory również, dlatego bo nigdy nie robili tego wobec całej sali ludzi. Mają opory, bo się wstydzą. Po co Pan Bóg dał człowiekowi ten wstyd? Po to by chronili rzeczy święte, ważne, intymne. Podkreślam, by chronić człowieka!!! Ta ochrona wygląda tak jak pole elektromagnetyczne chroniące statki kosmiczne, można zobaczyć je w filmach np. “Gwiezdne wojny”. Takie pole jest niewidzialne, ale służy po to by żaden pocisk, żadna rakieta nie zniszczyła statku. Dopiero, gdy kapitan zarządzi zdjęcie pola magnetycznego, ochronnego można dostać się na statek. Bóg dał nam takie pole, byśmy chronili swoich tajemnic, ale to my decydujemy o tym komu pozwalamy wejść na pokład, co wiąże się z ogromnym ryzykiem utraty życia, ale z drugie stanowi okazje by się spotkać z kimś kogo kocham, szanuję, i pragnę. Chcę go zapoznać z tajemnicami mojego „kosmicznego spodka”. Czasem ten nasz statek, nasze życie, ma automatycznego pilota, który włącza to pole samoistnie, bez naszej świadomej decyzji. Weźmy sytuację, gdy żonatemu mężczyźnie spodobała się sąsiadka i myśli, już nie wytrzymam, mam w nosie żonę dzieci, zaproponuje jej otwarte karty, sex bez zobowiązań, kupuje dobre wino, kwiaty idzie przed drzwi puka, drzwi się otwierają,  - o cześć, co się stało? A ten dostaje pole magnetyczne, miesza się i mówi: Nie masz może paczki zapałek. Zawstydził się i bardzo dobrze, ten wstyd uratował mu życie, uratował go przed zdradą, uratował jego małżeństwo. Czasem człowiek ma ochotę zrobić coś głupiego, zaproponować ostrzejszy film, grzech, kłamstwo, itd., ale tego nie robi bo się wstydzi. Jednak dziś wielu ludzi się nie wstydzi, zatracili tę ochronną sferę. Są wyuzdani, to znaczy nie mają już żadnych hamulców, nie mają uzdy, która pozwala by wstyd zatrzymał ich przed głupstwem. Niejeden raz zdrada małżonka nie dokonała się, żona nie zdradziła męża, bo pojawił się wstyd. On ratuje człowieka, jest jego wewnętrznym ochroniarzem, którego niestety, ale można zwolnić z pracy i odesłać na emeryturę. Jeden mężczyzna opowiadał, ze miał ochotę pójść z kochanką, ale kiedy wyobraził sobie, że będzie musiał powiedzieć to własnemu ojcu, który był dla niego ogromnym autorytetem i powie mu że zostawia dwóch synów i chorą żonę, to się ze wstydu spali. I dlatego nie poszedł za grzechem. Gdyby ojciec nie żył to pewnie by to zrobił, ale wstyd przed ojcem, był zbyt wielki. Do czego dążę? Dziś we współczesnym świecie, w kulturze panseksualnej ludzie rozbrajają własne pola magnetyczne i ty samym narażają się na niebezpieczeństwo. Dziś ludzie proponują sobie rzeczy, robią sobie rzeczy publicznie i na osobności, ze 30 lat temu to umarliby ze wstydu, nikomu by do głowy nie przyszło by manifestować publicznie sferę erotyczną tak swobodnie. Zniesienie bariery wstydu wiąże się z tym że każdy, kto chce może wniknąć w tajniki i świętości drugiej osoby. Dziś kobiety po 10 minutach znajomości są w stanie mówić i dzielić się sekretami swego małżeństwa, plotkując o mężach, dzieciach, kochankach. Kiedyś takie rozmowy i takie sekrety powierzało się przyjacielowi, nie pierwszej lepszej osobie. Do czego to prowadzi? Do tego ze bez problemu przekraczamy granice, tematów, rozmów, dotyku, pieszczot, pocałunków, ilość parterów, partnerek, nie ma problemu. Widać dziś tendencję, że człowiek, który przekracza te granice jest cool, jest nowoczesny, bez kompleksów, nie boi się tego, co powiedzą inni, niech każdy dba o swój interes. Ja tak robię, bo ja tak uważam, każdy ma dziś prawo robić, co chce. Wstyd jest mój i mogę z nim robić, co chcę. Oto skutek – Egoizm.&lt;br /&gt;C.D.N...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-7290999668299529445?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/7290999668299529445/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=7290999668299529445' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7290999668299529445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7290999668299529445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/mieszkanie-przed-lubem-u-maka.html' title='Mieszkanie przed ślubem &quot;u&quot; Maćka'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Rcy_OLzQNKI/AAAAAAAAAGQ/Q9VnWrZif28/s72-c/maciej.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8448115471511323523</id><published>2007-02-08T05:14:00.000+11:00</published><updated>2007-02-08T05:25:23.681+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NEWS FROM G.B.'/><title type='text'>WELCOME TO HERNE BAY</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoZGWymgRI/AAAAAAAAAFo/rrHqUEIEvMQ/s1600-h/DSC_0002.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoZGWymgRI/AAAAAAAAAFo/rrHqUEIEvMQ/s200/DSC_0002.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5028859530900308242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoZd2ymgSI/AAAAAAAAAGE/_7envPsZSFw/s1600-h/DSC_0036.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoZd2ymgSI/AAAAAAAAAGE/_7envPsZSFw/s200/DSC_0036.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5028859934627234082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoYYGymgQI/AAAAAAAAAFg/F2UepWhp3gg/s1600-h/DSC_0029.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoYYGymgQI/AAAAAAAAAFg/F2UepWhp3gg/s200/DSC_0029.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5028858736331358466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;                                                             ...a to był nasz obiadek :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoYLmymgPI/AAAAAAAAAFY/7Xd2vxX5YMI/s1600-h/DSC_0012.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoYLmymgPI/AAAAAAAAAFY/7Xd2vxX5YMI/s200/DSC_0012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5028858521582993650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoX4GymgOI/AAAAAAAAAFQ/YK6E_x_-cA4/s1600-h/DSC_0040.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoX4GymgOI/AAAAAAAAAFQ/YK6E_x_-cA4/s200/DSC_0040.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5028858186575544546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoXaWymgNI/AAAAAAAAAFI/JvJX_GfJefM/s1600-h/DSC_0057.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoXaWymgNI/AAAAAAAAAFI/JvJX_GfJefM/s200/DSC_0057.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5028857675474436306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poranek dzisiejszego dnia zapowiadał się wyjątkowo „groźnie” jak na angielskie warunki. Termometr wskazywał minusową temperaturę! Na szczęście słoneczko zrobiło swoje… Dzisiejszego dnia zostaliśmy zaproszeni przez Polską Rodzinę na „wypad” nad morze. Pogoda w ciągu dnia była po prostu super! Słoneczko, brak jakiegokolwiek wiatru nad morzem no i piękne morskie widoki i powietrze…Są jeszcze na świece dobrzy ludzie, którzy potrafią pokazać „miły kawałek świata”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8448115471511323523?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8448115471511323523/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8448115471511323523' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8448115471511323523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8448115471511323523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/02/welcome-to-herne-bay.html' title='WELCOME TO HERNE BAY'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RcoZGWymgRI/AAAAAAAAAFo/rrHqUEIEvMQ/s72-c/DSC_0002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6156045861061108408</id><published>2007-01-19T07:11:00.000+11:00</published><updated>2007-01-19T07:14:32.172+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>WIARA</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Ra_U-IE7GHI/AAAAAAAAAE8/_hbnvRDsGV8/s1600-h/neo04.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Ra_U-IE7GHI/AAAAAAAAAE8/_hbnvRDsGV8/s200/neo04.