Maleo Reggae Rockers & Bob Marley

Loading...

Witam!

Dawno, dawno temu około 1100 roku z woli samego Eru w Środziemiu pojawił się Gandalf wraz z czteroma innymi Istari...Gandalf to imię jakie Istari otrzymał od ludzi z Północy, elfy natomiast nazwały go Mithrandirem, czyli szarym pielgrzymem...Pochodził z Valinoru, w Środziemiu natomiast nie miał stałego miejsca zamieszkania...Przyjaciel Wolnych Ludów, największy przeciwnik ciemności...Franciszkańskie życie jest życiem szarego pielgrzyma (greyfriars - szarzy bracia, tak w Wielkiej Brytanii i Australii nazywa się franciszkanów) naszym domem jest Królestwo Niebieskie, do którego idziemy przemierzając nasze Śródziemie...

Sunday, April 25, 2010

Smutasy?

Dziś Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Ważny dzień. dla całego Kościoła. Dzień modlitwy i refleksji nad tajemnicą powołania. Benedykt XVI skierował do nas słowa następujące:

"Jezus wskazał głęboką jedność w miłości jako znak wyróżniający Jego uczniów: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35). W sposób szczególny kapłan powinien być człowiekiem wspólnoty, otwartym na wszystkich, zdolnym do tego, by prowadzić w jedności całą wspólnotę wierzących, którą Dobroć Boża mu zawierzyła. Ma pomagać w przezwyciężaniu podziałów, w łączeniu rozłączonych, w łagodzeniu napięć i nieporozumień, w przebaczaniu krzywd. W lipcu 2005 roku, spotykając się z duchownymi w Aoście, powiedziałem, że jeśli młodzi ludzie widzą kapłanów odizolowanych i smutnych, to z pewnością nie czują się zachęceni do naśladowania ich przykładu. Jeśli pomyślą, że taka jest przyszłość kapłana, rodzą się w nich obawy. Ważna jest zatem taka forma wspólnoty życia, która ukaże młodym ludziom piękno bycia kapłanem. Wówczas młody człowiek powie: „to może być także moja przyszłość, tak chciałbym żyć”

Kapłan odizolowany i smutny…Czy taka jest przyszłość kapłana? Na pewno nie! Potrzebujemy pasji i radości życia. Jak dziś Słowo do nas mówi: "Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą za Mną." To Słowo dotyka niesamowicie. Jezus zna mnie. Jestem Jego owcą. To nadaje moc tożsamości. Każdy z nas chce gdzieś przynależeć. To nadaje tożsamość. mamy różne subkultury, grupy, kluby i tak dalej. To wszystko pokazuje pragnienie tożsamości i przynależności. Moje owce… Jezus nadaje mi tożsamość i przynależność do Niego. Każde powołanie wychodzi ze wspólnoty. To Orędzie Papieża to wezwanie do nas, do każdego, kto jest częścią Kościoła. abyśmy tworzyli wspólnotę, która ma silę od Pana aby miłować. Miłować w wymiarze krzyża. Wspólnota, która żyje prawdziwie Jezusem nie ma szans na smutne i odizolowane egzystowanie! Kapłan, który wychodzi z takiej wspólnoty i żyje Jezusem nie będzie odizolowanym smutasem. Bo nie można się smucić i izolować, kiedy Jezus Zmartwychwstały wypełnia i nadaje sens życiu.

W tym szczególnym dniu, proszę o modlitwę za mnie i za moich współbraci abyśmy nie ulegli pokusie bycia smutasami i odizolowanymi.
Zapraszam także na wersję "frondową" bloga na Szary pielgrzym

2 komentarze:

Ziarno`s said...

Radość a smutek ... zawsze na ten samej szali, i zawsze się równoważą. Jakie było by życie gdyby nie one ? Gdyby nie sam Bóg ?
Było by nic nie warte !
Dzięki padre, ze tego bloga :)

Anonymous said...

Msza święta i Solidarni 2010.
Słabo mi się zrobiło - jak można rozmawiać, promować tak nieobiektywny i zmanipulowany film? Czy Brat wie, co to jest rzetelność i bezstronność? Co to jest etyka dziennikarska, jakieś zasady moralne i obiektywizm? Druga sprawa - miejsce – jak w kościele, można rozmawiać o tym filmie i patriotyzmie? Kim jest Jezus? Po, co On ten Kościół zbudował? Dla patriotyzmu? Żeby dzielić ludzi - my, oni? Dla uprawiania polityki – ten kandydat jest The Best, bo jest patriotą? Człowieku, zastanów się po, co Cię powoła Pan.

Hm, dziwna sprawa – chyba jestem myślący inaczej - dla mnie nie ma granic, podziałów, patriotyzmu - jest Zmartwychwstały Chrystus i wszystko to, co się z Nim wiąże. Proste!

Z Bogiem

J.