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5021466273326504050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czy tak na prawdę zastanawiamy się na tym czym jest wiara w naszym życiu? A może tak jesteśmy „uwikłani” w wygodę religijności, że nie mamy nawet czasu i siły na to aby zobaczyć czy jestem wierzący czy tylko religijny? Wygodnie i bezpiecznie jest żyć prawem, które określa ramy naszej egzystencji. Jak się jeszcze uda wpasować w te ramy to za życia mogą człowieka kanonizować! Pozostaje tylko jedno pytanie, gdzieś tam w sercu człowieka: czy wiara to bezpieczeństwo prawa? Kiedy czytamy Dobrą Nowinę, ale tak uczciwie to widać jedno, że wiara jest jednym wielkim ryzykiem. Brak zabezpieczenia życia, ciągłe zgorszenie dla społeczeństwa, no bo jak to Mesjasz jada i pije z grzesznikami? No i wreszcie ciągła gotowość na krzyż…Ale czy wiara jest jedną niewiadomą? Nie! Wiara jest niczym innym jak widzeniem Jezusa w moim życiu! W takim jakie ono jest tu i teraz! Bo właśnie tu i teraz PAN chce mnie zbawiać! Jakże trudno jest to przyjąć…&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy człowiek otworzy się na swoiste ryzyko wiary, zaczynają się dziać po prostu cuda! Mamy w sobie ogromne pragnienie wiary, tej prawdziwej nie mistycznej ale normalnej takiej na co dzień. Takiej wiary, która pozwoli nam normalnie kochać i normalnie żyć. Takiej wiary, w której Jezus nauczy nas prawdziwej miłości, tęsknoty i radości z obecności drugiego człowieka, tej obecności tak po prostu. Takiej wiary, dzięki której w każdej sytuacji będziemy mogli sercem powiedzieć: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie…”&lt;br /&gt;Czy mamy jeszcze siłę i pragnienie aby podjąć życiowe ryzyko wiary w Jezusa Chrystusa?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6156045861061108408?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6156045861061108408/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6156045861061108408' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6156045861061108408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6156045861061108408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/01/wiara.html' title='WIARA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/Ra_U-IE7GHI/AAAAAAAAAE8/_hbnvRDsGV8/s72-c/neo04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2998188082160998602</id><published>2007-01-03T09:14:00.000+11:00</published><updated>2007-01-03T09:15:49.786+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'>NOWE VIDEO O KAPUCYNACH</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kqbpBIpiqvg"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kqbpBIpiqvg" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2998188082160998602?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2998188082160998602/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2998188082160998602' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2998188082160998602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2998188082160998602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/01/nowe-video-o-kapucynach.html' title='NOWE VIDEO O KAPUCYNACH'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2048760527150504338</id><published>2007-01-02T21:53:00.000+11:00</published><updated>2007-01-02T21:57:56.922+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NEWS FROM G.B.'/><title type='text'>NOWY ROK 2007</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZo59E_pGzI/AAAAAAAAAEk/BKkj84YlAcA/s1600-h/Kopia+mainpage1.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZo59E_pGzI/AAAAAAAAAEk/BKkj84YlAcA/s200/Kopia+mainpage1.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5015384856505948978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZo6Fk_pG0I/AAAAAAAAAEs/eI7wygiNw4E/s1600-h/ambrose.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZo6Fk_pG0I/AAAAAAAAAEs/eI7wygiNw4E/s200/ambrose.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5015385002534837058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zapewne każdy w jakiś sobie oryginalny sposób spędził Noworoczną Noc. Jedni bawili się na sylwestrowych  imprezach, inni spędzili ten czas w gronie przyjaciół inni przed telewizorem lub na tzw. „białej sali”.  Ja też, to swoiste przejście ze Starego do Nowego Roku przeżyłem. Przeżyłem je we wspólnocie neokatechumenalnej z Peckham. Najpierw uczestniczyliśmy w Eucharystii (na której oprócz mnie było troje innych polaków: Marek, konwentualny franciszkanin oraz dwie siostry franciszkanki misjonarki Maryi). Wspólnota jest bardzo młoda i bardzo radośnie przeżywa swoja wiarę. Potem udałem się na agapę sylwestrową do domu katechistów, gdzie na mnie czekał już mój współbrat Ambrose, który jest obecnie proboszczem w Oxfordzie. Człowiek-legenda. Ma 72 lata ale nie jeden młody nie nadąży za nim. To na jego prośbę, Kiko „wysłał” katechistów do Wielkiej Brytanii. Człowiek bardzo radosny i oryginalny, jak przystało na prawdziwego kapucyna! Było to niewątpliwie piękne doświadczenie wspólnoty, żywego Kościoła, w którym działa JEZUS CHRYSTUS.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2048760527150504338?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2048760527150504338/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2048760527150504338' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2048760527150504338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2048760527150504338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2007/01/nowy-rok-2007.html' title='NOWY ROK 2007'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZo59E_pGzI/AAAAAAAAAEk/BKkj84YlAcA/s72-c/Kopia+mainpage1.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3467924372977997022</id><published>2006-12-31T07:40:00.000+11:00</published><updated>2007-01-02T21:58:57.573+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>ŚLUB CZYSTOŚCI 1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZbPy7uX0BI/AAAAAAAAAEY/GiogEPRbUF0/s1600-h/mad001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZbPy7uX0BI/AAAAAAAAAEY/GiogEPRbUF0/s200/mad001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5014423709056225298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Ślub czystości jest chyba jednym z najtrudniejszych a zarazem najpiękniejszych darów jaki dał PAN człowiekowi na drodze życia zakonnego. Ślub ten konkretnie i mocno dotyka relacji jakie zachodzą pomiędzy mężczyzną, kobietą i samym BOGIEM. Istotą ślubu czystości nie jest tylko i wyłącznie brak jakiejkolwiek seksualnej aktywności, ale to przede wszystkim wyjątkowa szkoła miłości. Szkoła miłości w której na pierwszym miejscu jest wolność drugiej osoby i pragnienie jej dobra. Osoba żyjąca ślubem czystości ma być znakiem Królestwa Niebieskiego, którego istotą jest właśnie  prawdziwa miłość. Nie taka jakiej uczy nas współczesny świat, „miłość”, która tylko umie brać i jest egoistyczna, ale taka która pozwala rozwijać się człowiekowi i odkrywać piękno i dobro życia.&lt;br /&gt;Ślub czystości dopiero wtedy staje się wyjątkowo pięknym darem, kiedy jest przeżywany „żywo”. Nie jak jako nieustanny brak, ale jako umiejętność nawiązywania zdrowych relacji w Jezusie. W Eucharystii prezbiter wypowiada takie słowa: „Przez Chrystusa, w Chrystusie i z Chrystusem…” Za każdym razem kiedy przezywamy te słowa, powinniśmy dostrzegać naszą codzienność, nasze życie ślubami. W sposób szczególny życie ślubem czystości. Jeżeli jest „coś” co ukrywamy przed PANEM oznacza to, że nie mieścimy się w swoistej normie ślubu czystości. Jeżeli „ukrywam” przed Jezusem cokolwiek, oznacza to, że ślub staje się dla mnie ciężarem. Bardzo ważnym elementem jest prawda, to ona daje wolność! Jeżeli człowiek żyje uczciwie w prawdzie nie będzie nic ukrywał ani przed drugim człowiekiem ani przed BOGIEM, bo tylko grzech i zło potrzebują ciemności ukrywania się, dobro nie potrzebuje się ukrywać!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3467924372977997022?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3467924372977997022/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3467924372977997022' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3467924372977997022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3467924372977997022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/lub-czystoci-1.html' title='ŚLUB CZYSTOŚCI 1'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RZbPy7uX0BI/AAAAAAAAAEY/GiogEPRbUF0/s72-c/mad001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8314856310396813994</id><published>2006-12-24T00:54:00.000+11:00</published><updated>2006-12-24T01:19:02.200+11:00</updated><title type='text'>Dobry katechista nie jest zły...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY05B7uXz-I/AAAAAAAAADc/cTmV3MX9VkE/s1600-h/Ranieromaly.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY05B7uXz-I/AAAAAAAAADc/cTmV3MX9VkE/s320/Ranieromaly.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011724665708072930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY04PbuXz9I/AAAAAAAAADU/L__Go-5nQZk/s1600-h/jurek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY04PbuXz9I/AAAAAAAAADU/L__Go-5nQZk/s320/jurek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011723798124679122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01U7uXz8I/AAAAAAAAADM/1pT68E8ThNU/s1600-h/pic01028_t2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01U7uXz8I/AAAAAAAAADM/1pT68E8ThNU/s320/pic01028_t2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011720594079076290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01Q7uXz7I/AAAAAAAAADE/J3MCtZ0GgxM/s1600-h/gse_multipart53682.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01Q7uXz7I/AAAAAAAAADE/J3MCtZ0GgxM/s320/gse_multipart53682.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011720525359599538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01MbuXz6I/AAAAAAAAAC8/QyuTDcDjo3Q/s1600-h/59.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01MbuXz6I/AAAAAAAAAC8/QyuTDcDjo3Q/s320/59.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011720448050188194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01HruXz5I/AAAAAAAAAC0/0Tp2ixWADsg/s1600-h/bodzio.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY01HruXz5I/AAAAAAAAAC0/0Tp2ixWADsg/s320/bodzio.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011720366445809554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Każdy w życiu ma swojego anioła...tak śpiewał Ryszard Riedel...to prawda kazdy ma swego Anioła! Ale nie o swoim Aniele rzecz, ale o tych, którzy są bracmi, kumplami a jednocześnie katechsitami, czyli tymi, którzy głoszą Słowo Boże! Wiem, że zawsze jak mówią do mnie, to głoszą Słowo Prwady! Bogdan Augustyniak (Warszawa), Darek Jagodziński (Gabon) dziś wreszcie się do niego dodzwoniłem! Tomek Wroński (Rzym), Piotr Wardawy (Warszawa) Jurek Flis (Gabon) Marek Przeczewski (Rzym) i wielu innych! Jest taki znany kanon "Bóg sam wystraczy"... No cóż PAN działa też przez braci...nawet pustelnik żyje we wspólnocie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8314856310396813994?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8314856310396813994/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8314856310396813994' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8314856310396813994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8314856310396813994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/dobry-katechista-nie-jest-zy.html' title='Dobry katechista nie jest zły...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RY05B7uXz-I/AAAAAAAAADc/cTmV3MX9VkE/s72-c/Ranieromaly.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-7181218115896322453</id><published>2006-12-23T07:08:00.000+11:00</published><updated>2006-12-23T07:18:38.385+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>MISJA - GABON</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYw9ELuXz4I/AAAAAAAAACo/vlCJkowigkw/s1600-h/neoprezb04-01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYw9ELuXz4I/AAAAAAAAACo/vlCJkowigkw/s320/neoprezb04-01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5011447627432578946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To już kolejny misjonarz w Gabonie z mojego "roku"! Tym razem to Daniel Stelmaszek z Sokółki (na zdjęciu 2-gi od prawej) Prace misyjną w Gabonie rozpoczął 14 grudnia. Na zdjęciu to "większa" połowa mojego "roku" (mam nadzieję, że mniejsza połowa się nie obrazi!), której obecnie w Polsce nie ma... od lewej Robert Żuczkowski - Szwecja, potem ja - wiadomo, następnie Daniel - Gabon i Jurek Flis także Gabon. A co do mniejszej połowy to też "czują" blusa w misyjnyj pielgrzymowaniu po świecie...Mam nadzieję, że niektórzy z tej "mniejszej" połowy wylądują w Gabonie i tu, na Wyspie...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-7181218115896322453?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/7181218115896322453/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=7181218115896322453' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7181218115896322453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/7181218115896322453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/misja-gabon.html' title='MISJA - GABON'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYw9ELuXz4I/AAAAAAAAACo/vlCJkowigkw/s72-c/neoprezb04-01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6652645058014197325</id><published>2006-12-16T05:11:00.000+11:00</published><updated>2006-12-16T05:58:28.982+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NEWS FROM G.B.'/><title type='text'>SPOTKANIE CENOC I NIE TYLKO…</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLwPT-xN-I/AAAAAAAAACc/LSfMXthgg4w/s1600-h/DSC_0411.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLwPT-xN-I/AAAAAAAAACc/LSfMXthgg4w/s200/DSC_0411.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5008829881441662946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLu7T-xN9I/AAAAAAAAACM/IOV8bNfn41A/s1600-h/DSC_0371.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLu7T-xN9I/AAAAAAAAACM/IOV8bNfn41A/s200/DSC_0371.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5008828438332651474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLuMj-xN8I/AAAAAAAAACE/p1BSbzJIl9s/s1600-h/DSC_0479.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLuMj-xN8I/AAAAAAAAACE/p1BSbzJIl9s/s200/DSC_0479.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5008827635173767106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLs0z-xN7I/AAAAAAAAABw/Z_6XswwtZ9E/s1600-h/CENOC+BLOG.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLs0z-xN7I/AAAAAAAAABw/Z_6XswwtZ9E/s200/CENOC+BLOG.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5008826127640246194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Sobota 9 grudnia był szczególnym dniem dla nas, przebywających w Wielkiej Brytanii. Tego dnia na ziemi brytyjskiej o godz. 9.21 lokalnego czasu wylądował Sławomir Siczek, nasz polski prowincjał. Cel jego wizyty był podwójny: po pierwsze zapewne bardzo się za nami stęsknił a po drugie, jako prezydent CECOCU był zaproszonym gościem na spotkanie konferencji CENOC, która miała miejsce w Oxfordzie w dniach od 12 do 13 grudnia. Ale za nim udaliśmy się na to spotkanie spędziliśmy weekend w Londynie. W niedzielę nasz Prowincjał celebrował Eucharystię dla polaków i wygłosił homilię. Warto jeszcze wspomnieć, że w naszym spotkaniu uczestniczył Radek Celewicz, który jest obecnie prowincjałem Prowincji Wiedeńskiej w Austrii. W związku z tym było komu uczestniczyć w typowo polskich rekreacjach, przy typowo polskim „papu”, które przywiózł ze sobą Sławomir. W poniedziałek, razem z Jamesem Bonerem, prowicjalem Wielkiej Brytanii udaliśmy się jego nowym WV Golfem (170 koni mechanicznych!) do Oxfordu na spotkanie CENOCU.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniach od 12 do 13 grudnia w Oxfordzie odbyło się spotkanie konferencji CENOC. Gospodarzem spotkania była Prowincja Wielkiej Brytanii a spotkanie prowadził prezydent CENOC, Christophorus Goedereis. Głównym tematem spotkania była solidarność personalna. Podczas spotkania poruszano kwestie przygotowania braci, którzy wyjeżdżają do innych prowincji w ramach personalnej solidarności ale także dostrzeżono potrzebę przygotowania braci, którzy są w prowincji przyjmującej innych braci. Przygotowanie to ma odbywać się zarówno na poziomie personalnym, kulturalnym a także emocjonalnym. Głównym celem tego przygotowania ma być dobra kondycja obu prowincji uczestniczących w programie solidarności personalnej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas spotkania swoim doświadczeniem solidarności personalnej podzielił się obecny prowincjał Prowincji Wiedeńskiej, Radosław Celewicz, który w Austrii przebywa od 25 lat. Zwrócił on uwagę na wspólne bycie i tworzenie relacji i pokonywanie trudności dzięki wierze i biblijnym fundamentom życia. Za swoista „pomyślność” programu solidarności personalnej odpowiedzialne są obie strony.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swoim doświadczeniem personalnej solidarności podzielił się także prowincjał Prowincji Bawarii, Josef Mittermaier. Bardzo pozytywnie ocenił obecną współpracę personalną z prowincją z Indii, zwracając uwagę na wspólne zaangażowanie prowincji w tym programie. Przedstawiciele zebrani na spotkaniu CENOCU, wyrazili chęć dalszej współpracy z konferencją CECOC. Oprócz spotkań formalnych nie zabrakło typowo braterskich spotkań. Nie za brakło tez eksploracji zakątków Oxfordu. Jednego wieczora wraz ze Sławkiem i Radkiem odwiedziliśmy słynny pub Eagle and Child, gdzie często spotykał się J.R.R. Tolkien i C.S Lewis, czyli tzw. Inklingowie. Doświadczenie niesamowite! Mogliśmy poczuć tolkienowskiego ducha!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6652645058014197325?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6652645058014197325/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6652645058014197325' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6652645058014197325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6652645058014197325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/spotkanie-cenoc-i-nie-tylko.html' title='SPOTKANIE CENOC I NIE TYLKO…'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYLwPT-xN-I/AAAAAAAAACc/LSfMXthgg4w/s72-c/DSC_0411.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2099415910042762175</id><published>2006-12-14T22:33:00.000+11:00</published><updated>2006-12-14T22:39:31.274+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>NOWE BOŻE NARODZENIE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYE3xi_YsbI/AAAAAAAAAAk/qJZlqz8eXnQ/s1600-h/famiglia.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYE3xi_YsbI/AAAAAAAAAAk/qJZlqz8eXnQ/s200/famiglia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5008345584958484914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jesień potrafi być piękna…słońce odbija swoje promienie w złotych liściach, subtelnie wnosi ciepło i światło w jesienne zimne poranki. Jesień niewątpliwie jest też czasem swoistego zapadania w sen zimowy. Każdy z nas ma coś z misia, który zapada w takowy sen. Każdy jednak wie, że po jesieni nastąpi zima, której senność zostanie przełamana przez wyjątkowe wydarzenie o charakterze ogólnoświatowym. Boże Narodzenie…oto właśnie ten wyjątkowy moment. Natura pięknie wpisuje się w historię zbawienia…No właśnie Boże Narodzenie…czas, który chyba został dokładnie „wypłukany” przez kulturę materialistyczną. W Wielkiej Brytanii o okresie Bożego narodzenia już od dawna słychać. Szkoda tylko, że nikt nic nie mówi o Głównym Bohaterze tego wydarzenia, JEZUSIE CHRYSTUSIE. Nie będzie dobrych świąt bez odwiedzenia tego i tamtego sklepu. Zmarnujesz święta jak nie skorzystasz z tej czy tamtej promocji…No i tak człowiek brnie w zapomnienie…zwalniamy się z osobowego przeżycia czasu NARODZENIA MIŁOŚCI. Jakby można było to zastąpić dobrym jedzeniem i rozrywką. Tak naprawdę to uciekamy przed Bożym Narodzeniem! Boimy się prawdziwego Bożego Narodzenia! „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”. Chyba boimy się stanąć przed Synem Człowieczym, co więcej lękamy się stanąć przed drugim człowiekiem i przed samym sobą. Uciekamy w obżarstwo, pijaństwo i troski doczesne! Pan Jezus przychodząc na świat w ludzkiej naturze przynosi nam zbawieni ale też doświadczenie prawdziwego człowieczeństwa. Jako Zbawiciel nie daje ekonomicznych rozwiązań ale tworzy wspólnotę, Kościół  w którym zbawia człowieka! Doświadczenie zbawienia nie następuje w relacji to tego co się je i pije ale w relacji do drugiego człowieka! Jezus konkretyzuje przykazania, wskazując na miłość Boga i drugiego człowieka! Dopiero kiedy pozwolimy działać Zbawicielowi, zobaczymy czym jest prawdziwa relacja zbawcza. Zobaczymy kim jest dla nas drugo człowiek. Dopiero wtedy doświadczymy prawdziwego sakramentu (znaku zbawienia) jakim jest Kościół, który tworzę ja, drugi człowiek i JEZUS CHRYSTUS. Okres Bożego Narodzenia to czas szczególnego doświadczenia zbawczej mocy Jezusa Chrystusa. To także czas swoistych narodzin prawdziwego człowieczeństwa w nas samych! Kto jest źródłem prawdziwego człowieczeństwa? Jezus Chrystus! Boże Narodzenie to czas kiedy rodzi się PRAWDZIWY BÓG I PRAWDZIWY CZŁOWIEK! Czy poprzez stosy choinek, bombek, świątecznych potraw, wspaniałych programów telewizyjnych będziemy w stanie dostrzec BOGA I CZŁOWIEKA? Szansa, którą daje nam Zbawiciel. Czy wykorzystamy ją, czy też może tak jak jest to w zwyczaju angielskim w drugi dzień świąt udamy się na zakupy, bo sklepy urządzają szczególną wyprzedaż z ogromną zniżką…ale czy w takiej koncepcji chrześcijaństwa Chrystus jest nadal Zbawicielem?&lt;br /&gt;ODKRYJMY NA NOWO PRWDĘ NASZEGO ZBAWIENIA!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2099415910042762175?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2099415910042762175/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2099415910042762175' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2099415910042762175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2099415910042762175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/nowe-boe-narodzenie.html' title='NOWE BOŻE NARODZENIE'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RYE3xi_YsbI/AAAAAAAAAAk/qJZlqz8eXnQ/s72-c/famiglia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1562099258057495933</id><published>2006-12-07T07:20:00.000+11:00</published><updated>2006-12-07T07:24:56.276+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>Małe co nieco o życiu zakonnym...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RXcm6g8hIuI/AAAAAAAAAAY/5QxopIY0u3s/s1600-h/ncw19.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RXcm6g8hIuI/AAAAAAAAAAY/5QxopIY0u3s/s200/ncw19.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5005512297563628258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czym tak naprawdę jest życie zakonne? Wyjątkowym stanem? Drogą do doskonałości? Ofiarą? Kiedy spogląda się na życie św. Franciszka, wydaje się, że na początku swej drogi nie był w żadnym wypadku zainteresowany „zakonnością”. W związku z tym czym? Otóż u podstaw życia zakonnego Franciszka z Asyżu, znajdują się trzy zasadnicze rzeczy: nawrócenie, wiara i Dobra Nowina. Franciszek przeżywa swoje nawrócenie, potem wchodzi na drogę wiary i idzie tą drogą kierując się Ewangelią. W tym dotykamy istoty życia zakonnego. Życie to, nie jest czymś wyjątkowym. Jest pewną formą przeżywania chrześcijaństwa. Życie zakonne jest drogą wiary, na której przeżywamy nasze nawrócenie i kierujemy się Dobrą Nowiną. Życie zakonne to nie instytucja, zbiór tysiąca praw, nakazów, zakazów, ale to życie wiary, nadziei i miłości. To droga, na której każdy przeżywa swój osobisty katechumenat. Śluby nie są formą zapłaty za zbawianie! One nam pomagają odkrywać prawdę o nas samych. Prawda natomiast daje wolność! „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Chrystus jest drogą, która przez prawdę prowadzi do prawdziwego życia. Śluby zakonne nie są naszym darem składanym Bogu, ale to dar od Niego dla nas, abyśmy mogli zobaczyć kim jesteśmy, abyśmy mogli zobaczyć kim jest drugi człowiek i wreszcie abyśmy mogli zobaczyć kim tak naprawdę jest BÓG. To nie wyrzeczenie ale pełna wolność! Życie zakonne to nie spis praw i obowiązków ale to wolność w Chrystusie. Warto w tym miejscu przytoczyć słowa byłego generała dominikanów Timothy Radcliffe’a OP: „…pamiętajcie o nożu Dominika. Nóż, który Dominik zawsze nosił ze sobą, jest jednym z symboli tego Zakonu — jest symbolem wolności Dominika. On powiedział kiedyś, że jeśliby kiedykolwiek usłyszał o bracie, który by wierzył, że konstytucje Zakonu obowiązują pod grzechem, „biegałby wkoło konwentów i odcinał te prawa swoim nożem”. To nóż człowieka wolnego. Dominik zawierzył nam swoją wolność. To wolność do czynienia nowych rzeczy, do mówienia otwarcie, do odpowiadania na nowe misje. To wolność tych, którzy — jak powiedział św. Paweł — nie otrzymali ducha niewoli, aby się na nowo pogrążyć w bojaźni, ale ducha przybrania za synów. Módlmy się, aby Bóg wylał na nas ducha wolności, wolności Dominika”. Pozwólmy więc PANU działać w naszym życiu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1562099258057495933?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1562099258057495933/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1562099258057495933' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1562099258057495933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1562099258057495933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/mae-co-nieco-o-yciu-zakonnym.html' title='Małe co nieco o życiu zakonnym...'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RXcm6g8hIuI/AAAAAAAAAAY/5QxopIY0u3s/s72-c/ncw19.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-6651378875931739197</id><published>2006-12-04T06:55:00.000+11:00</published><updated>2006-12-04T07:02:43.340+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>Ubóstwo 4</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RXMtSh-hJ8I/AAAAAAAAAAM/8e0GUW08uRE/s1600-h/ptasiek.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RXMtSh-hJ8I/AAAAAAAAAAM/8e0GUW08uRE/s200/ptasiek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5004393407320238018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio Piotr Wardawy, mój kolega szarego pielgrzymowania przysłał mi e-maila z rozważaniami na temat ubóstwa, którego treść zamieszczam. Oto ona:&lt;br /&gt;Wiesz, jakiś czas temu miałem powiedzieć homilię dla grupy, do której mówiłem o ubóstwie. Przedstawiłem sprawę w tym kontekście, w jakim Ty piszesz. Podstawowym odniesieniem była osoba i jej osobowe przeżycie ubóstwa. Wtedy cały dzień przerabiałem sprawę samotności: wyraźanego przykładu ubóstwa osoby. No i trzeba było powiedzieć w czasie Mszy Świętej wspomnianą homilię z nawiązaniem do tematu dnia.&lt;br /&gt; Zacząłem czytać przypadające na ten dzień teksty Liturgii Słowa i nagle…oświecenie; jedno zdanie zaczęło do mnie przemawiać, jakby się wyjaśniać, całkiem na nowo, świeże odczytanie Słowa bardzo często słyszanego.&lt;br /&gt; Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić. (2 Kor 8,9) To jest właśnie to! &lt;br /&gt; Ale pozwól, że rozwinę myśl od początku oświecenia. Nasunęło mi się pytanie (pomijam wrażenie masła maślanego), jak ubóstwem można ubogacić?! Kto, kogo i jak ubogaca? Wyobraź sobie, że zacząłem rozmyślać o parze zakochanych (mniej więcej mogę sobie to wyobrazić, choć minęło 10 latach życia w celibacie). Zakochali się po same uszy! Prawdziwe szaleństwo! I teraz powiedz mi, czy jest na świecie bardziej samotny, niż ukochany bez swojej ukochanej? Czy jest większa samotność, niż rozłąka zakochanych? Jest to raczej jedno z najbardziej dramatycznych doświadczeń człowieka. &lt;br /&gt; Popatrzmy na to trudne zjawisko z większym optymizmem i nadzieją, ponieważ trudno jest znaleźć ubogich bardziej ubogacających się swoim ubóstwem, jak dwoje zakochanych. Spełniają oni własne szczęście swoją miłością. Nie ma bogatszych od nich. Dwoje zakochanych biedaków ma dla siebie największe skarby - samotność oczekującą miłości.&lt;br /&gt; Chrystus - najbardziej samotny pośród ubogich (czyt. zakochanych), gdy tylko znajdzie ubogą duszę, w samotności nie przeniknionej pogrążonej, zaraz ją bogactwami zasypuje. Błogosławiona jest droga ubogiego. Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie. (Mt 6,3) Pan czeka na naszą samotność, człowiek czeka na naszą samotność…&lt;br /&gt; Marcinie, sam widzisz, że jest coś ekscytującego w tym naszym ubóstwie i samotności. Powodzenia na szarej drodze do Królestwa nieustannego ubogacania się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-6651378875931739197?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/6651378875931739197/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=6651378875931739197' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6651378875931739197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/6651378875931739197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/12/ubstwo-4.html' title='Ubóstwo 4'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/RXMtSh-hJ8I/AAAAAAAAAAM/8e0GUW08uRE/s72-c/ptasiek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3286990915646156544</id><published>2006-11-28T04:16:00.000+11:00</published><updated>2006-11-28T04:25:33.492+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>Ubóstwo 3</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/316374/img11.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/216055/img11.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ślub ubóstwa ukazuje nam, że jesteśmy ludźmi…tak po prostu, zwyczajnymi, normalnymi ludźmi. Czasami nasze podejście do życia zakonnego powoduje, że przestajemy być po prostu ludźmi a stajemy się właśnie odczłowieczonymi zakonnikami. Znany wszystkich Tomasz Merton w pewnym momencie życia zakonnego odkrył, że jest człowiekiem i tak to opisuje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"To było coś w rodzaju przebudzenia ze snu o odrębności, fałszywej autoizolacji w specyficznym świecie, w świecie wyrzeczenia się rzekomej świętości. Ta cała ułuda odrębnej egzystencji w świętości jest sennym marzeniem. Nie żebym kwestionował realność mego powołania czy mojego monastycznego trybu życia: ale koncepcja "separacji od świata", jaka obowiązuje w klasztorze, bardzo łatwo da się przedstawić jako zupełna ułuda: ułuda, że złożywszy śluby stajemy się innym rodzajem istot, pseudoaniołami, "ludźmi ducha", ludźmi życia wewnętrznego, czy jak tam [...] Uczucie wyzwolenia spod presji iluzorycznych różnic przyniosło taką ulgę i taką obudziło radość we mnie, że o mały włos nie wybuchnąłem śmiechem. Przypuszczam, że można by przetłumaczyć moją radość mniej więcej tak "Bogu dzięki, Bogu dzięki, że jestem jak inni ludzie, że jestem tylko człowiekiem między innymi ludźmi*. Pomyśleć tylko że przez szesnaście czy siedemnaście lat brałem na serio to złudzenie implicite zawarte w tak szerokich obszarach monastycznego myślenia [...] Człowiek rodzaju ludzkiego, że takie zwyczajne odkrycie może nagle zaskoczyć".&lt;br /&gt;Wszystko to w chrześcijaństwie jest piękne, ale musimy pamiętać o tym, że podejmując prawdziwe życie ślubami stajemy też w gotowości na przyjęcie krzyża. Ślub ubóstwa jest związany z krzyżem. Z krzyżem, który nie zabija ale jest paschalnym krzyżem, doświadczeniem przejścia do prawdziwego życia. Gdzie w personalnym przezywaniu ślubu ubóstwa jest krzyż? W wielu miejscach. Jednym z nich jest doświadczenie przemijalności i tęsknoty. Zbigniew Preisner w komentarzu do swojego utworu pt. Melodie na dobranoc, granego prze Leszka Możdżera tak napisał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zasypiam i znów będę śnic, może ktoś wpadnie na rozmowę albo ja kogoś odwiedzę. A może wszyscy spotkamy się w tym samym miejscu. Każda noc może być ta ostatnią".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tęsknota jest uczuciem, którego chyba bardzo się człowiek lęka. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że prawdziwe doświadczenie tęsknoty wskazuje na wiele prawd o człowieku. Przede wszystkim na to, ze w obliczu prawdziwej tęsknoty odkrywamy, że nie jesteśmy maszynami ale ludźmi, którym Pan Bóg dał serce nie z kamienia ale z ciała Jesteśmy ludźmi, którzy potrafią docenić wartość drugiej osoby, bo przecież tęskni za kimś, kto dla nas jest wspaniały i wyjątkowy. I wreszcie, jak mówi tekst jednej z piosenek: „Kto nigdy nie kochał, nie wie co tęsknota…” Miejmy odwagę zaufać PANU i z NIM podejmować odpowiedzialne i prawdziwe relacje osobowe w których BÓG będzie nas zbawiał! Nie lękajmy się podejmować prawdziwych i odpowiedzialnych relacji. W takiej relacji będziemy mieli odwagę stawać w prawdzie przed samym sobą, drugim człowiekiem i PANEM BOGIEM. Jeżeli jestem uczciwy w relacji, nie będę bał się drugiego człowieka, nie będę bał się mówić PANU o mojej relacji, co więcej pojawi się wdzięczność za dar drugiego człowieka, jaki otrzymaliśmy od PANA. W takim doświadczeniu ślubu ubóstwa zaczniemy zauważać, że wclanie nie jesteśmy biedni poporzez ten ślub, ale stajemy się coraz bardziej bogaci! Zaczniemy przeżywać nasz ślub ubóstwa nie jako materialny brak, ale jako rzeczywistość każdego zakarmka naszego życia, powierzanego PASCHALNEMU BARANKOWI.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3286990915646156544?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3286990915646156544/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3286990915646156544' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3286990915646156544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3286990915646156544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/ubstwo-3.html' title='Ubóstwo 3'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-339013458495581787</id><published>2006-11-24T00:40:00.000+11:00</published><updated>2006-11-24T00:44:56.012+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'>Video 4 Bronyo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/461295/bronyo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/871402/bronyo.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tomasz Wroński, znany jako Bronyo, czołowy mediator(zajmujący się mediami)naszego Zakonu. To właśnie jemu dedykuję to video Pata Metheny, który gra "kawałek" Norah Jones. Bronyo, za chrześcijańską normalność! &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CtZOyZRPefg"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CtZOyZRPefg" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-339013458495581787?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/339013458495581787/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=339013458495581787' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/339013458495581787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/339013458495581787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/video-4-bronyo.html' title='Video 4 Bronyo'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-1210000652038266661</id><published>2006-11-22T22:02:00.000+11:00</published><updated>2006-11-23T01:14:27.631+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>ŚLUB UBÓSTWA 2</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger2/2022/915421684929377/1600/ico012.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/blogger2/2022/915421684929377/200/ico012.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo łatwo jest nam przyjąć i realizować ślub ubóstwa w kwestiach materialnych (no może nie zawsze) bo tu schemat jest dość prosty albo mam na coś pozwolenie i legalnie korzystam z tego i używam albo nie i sprawa jest załatwiona. To jest przeżycie ślubu na płaszczyźnie materialnej. Natomiast kiedy wchodzimy niejako całym doświadczeniem ślubu w nasze wnętrze odkrywamy o wiele więcej. O ile doświadczenie materialnego braku „czegoś” może być trudne, nie koniecznie burzy istotę naszego człowieczeństwa. Doświadczenie natomiast „wewnętrznego braku” uświadamia nam o istocie tego kim na prawdę jesteśmy. Czym jest ten swoisty „wewnętrzny brak”? Czymś bardzo dobrze nam znanym, czymś przed czym uciekamy i udajemy, że nie mamy tego „wewnętrznego braku”. To doświadczenie można nazwać SAMOTNOŚCIĄ. Ślub ubóstwa ukazuje nam prawdę o tym, że nie jesteśmy istotami samowystarczalnymi! Pan Bóg nie jest w stanie zbawić nas jako istoty bezrelacyjne, udające, że samotność jest normalnym stanem człowieczeństwa! Ubóstwo właściwie przezywane pomaga nam odkryć, że nie mogę być sam z siebie. To pokazuje nam samotność. Samotny umieram, umieram jako człowiek i staję się maszyną, która może doskonale imitować człowieczeństwo. Ubóstwo pomaga nam odkryć naszą samotność i pustkę jaką możemy mieć w sercu. Odkrywamy emocjonalne pragnienie wypełnienia tej pustki, której nic nie jest w stanie wypełnić – tylko drugi człowiek. Znany wszystkim bardzo dobrze amerykański trapista Tomasz Merton, dopiero kiedy zakochał się w kobiecie odkrył, że dzięki niej zlikwidował pustkę w swoim sercu. Jak sam twierdzi dzięki tej osobie „uwolnij się z ucisku okropnej samotności swojego serca”. W związku z tym personalne  doświadczenie ubóstwa pokazuje nam, że nie jesteśmy zakonnymi samotnikami, ale tymi którzy w pełni przezywają swoje powołanie. W pełni i autentycznie jak ludzie a nie jak zakonne maszyny do doskonałego zachowywania prawa. Dlatego też św. Franciszek powiedział: "Pan dał mi braci!" Bo wiedział dobrze, że PAN zbawia we wspólnocie!&lt;br /&gt;Czemu jednak zatrzymujemy się na materialnej płaszczyźnie ślubu ubóstwa? Po prostu strach przed prawdą nas paraliżuje! Często udajemy przed PANEM naszą zakonną idealność i samowystarczalność a tak na prawdę w sercu zjada nas samotność i zazdrość. Ta pustka w sercu staje się swoistą emocjonalną „czarna dziurą”. Mamy potem takich zakonnych frustratów, którzy nie są w stanie zrozumieć, że ktoś jest zmęczony, że ktoś może zaspać na poranne modlitwy i wreszcie, że ktoś ma uczucia, serce i jest bardzo wrażliwy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-1210000652038266661?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/1210000652038266661/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=1210000652038266661' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1210000652038266661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/1210000652038266661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/lub-ubstwa-2.html' title='ŚLUB UBÓSTWA 2'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-5052845561846625514</id><published>2006-11-22T02:17:00.000+11:00</published><updated>2006-11-22T02:26:57.165+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>Czasami udaje nam się myśleć....</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/567554/robert%20045.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/763155/robert%20045.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czasmi udaje nam się myśleć...a szczególnie "przemyślać" zjawisko jakie ludzie nazywaja życiem. Razem z moim wpółbratem Piotrkiem Wardawym (który też jest moim kumplem), z którym byliśmy i tu i tam(Australia, Wielka Brytania)chcemy dzielic się naszym przeżywaniem życia zakonnego. Teksty będziemy zamieszczać w Trylogii Życia Zakonnego. Tym czasem Piotrek przysłał mi ostatnio e-maila w którym napisał: "Pielgrzymie, masz  w załączeniu teksty Mertona o samotności do trylogii, warto może zacytować tego Tomasza, który w ubóstwie samotności odkrywał drogę do Siebie i Boga i braci, wspólnoty..." W związku z tym zamieszczam teksty nadesłane...Oto one:&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Samotność odczuwał teraz jako coś trudnego i bolesnego, co każe mu doświadczać siebie, jako pustki, a nawet całkowitej nicości…kiedy wszystko było pogrążone w mroku, odnalazł siebie w samotności Boga.&lt;br /&gt;T. Merton w H. J. Nouven s. 70&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Właśnie w głębokiej samotności odnajduję łagodność, z którą mogę naprawdę kochać mych braci. Im bardziej jestem samotny, tym więcej mam dla nich uczucia. Jest to uczucie czyste i wypełnione szacunkiem dla samotności innych. Samotność i milczenie uczą mnie kochać braci za to, kim są, a nie za to, co mówią.&lt;br /&gt;T. Merton w H. J. Nouven s. 76&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fragment książki Henri J. M. Nouven Spotkania z Metronem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Podobnie jak serdeczną relację możemy nawiązać z kimś dopiero, kiedy oboje poznamy uprzednio swoją własną tożsamość, co częstokroć kosztuje nas wiele bólu i cierpienia, tak Merton mógł rzeczywiście zająć się krytycznie swym światem dopiero wtedy, gdy znalazł własną samotność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Na krótko przed śmiercią Mertona Stolica Apostolska poprosiła go o udział w opracowaniu orędzia do świata na temat znaczenia życia kontemplacyjnego. Merton nie miał czasu na Systematyczne ujęcie tematu, odpowiedział jednak listem, który niezwłocznie został szeroko nagłośniony. Pisał w nim:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Człowiek kontemplujący nie ma ci nic do powiedzenia; może Cię tylko zapewnić, że jeśli odważysz się wniknąć we własne milczenie i wejść bez lęku w samotność własnego serca, i zaryzykujesz podzielenie się tą samotnością z kimś innym samotnym, który szuka Boga poprzez ciebie i z tobą, odzyskasz z pewnością światło i zdolność rozumienia tego, co jest poza słowami i poza wyjaśnieniami, ponieważ jest to zbyt tajemnicze, aby mogło zostać wyjaśnione: jest to intymne zjednoczenie w głębinach twego własnego serca, Bożego ducha, i twoja własna tajemnica, ukryta w najskrytszych zakamarkach twojej duszy, tak że Ty i On jesteście w całej prawdzie Jednym Duchem.&lt;br /&gt;(list z 21 sierpnia 1967 r.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-5052845561846625514?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/5052845561846625514/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=5052845561846625514' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5052845561846625514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/5052845561846625514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/czasami-udaje-nam-si-myle.html' title='Czasami udaje nam się myśleć....'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-8534251586379679663</id><published>2006-11-19T09:30:00.000+11:00</published><updated>2006-11-20T01:46:56.689+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NEWS FROM G.B.'/><title type='text'>Pierwsze tygodnie w G.B.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/70567/black.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/177681/black.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Tak sobie żyjemy, tak sobie mieszkamy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już mija kilka dni naszego pobytu na Wielkiej Wyspie, zwanej Wielkiej Brytanią. Dotarliśmy tutaj w sobotę 7 października "dostarczeni" skutecznie przez braci Jarka Wawrzyna i Jurka Pikulińskiego. Klimatyzujemy się tutaj powoli i po angielsku. Byliśmy już na dekanalnym spotkaniu, które trwało ponad 4 godziny, w tym 2 godziny to lunch. Trzeba mieć zdrowie na dekanalne spotkania! Mieliśmy też spotkanie z komisją liturgiczną parafii. &lt;br /&gt;                     Byliśmy tez w centrum rekolekcyjnym prowadzonym przez Zakon Karmelitów. Miejsce jest super! Z czasów średniowiecza. O 5-tej po południu ("five o'clock!") Karmelici  zaprosili nas na herbatę (oczywiście z mlekiem)! Ludzie, jak nas zobaczyli, to myśleli że jesteśmy karmelitami, więc trzeba było tłumaczyć co chwila że nie karmelici tylko K-A-P-U-C-Y-N-I !!! Potem trzeba było tłumaczyć co to są kapucyni i co my tu robimy i jak to że z Polski. itd. Dni nam mijają "po angielsku". Jarek od poniedziałku rozpoczyna kurs języka w Callan School, ja natomiast od środy rozpoczynam "lewostronny kurs na prawo jazdy". Próbowałem przekonać Prowincjała Jamesa, że ze mnie kierowca to może być ale raczej jednorazowo bombowca, ale nic nie dało. Cóż?! Podejmę to "lewoskrętne" wyzwanie. W piątek 13 października uczestniczyliśmy w uroczystości "otwarcia" nowej placówki w Preston (diecezja Lancaster). Wspólnotę tworzy trzech braci kapucynów Mark, John i Prins, którzy zamieszkują były dom jezuicki. Generalnie będą zajmować się kapelaństwem na uniwersytecie i będą pomagać proboszczowi w parafii - lecz nie zajmują się parafią tak, jak u nas, jest to raczej jedna ze wspólnot w parafii). Na uroczystości obecny był bp Patrick O' Donoghue, który zaprosił kapucynów do diecezji i jest nam bardzo przychylny. Obecny był także Prowincjał br. James Boner i bracia z klasztorów Pantasaph, Erith i Oxford oraz księża z diecezji. Warto dodać, że ta wspólnota braci współpracuje razem z franciszkanami odnowy z Bronxu. Niektórzy bracia mówią że wspólnota w Preston jest pod dużym, oczywiście pozytywnym wpływem, franciszkanów odnowy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-8534251586379679663?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/8534251586379679663/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=8534251586379679663' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8534251586379679663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/8534251586379679663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/pierwsze-tygodnie-w-gb.html' title='Pierwsze tygodnie w G.B.'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-4148956951451709906</id><published>2006-11-19T08:59:00.000+11:00</published><updated>2006-11-19T09:10:52.523+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NEWS FROM G.B.'/><title type='text'>Początek obecności w G.B.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/873305/DSCF0320.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/810623/DSCF0320.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dnia 5 października 2006, po dobrym polskim obiadku wyruszyliśmy w świat - w świat, który jest dla człowieka jedną wielką niewiadomą a zarazem źródłem fascynacji i pragnienia wyruszania w jego głąb.&lt;br /&gt;                     No właśnie: wyruszyliśmy, tzn. br. Jarek Konopko, br. Marcin Radomski, br. Jurek Pikuliński oraz br. Jarek Wawrzyn. Cel podróży został jasno określony przez naszego Ministra Prowincjalnego: Wielka Brytania a konkretnie Erith na brzegu Londynu. Dwóch pierwszych braci wyjeżdża tam, aby w ramach solidarności personalnej tworzyć wspólnie z braćmi z Wielkiej Brytanii braterskie wspólnoty. Br. Jurek, sekretarz misyjny i br. Jarek, definitor prowincjalny mają "skutecznie" dostarczyć braci na miejsce. Podróż da się opisać jak każdą inną: ulica. ulica. wolniej! szybciej! deszcz, noc, poranek, granica, Niemcy, Belgia, Francja, prom z Calais do Dover, no i wreszcie. ziemia brytyjska! Tylko dlaczego wszyscy mają kierownicę nie po tej stronie co my? No cóż, ale to chyba ich problem nie nasz.Skutecznie dojeżdżamy do klasztoru w Erith. Wita nas br. Michael - tutejszy gwardian. Co najważniejsze, czeka na nas nasz najlepszy przyjaciel jakim jest dobre jedzonko - typowe angielskie jedzonko steak and kidney pie! No i tak jesteśmy już w Wielkiej Brytanii. Następnego dnia udajemy się na eksploracje Londynu. Nie da się opisać - po prostu to trzeba zobaczyć! W niedziele rano Jarek i Jurek opuszczają nas i wracają do domu, my natomiast - Jarek Konopko i Marcin Radomski pozostajemy, aby "po angielsku" przeżywać franciszkańskie powołanie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-4148956951451709906?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/4148956951451709906/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=4148956951451709906' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4148956951451709906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/4148956951451709906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/pocztek-obecnoci-w-gb.html' title='Początek obecności w G.B.'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-3254595069041267126</id><published>2006-11-19T00:02:00.000+11:00</published><updated>2006-11-19T04:03:56.995+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/832235/mkg2d.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/481907/mkg2d.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poniżej na video Stan Fortuna CFR we własnej osobie! A wyżej, na zdjęciu Flisio. To video dedykuję mojemu staremu kumplowi Jurkowi Flisowi, który obecnie jest misjonarzem w Gabonie. Razem dzielnie przeżywaliśmy ten sam nowicjat i tak brniemy prze Środziemie...&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kgZbP8nddhU"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kgZbP8nddhU" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-3254595069041267126?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/3254595069041267126/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=3254595069041267126' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3254595069041267126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/3254595069041267126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/poniej-na-video-stan-fortuna-cfr-we.html' title=''/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-2170007659801304762</id><published>2006-11-18T23:32:00.000+11:00</published><updated>2006-11-18T23:58:34.551+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='VIDEO'/><title type='text'>Kapucyni na Wyspie</title><content type='html'>Ten film został nakręcony przez Tomka Wrońskiego - Bronyo.Film. Ukazuje w skócie kapycyńskie życie na Wyspie Brytyjskiej.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/J2ZCPVJbzks"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/J2ZCPVJbzks" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-2170007659801304762?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/2170007659801304762/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=2170007659801304762' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2170007659801304762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/2170007659801304762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/kapucyni-na-wyspie.html' title='Kapucyni na Wyspie'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7499134442941458406.post-66835044800798807</id><published>2006-11-18T23:23:00.000+11:00</published><updated>2006-11-18T23:35:19.594+11:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TRYLOGIA ŻYCIA ZAKONNEGO'/><title type='text'>ŚLUB UBÓSTWA</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/1600/434898/nc3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/x/blogger2/2022/915421684929377/200/966592/nc3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Konsekracja jest swoistym „przeznaczeniem”, ukierunkowaniem naszego życia na Królestwo Niebieskie. Jest odkrywaniem głębi tajemnicy chrztu. Niestety w naszych zakonnych „życiach”  często wpadamy w pułapkę instytucjonalnego przezywania ślubów. Ślub posłuszeństwa jako totalna zależność personalna od przełożonej, ślub czystości jako totalny brak jakiejkolwiek relacji z człowiekiem płci przeciwnej i ślub ubóstwa jak materialna zależność od przełożonego lub ekonoma. W ten sposób stajemy się niewolnikami życia zakonnego, które tak naprawdę zamiast dawać nam wolności to nas po prostu męczy i co więcej zabija w nas wrażliwość i naszą emocjonalność, zabija w nas to, kim jesteśmy w głębi; ludźmi, którzy czują, maja marzenia i kochają. Panu Bogu nie chodzi o to, aby zabić w nas wrażliwego człowieka i zniewolić nas, ale o to abyśmy stawali się w pełni wolnymi i szczęśliwymi mieszkańcami Bożego Królestwa!Czym jest ubóstwo? Na pewno pierwsze skojarzenia związane są z materialnymi kwestiami. To prawda bo ten ślub ma prowadzić do doświadczeni tego, że do pełni szczęścia potrzebujemy tylko Boga. Jest to prawda, ale tylko częściowa, kiedy ten ślub rozpatrujemy w relacji ja - świat materialny (pieniądz). Rzecz ma się całkiem inaczej kiedy zaczynamy przeżywać ten ślub jako ludzie, którzy mają serce i czują. Zobaczmy ten ślub z perspektywy naszego człowieczeństwa. Księga rodzaju tak opisuje stworzenie człowieka: Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (Rdz 1, 27) Pierwsza i zasadnicza rzecz jak nasuwa się niejako samoistnie w tym fragmencie to swoista boża definicja człowieka, chyba najprostsza i najpełniejsza; człowiek to: mężczyzna i niewiasta. W tej bożej definicji bardzo ważny jest spójnik ”i”, który wskazuje na to, że pełnia człowieczeństwa osiągalna jest dopiero w relacji mężczyzny do kobiety i na odwrót. To jest chyba to, czego w zakonach najbardziej się boimy i to jest chyba to, czego brak powoduje, że stajemy się „odczłowieczonymi” zakonnikami i zakonnicami. A przecież aby być dobrym zakonnikiem najpierw trzeba być dobrym człowiekiem o czym często zapominamy. Św. Paweł w liście do Koryntian tak napisał: Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.( 1Kor 11, 11) Czyż nie czujemy, że te słowa nie są dla nas obce? Brzmią nam tak „swojsko”! Dlatego, ponieważ słowo boże zna nasze serca najlepiej i przenika je do głębi! Ubóstwo w tym kontekście jest niesamowitym darem od Boga, darem który pomaga nam odkrywać prawdę i nas samych! A jak mówi słowo prawda nas wyzwoli! W tym kontekście ślub ubóstwa przeżywanym całym naszym człowieczeństwem może pomóc nam odkryć prawdę o nas samych o tym, kim my tak naprawdę jesteśmy! Czy mamy odwagę przyjąć prawdziwe wyzwanie życia zakonnego?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7499134442941458406-66835044800798807?l=mithrandir-marcinr.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/feeds/66835044800798807/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7499134442941458406&amp;postID=66835044800798807' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/66835044800798807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7499134442941458406/posts/default/66835044800798807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mithrandir-marcinr.blogspot.com/2006/11/lub-ubstwa.html' title='ŚLUB UBÓSTWA'/><author><name>Marcin Radomski OFMCap</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17959897092823731630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_jCajdi_4JYI/TAAgMLh5sII/AAAAAAAAAa4/3H8Chw1JO-0/S220/Radomski_Marcin.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
